Kordialne
Wiecznie wpieniony kot - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: NATURA (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=213)
+--- Dział: Zwierzęta (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=187)
+--- Wątek: Wiecznie wpieniony kot (/showthread.php?tid=3321)

Strony: 1 2


RE: Wiecznie wpieniony kot - Wąsatka - 25-07-2017

(25-07-2017, 15:03 )ro_bot napisał(a):  Thor,czy czasem nie myslisz kategoriami moich dziadków?
Kazali mi obciągać kota ze skóry ponoć na korzonki.
Popłakałem się,ale robotę dokończyłem.

Biedactwo.  sjksjd3  Faktycznie okładali się kociną?


RE: Wiecznie wpieniony kot - ro_bot - 25-07-2017

Mnie nie bo jeszcze za młody byłem żeby na starcze dolegliwości się uskarżać.
No ale kocie skórki przyszyte w okolicach lędźwiowych do kufajki ponoć zbawienne działanie miały.
To oczywiście próba obalenia jednego z porąbanych mitów.


RE: Wiecznie wpieniony kot - bonaparte - 26-07-2017

A nie lepiej żywego kota sobie na kolanach położyć oczko


RE: Wiecznie wpieniony kot - hogan - 26-07-2017

(25-07-2017, 18:40 )ro_bot napisał(a):  To oczywiście próba obalenia jednego z porąbanych mitów.

Zwierzęta od zawsze, wykorzystywane są w medycynie.
Skóra z kota, ma rzeczywiście zbawienne działania.
Zauważyłeś, że kot, do leżenia czy spania, wybiera miejsca ciepłe i naelektryzowane, czyli różne urządzenia elektryczne?
I to jest właśnie to, bo żywy organizm, naładowany od elektryki i do tego, mocno rozgrzany, to jak bioprądy na korzonki.
Wszelkie kremy, maści, są robione na bazie skór, zębów i tłuszczu zwierzęcego.


RE: Wiecznie wpieniony kot - jankobzykant - 28-07-2017

(26-07-2017, 6:33 )Jbonaparte napisał(a):  A nie lepiej żywego  kota sobie na kolanach położyć oczko

Może podrapac lub uciec.
Martwy lub sama skora raczej nie.


RE: Wiecznie wpieniony kot - hogan - 28-07-2017

(28-07-2017, 10:45 )jankobzykant napisał(a):  Martwy lub sama skora raczej nie.

A kot zombi?  ubawa2

[Obrazek: 477446_b9c9_1024x2000.jpg]


RE: Wiecznie wpieniony kot - Nebo - 02-08-2017

To tylko z martwego, ale umarłego naturalną śmiercią jak już.
Nie wyobrażam sobie zabijania kotów.
Nawet zabijanie świń coraz mniej trawię.


RE: Wiecznie wpieniony kot - ro_bot - 02-08-2017

Spróbuj sobie wyobrazić kota trzęsącego się ze strachu z twarzą i łapami obgryzionymi przez psy czy tam ludzi.
Śmignąłem drewnem przez łeb.


RE: Wiecznie wpieniony kot - Nebo - 02-08-2017

Prędzej bym go opatrzył i przytulił niż zabił.