RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
mysz - 27-09-2015
Teraz z kuchni go widzę...dobrze, że nie z sypialni, wtedy spać nie mogę, kiedy zagląda mi w okno...chociaż zasłonięte żaluzje a jednak czuję go za oknem i wtedy kręcę się z boku na bok i nie ma spania :lol:
RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
hogan - 27-09-2015
Jak znam siebie, to i tak o tej godzinie jeszcze nie zasnę ale szkoda, że go nie widać u mnie z okna.
Bloki zasłaniają.
RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
mysz - 27-09-2015
Może się przemieści?
RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
mysz - 27-09-2015
RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
hogan - 27-09-2015
Raczej nie, bo on pójdzie jakby do przodu a wtedy tym bardziej nie będzie widać.
RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
ro_bot - 27-09-2015
Widzę go jak na dłoni,aż razi w oczy.
Noc i tak pracowita więc podzielę się wrażeniami,tylko nie wiem czy zdjęcie telefonem pokaże coś z tej krwawości.
RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
mysz - 28-09-2015
Tak, jest bardzo jaskrawy...jak dotrwasz to pstryknij zdjęcie krwawemu, bo ja nie wiem czy dotrwam, bo muszę wstać 3,30 i być na chodzie, więc wypadałoby się przespać
RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
hogan - 28-09-2015
Fajnie Robociku
Myszko, to wcale się nie kładź
RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
ro_bot - 28-09-2015
Luna spąsowiał jak gimnazjalistka w rzeczy samej.
Nie dziwie się mu wcale bo w końcu cały świat na niego patrzył.
Zdjęcia nie wklejam bo wyszło beznadziejnie
RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! -
mysz - 28-09-2015
No i nie widziałam :wrzeszcz: ...jeszcze po godz. 2-giej obserwowałam jak wędrował ponad chmurami, pokazywał się i znikał za chmurami...te chmury na jego drodze chowały go ale chwilami był widoczny choć siwy za chmurami aż całkowicie się schował...potem około 4,30 obejrzałam niebo i nigdzie go nie widziałam :wrzeszcz: ...może dlatego, że było pochmurno i zanosiło się na deszcz? a mogłam się wyspać zamiast bawić się w detektywa :zdziwienieke: