RE: Matka szuka żony dla syna -
ro_bot - 17-12-2015
Może to śmieszne i komiczne,ale pomijając te wszystkie śmieszne statystyki-
-wiecie co jest najczęstszą przyczyną rozwodów?
RE: Matka szuka żony dla syna - Belial - 17-12-2015
Ja nie wiem
RE: Matka szuka żony dla syna -
ro_bot - 17-12-2015
Z obserwacji własnych zauważyłem,że najbardziej destruktywne dla małżeństw są próby ingerencji teściów i rodziców.
RE: Matka szuka żony dla syna - Belial - 17-12-2015
To na pewno . Związek dwóch osób jest wyłącznie ich sprawą i jak ktoś w to ingeruje to albo przepędzić takiego bez wzgledu na to czy jest to matka , ojciec czy kolega abo faktycznie taki związek skazany jest na porażkę
RE: Matka szuka żony dla syna -
hogan - 17-12-2015
To jest racja Robociku ale są też wspaniałe teściowe, tylko że należą do mniejszości.

Na przykład babcia, czyli mama mojej mamy, była przez mego tatę uwielbiana, zawsze miał dla niej
respekt, szacunek i kochał chyba bardziej niż własną matkę.
No i Nasza Myszka? Też jest wspaniałą teściową.
RE: Matka szuka żony dla syna - Belial - 17-12-2015
Zgoda, są ale wspaniałe teściowe nie ingerują w związki swoich synów czy córek
RE: Matka szuka żony dla syna -
hogan - 17-12-2015
Masz rację ale mi chodziło tylko o to, że nie wszystkie są potworami :lol:
Pewnie więcej mamy na Gryfie wspaniałych teściów ale bliżej nic mi o tym nie wiadomo.
RE: Matka szuka żony dla syna - Belial - 17-12-2015
Oczywiście że są wspaniali teściowie . moim poście powyżej miałem na myśli dowolną osobę która ingeruje w związek czy to teść czy to kolega .
RE: Matka szuka żony dla syna -
hogan - 17-12-2015
Nie mam żadnych przykładów na ingerencję kolegów.

Takowi też bywają?
RE: Matka szuka żony dla syna - Belial - 17-12-2015
Oj bywają kilku moich już byłych kolegów próbowało mnie zwrócić przeciw Ewelinie ingerując w nasz związek mówiąc do nie że zostaw ą , wypadłeś z obiegu po co ci to a do Eweliny że niby jakim prawem ona nie lubi gdy ja miałbym z nimi gdzieś pójść n robotę czy wypić itd Ale że ja załatwiam sprawy dość szybko zdecydowanie to jż od dłuższego czasu mamy spokój. Nie mgli zrozumieć że wpadłem z ekipy i mam swoje życie . No to zrozumieli
Teraz też mam kolegów też ze starych czasów ale ci z kolei wiedz o co chodzi , rozumieją mój wybór i jest ok. pozdrawiamy się na ulicy czasem pogadamy przy jakims piwku