RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
Siwy - 08-08-2014
Generalnie życie pewnie nie ma jakiegoś uzasadnionego sensu, przez to zajmuje się tym co aktualnie mi "przyniesie" i koncentrując się na tym, jakoś je przeżywam....no przeszło pół wieku tym sposobem mi się udało zaliczyć.
Powaliła mnie ta filozofia, naprędce wymyślona...ale myślę że u mnie sprawdza się, o tyle o ile...:buzki:
PS.
Okropna klawiatura...wrrrr
RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
cichutkiszept - 09-08-2014
dla mnie ma
bo mogę podziwiać piękne rzeczy
czuć emocje i uczucia
sprawiać radość i ból (to zazwyczaj niechcący )
widzieć i czuć
mogę biec stać czy iść powoli
zmieniam się - zmieniam swoje życie i ta zmiana ma sens.
RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
Roślinka - 09-08-2014
Tylko najpierw trzeba mieć motywację, fajnie jak jest..jak nie ma motywacji, nie ma marzeń na przyszłość..to sens znika
RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
hogan - 09-08-2014
No ale biegnąc za marzeniami, które być może nie spełnią się, też nie ma sensu bo tracimy życie na coś, co jest nierealne.
RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
Roślinka - 09-08-2014
Masz rację, jednak jak nie masz marzeń, takich do zrealizowania, ma się rozumieć przy ziemskich to jaka jest motywacja ?
RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
Siwy - 09-08-2014
(09-08-2014, 14:10 )Roślinka napisał(a): Masz rację,
Aniu, ale jesteś ugodową kobietą

Nie prawda, nie ma racji......

Noo z tymi nierealnymi marzeniami to tak....troszeczkę :zdziwienieke:
RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
Roślinka - 09-08-2014
Krzysiu, nie jestem ugodowa

..czasem nie wiem czy mam rację, więc oddaję berło
RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
Siwy - 09-08-2014
W życiu...upieraj się...i to jest sens, dla samego sensu.:radocha:
RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
Roślinka - 09-08-2014
Nie umiem..odpuszczam może za szybko, ale nie umiem stać uparcie przy swoim, nawet wtedy jak wiem, że mam rację, odpuszczam

Za stara jestem by uczyć się od nowa
RE: Życie nie ma dla mnie sensu? -
hogan - 09-08-2014
Krzysiu, jak upierałabym się we wszystkim to pewnie już siedziałabym w kiciu bo nie wytrzymałabym i kogoś bym zabiła :ubawa: A więc to bardzo słuszne jest wyjście aby ustąpić jak nie ma się pewności, no ale inna sprawa jak wie się o swojej racji a ktoś Ci wypisuje czy mówi jakieś pierdoły za przeproszeniem, to bez dyskusji można lekko takiego kogoś palnąć :zdziwienieke: