RE: Bóg nie żyje -
Filip - 09-12-2016
Hogan to tak urobiłaś na swoje rozumowanie, do czego masz oczywiście prawo.

Wzór do naśladowania Św. Paweł powiedział:
"Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego"
Jeszcze raz powtarzam co napisałem post powyżej, z punktu widzenia Boga, my teraz nie żyjemy - my umieramy. Cały problem polega na zrozumieniu tego faktu i skierowanie sie na drogę św. Pawła, co niestety proste nie jest.
RE: Bóg nie żyje -
hogan - 09-12-2016
No nie wydaje mi się żebym coś urobiła, jak to nazwałeś. Tak uważa wiele religii, nie tylko ja, będąca przeciwniczką
wszelkich religii.
RE: Bóg nie żyje -
Ruta - 17-07-2017
Aż mi się przypomina jeden z moich wierszy.
Mi trochę określenie "żyć" do obrazu boskości, czy nawet boga nie pasuje.
To o wiele za małe słowo dla określenia tego co robi bóg/boskość.
RE: Bóg nie żyje -
Hendi - 31-10-2017
(08-12-2016, 15:49 )hogan napisał(a): A gdy Jezus powiedział: kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa
Tu miał na myśli to, że nawet jak będą nas katowali z powodu wiary ale Boga i Jezusa się nie wyprzemy,
to w nagrodę otrzymamy życie wieczne.
W rzeczy samej, Hogan. Właśnie o to chodziło Panu Jezusowi. Jest to zgodne z innymi fragmentami Biblii.
RE: Bóg nie żyje -
litek - 10-11-2017
(08-12-2016, 11:55 )Filip napisał(a): Hogan sprawa jest prosta i powtarza się nam w naszej rozmowie kolejny raz. Tylko czy ja potrafię to jasno przedstawić? Każdy z nas ma swój punkt obserwacji i każdy z nas uznaje go za jedyny oczywisty i prawdziwy. Mówiliśmy o tym np. odnośnie wątku zła.
W Biblii to zagadnienie jest ciągle wałkowane.
Odnośnie cytatu nasz obecny stan jest formą śmierci pomimo, że wydaje sie nam, że żyjemy. Jezus mówi, że jeżeli bardzo bedziemy się upierać przy tym, że to jednak życie to zgodnie ze stanem faktycznym umrzemy. Ale jeżeli zrozumiemy, że nie żyjemy i ten fakt przyjmiemy, a jedyną osoba mogąca nas wybawić jest Jezus Chrystus, to przejdziemy przez śmierć i będziemy żylli. Ale dla tu żyjących, będziemy martwi.
Może to skomplikowanie i niejasno wytłumaczyłem, ale tak to wygląda i o tym Jezus mówi i o tym jest ten wątek.
Niekoniecznie trzeba przejść przez śmierć żeby żyć. Noe nie zginął w potopie, mógł dalej cieszyć się życiem.