RE: Jak do tego doszło? -
mysz - 10-12-2015
A może to jest taki jakby test, jak zareagują kierowcy czy użytkownicy drogi na taką sytuację czyli czy ktoś się zatrzyma? zareaguje? zainteresuje?....albo żart z ukrytą kamerą?

bo na wypadek to nie wygląda, samochód nie jest zniszczony i na fotomontaż też nie....chociaż, chociaż jak dobrze się przyjrzeć kołom w jaki sposób opierają się na tablicy a raczej prawie nie opierają, to możliwie, że to fotomontaż.
RE: Jak do tego doszło? -
hogan - 11-12-2015
No tył to on ma cały w mak rozwalony