Kordialne
Szaroburość - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Szaroburość (/showthread.php?tid=3088)

Strony: 1 2


RE: Szaroburość - Wąsatka - 27-04-2017

Dziękuję, postoję. Mam syndrom białego fartucha.  <gxvk2> <gxvk5>


RE: Szaroburość - hogan - 27-04-2017

Kiedyś, w jednym szpitalu gdy byłam pacjentką i nie musiałam tam być ubrana w pidżamę, to specjalnie nakładałam
na przykład, biały żakiet z rękawem 3/4, tak aby pod nim było widać mankiet długiego rękawa, kolorowej bluzki i lubiłam wpadać
na palarnię. I niby to była palarnia ale jak wpadałam znienacka, to wszyscy od razu na baczność, jakby coś zawinili   :ubawa: 
Znali mnie, wiedzieli, że lubię żarty ale też często ktoś się wkurzył, że ich straszę, bo myśleli, że jakiś lekarz wchodzi.
A tam dodatkowo, były drzwi przeszklone i było widać praktycznie tylko białe ubranie, to oni w strachu, kto wchodzi ubawa2
A ja miałam ubaw :zdziwienieke:


RE: Szaroburość - Siwy - 28-04-2017

(27-04-2017, 20:47 )hogan napisał(a):  No widzisz. ubawa2

Dlatego ja chodzę w jasnych bo nigdy nie nałożyłabym tego samego ubrania drugi raz, zanim bym go
nie wyprała i dlatego noszę jasne, bo wiem, że wszystko i tak się brudzi a jak codziennie 3 x się przebieram
to nie ma opcji abym chodziła w czymś brudnym. W szpitalach czy przechodniach, po moim ubiorze, często
ktoś myli mnie z lekarzem  :lol:

Ja chodzę w czarno, szarych.Nic nie widać.Wieczorem opieram o ścianę jak bardzo zesztywnieja i jest gites. paaluh
Szkoda wody, proszku i czasu na takie fanaberie.
Drugi komplet mam kosciółkowy, to go od piątku wietrze.