RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
Mgiełka - 22-01-2016
(19-01-2016, 13:09 )hogan napisał(a): Czy rzeczywiście, nie powinniśmy nic mówić o sobie, czy pisać na forum?
Zabrzmi to teraz, jak masło-maślane - nie pisanie nic to nie pisanie nic.
Czyli, jeśli nie chcemy być komentowani i określani to się po prostu nie udzielajmy w sieci.
Ale i tak nie uchroni nas to od "bez-śladu" o sobie, bo gdzieś tam w realu, ktoś-kiedyś zrobił nam fotkę w grupie i potem tę swoją! fotkę, ale z "inwentarzem" wstawił w sieć. I odznaczył! I już krążymy po sieci

Ja niedawno swojego "ryjka" znalazłam w sieci, gdy wpisałam w google namiary adresowe firmy koleżanki. Wyskoczyła mi nazwa jej firmy, ale na stronie w grafice - mój ryjek

ze zdjęcia grupowego. No i już nie ma się na to wpływu
Wpływ ma się jednak na to co się pisze o sobie na wszelakich portalach :dokuczacz:
Nie chcemy być oceniani (krzywdzeni w opisie) to nie dokonujmy wiwisekcji
Moje pytanie! Dlaczego uzewnętrzniamy się w ogóle? Wystawiamy się na ocenę ludzi często bez empatii?
Bez empatii???
A z drugiej strony co mnie tak naprawdę obchodzi problem w końcu anonimowego człowieka?
Jego problem tak naprawdę może być subiektywnym problemem i nawet nie wartym zagadnienia. To może być paskudny człowiek. Taki np. Ebenezer Scrooge. Przedstawia ten człek swoją wizję odbioru świata, a w rzeczywistości jest wrednym typem, któremu nawet nie powinno się współczuć :wink:
RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
Siwy - 22-01-2016
Przecież się zmienił.
RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
hogan - 22-01-2016
Tak Mgiełko, takie sytuacje są nieuniknione ale mamy na to wpływ, jeśli ktoś wstawi gdzieś zdjęcie grupowe. Możemy zażądać usunięcia.
Tu mi raczej chodzi o takie sprawy, co sami deklarujemy o sobie i czy powinniśmy to robić, czy unikać jak ognia?
I właśnie moim zdaniem, uważam, że ten kto czyni dobrze, słusznie i sprawiedliwie, to nie ma obaw na to, aby o sobie
pisać, tylko tu wkracza drugi dylemat wielu ludzi: Co począć z tymi zwyrodnialcami, co mimo dobrej naszej osobowości, ktoś
nas oczernia, choćby\z zazdrości czy z nudy we własnym życiu?
RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
ro_bot - 22-01-2016
Kiedyś ludzie pisali pamiętniki i przeczytanie ich przez kogoś należało do bardzo złych występków.A zrobienie z tej wiedzy użytku jeszcze gorszych.Coś jak współczesny hejter czy troll.
W sumie niewiele się zmieniło.A jak zaradzić?Ignorować żeby ta jego nuda i zazdrość trwały nadal.
RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
hogan - 22-01-2016
Ludzie z silną osobowością tak czynią, że ignorują a co z osobami, które nie umieją w ten sposób sobie zaradzić?
Czeka je psychiatryk przez złych ludzi i mimo, że ktoś był dobry?
RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
ro_bot - 22-01-2016
Tym o słabej osobowości pozostaje radzić nie posiadanie profili,albo bycie mniej wylewnymi w pisaniu o sobie.
RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
hogan - 22-01-2016
Masz rację ale co jak jest już za późno albo, że ktoś nie spodziewał się takiej sytuacji?
RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
ro_bot - 22-01-2016
To już zależy od konkretnej sytuacji.
Jeżeli pojechano po nas niesłusznie,największym błędem jest szukanie winy w sobie i(o zgrozo)znalezienie.
Jak to stwierdził Hemingway-denerwować się to karać siebie za głupotę innych.
A jeżeli słusznie...Za błędy trzeba płacić i wyciągać z nich wnioski.
RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
hogan - 22-01-2016
No skoro niesłusznie to i nikt nie będzie doszukiwał się winy w sobie.
RE: Im mniej o mnie wiesz, tym mniej mnie skrzywdzisz -
Jimmy - 24-01-2016
Ja jestem bardzo nieufny w stosunku do ludzi,toteż zawsze jestem ostrożny w kontaktach z nimi.Ale tez i nie ma niczego,czym mógłbym sie pochwalić.Nie mam o czym, mówić