RE: Dorosłość -
hogan - 19-01-2016
Twoim zdaniem, przebywanie w urzędzie pracy to dorosłe życie?
Chyba nie, bo ile niedojdów tam przychodzi.
RE: Dorosłość -
bonaparte - 19-01-2016
Użyłem bardziej przenośni a nie chodziło mi o sterczenie w kolejkach w urzędzie pracy

Chodzi mi o moment w zyciu gdzie człowiek sam musi o siebie zadbać i pierwszy raz poczuje, że coś od niego zależy
RE: Dorosłość -
hogan - 19-01-2016
No ale o takich też wcześniej pisałam, że nie zawsze musi to oznaczać dorosłość.

Ktoś dba o siebie, pracuje, utrzymuje rodzinę ale wcale nie musi zachowywać się jak dorosły.
Robi te rzeczy, bo musi a najchętniej, zamiast na przykład opiekować się małym dzieckiem, poszedłby
do pubu z kumplami czy do dyskoteki.
RE: Dorosłość -
Mgiełka - 22-01-2016
Wg mnie to, jak się czuje odpowiedzialność.
Ostatnio oglądałam film dokumentalny o dziewięciolatku, który opiekuje się swoim niewidomym ojcem.
Uczy się, dorabia-zarabia sprzedając butelki-złom.
To jest dziecko, do fizycznej dorosłości mega czasu przed nim, ale to już nie będzie człowiek, który zapomni się na podwórku przy grze w piłkę....
RE: Dorosłość -
hogan - 22-01-2016
Bardzo trafne porównanie. Tu widzimy, że jako osoba, nie musimy być w pełni rozwinięci jako dorosłe osoby ale mamy
mózg dorosłej osoby jak sytuacja tego wymaga. Być może, takie dziecko po latach powie, że nie miało dzieciństwa
ale mimo to, w danej chwili potrafi zachować się lepiej, niż niejeden fizycznie dorosły człowiek.