RE: Zazdrość, budująca związek -
Boldusia - 29-11-2017
Jestem za zazdrosna ot i co, bo jakbym powiedziała, że wcale- o to byłaby nieprawda.
No bo jak tu nie być? Zazdrość nie musi rujnująca być. Można przecież tak to zrobić, że nie niszczy a buduje, i nawet przyjemna jest.
Taka delikatna, dająca partnerowi, że jest ważny, najważniejszy.
A jak ktoś chce śledzić kogoś, z zazdrości podejrzewać, to niech się na kontrolera biletów MPK najmie.
RE: Zazdrość, budująca związek -
ro_bot - 29-11-2017
(29-11-2017, 17:38 )Boldusia napisał(a): Taka delikatna, dająca partnerowi, że jest ważny, najważniejszy.
Celujący Boldusiu.
RE: Zazdrość, budująca związek -
hogan - 29-11-2017
Jak to leciało?
Bez zazdrości nie ma miłości, ot co, śpiewała Wioletta
RE: Zazdrość, budująca związek -
Wąsatka - 30-11-2017
Albo "nie ma miłości bez zazdrości".
Jestem za tą zdrową zazdrością, która uświadamia z kim jesteśmy i jacy jesteśmy i która czasami pełni rolę motywatora.
RE: Zazdrość, budująca związek -
hogan - 30-11-2017
Albo i tak :lol:
Już nie pamiętam jak to było ale nieważne, ważne, że wiemy o co chodzi.
Zazdrość musi być, bo nie wyobrażam sobie związku bez zazdrości, to tak jak by się kogoś w ogóle
nie kochało, jakby nas nie obchodził.