RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi -
Filip - 15-12-2015
Hogan przecież podałem ci fragmenty z Biblii mówiące o tym, że Jezus zlecił apostołom odpuszczanie grzechów. Nakazał słuchanie ich, tak jakby Boga słuchano. Dał Piotrowi klucze do królestwa niebieskiego i to co on zadecyduje będzie wiążące również w niebie. Kościół zatem mógł przyjąć wiążącą formę pojednania z Bogiem, taka jaką przyjął.
Każdy ma prawo ją uznać lub nie. Ale nie można mówić, że spowiedź nie ma oparcia w Biblii, bo jak widać ma.
RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi -
hogan - 15-12-2015
Oczywiście, że ma poparcie, jeśli w ten sposób będziesz interpretował słowa Boga ale Bóg wcale takich słów w swej księdze
nie podał. I to jest właśnie nadinterpretacja i co Ci wcześniej wyjaśniłam.
RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi - Belial - 15-12-2015
Osobiście nie interesuje mnie czy taka spowiedź się podoba Bogu czy nie . Nie uznaje spowiedzi przed księdzem bo nie jest on dla mnie żadnym pośrednikiem między mną a Bogiem a tylko zwykłym urzędnikiem firmy o nazwie Kościół Katolicki . Dla mnie Bóg to jedno a kościół i księża to drugie wierzę w Boga jakkolwiek Go pojmuję a nie w kościół .
RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi -
hogan - 15-12-2015
Wielu jest takich ludzi, ja też do nich należę
RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi -
Filip - 15-12-2015
(15-12-2015, 10:17 )hogan napisał(a): Oczywiście, że ma poparcie, jeśli w ten sposób będziesz interpretował słowa Boga ale Bóg wcale takich słów w swej księdze
nie podał. I to jest właśnie nadinterpretacja i co Ci wcześniej wyjaśniłam. 
Hogan dziwi mnie twoja świadoma lub nieświadoma wybiórczość myślowa. Powiedz a dzięki jakiemu prawu ludzie wybrali z częgo się owa Księga ma składać? Kto dam im prawo decydować to pasuje, to nie pasuje. To jest słowa Boga, to jest święte - a to nie.
Przyjmujesz tą samą interpretację tylko wybiórczo. Gdy decydowano o składzie Biblii, to zgoda, Gdy decydowano o formie pojednania z Bogiem, to już nie.
RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi -
hogan - 15-12-2015
Bóg zadecydował co ma się w Biblii znajdować a więc nie powinniśmy ich zmieniać jak nam wygodniej lub jak nam pasuje.
RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi - Belial - 15-12-2015
Bóg decydował o tym co ma być w Biblii ? A skąd to przypuszczenie ? Ja myślę ze pisali to ludzie niejednokrotnie jeszcze odurzeni różnymi substancjami
Masz na to dowód? Nie, to nie wypisuj bredni- hogan
RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi -
Filip - 16-12-2015
(15-12-2015, 22:22 )hogan napisał(a): Bóg zadecydował co ma się w Biblii znajdować a więc nie powinniśmy ich zmieniać jak nam wygodniej lub jak nam pasuje. 
Hogan a jakie dowody masz na to, że to Bóg decydował o składzie Biblii? Czy nie jest tak, że ludzie decydujący o tym, kierowali sie m. in. tymi słowami Jezusa, które cytowałem powyżej?
RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi -
hogan - 16-12-2015
(16-12-2015, 10:11 )Filip napisał(a): (15-12-2015, 22:22 )hogan napisał(a): Bóg zadecydował co ma się w Biblii znajdować a więc nie powinniśmy ich zmieniać jak nam wygodniej lub jak nam pasuje. 
Hogan a jakie dowody masz na to, że to Bóg decydował o składzie Biblii? Czy nie jest tak, że ludzie decydujący o tym, kierowali sie m. in. tymi słowami Jezusa, które cytowałem powyżej?
Na wiarę nie ma dowodów i dobrze o tym wiesz a moja uwaga do Beliala, tyczyła się tych środków uderzających, bo to już nazywa się hipokryzja i obrażanie uczuć religijnych innych ludzi.
A cytaty jakie podałeś wcześniej, z pewnością roztropni ludzie korzystali z mądrości od Boga a więc z każdego słowa jakie Bóg przekazał.
Ale nie tyczą się powyższe wersety spowiedzi jakiej udziela KRK.
RE: Krótka religijna i polityczna historia spowiedzi -
Filip - 16-12-2015
Belial uznaje tylko swojego Boga.
A Tobie jak widać, brakuje konsekwencji w argumentacji. Jeśli następcy apostołów mogli przyjąć Biblię, to mogli też wprowadzić śluby małżeńskie, celibat, czy przyjąć formę pojednania z Bogiem itd.
Oczywiście każdy ma prawo powiedzieć, to nie dla mnie i żyć po swojemu, jak to czyni Belial. Mnie jego argumentacja nie obraża.