Kordialne
Krwawe zaćmienie Księżyca! - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Anomalia/ logika/ fama (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=183)
+--- Wątek: Krwawe zaćmienie Księżyca! (/showthread.php?tid=1850)

Strony: 1 2 3


RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - mysz - 27-09-2015

Teraz z kuchni go widzę...dobrze, że nie z sypialni, wtedy spać nie mogę, kiedy zagląda mi w okno...chociaż zasłonięte żaluzje a jednak czuję go za oknem i wtedy kręcę się z boku na bok i nie ma spania :lol:


RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - hogan - 27-09-2015

Jak znam siebie, to i tak o tej godzinie jeszcze nie zasnę ale szkoda, że go nie widać u mnie z okna.
Bloki zasłaniają. ubawa


RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - mysz - 27-09-2015

Może się przemieści?


RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - mysz - 27-09-2015




RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - hogan - 27-09-2015

Raczej nie, bo on pójdzie jakby do przodu a wtedy tym bardziej nie będzie widać. ubawa


RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - ro_bot - 27-09-2015

Widzę go jak na dłoni,aż razi w oczy.
Noc i tak pracowita więc podzielę się wrażeniami,tylko nie wiem czy zdjęcie telefonem pokaże coś z tej krwawości.


RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - mysz - 28-09-2015

Tak, jest bardzo jaskrawy...jak dotrwasz to pstryknij zdjęcie krwawemu, bo ja nie wiem czy dotrwam, bo muszę wstać  3,30 i być na chodzie, więc wypadałoby się przespać ubawa2


RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - hogan - 28-09-2015

Fajnie Robociku ubawa2

Myszko, to wcale się nie kładź  fizja


RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - ro_bot - 28-09-2015

Luna spąsowiał jak gimnazjalistka w rzeczy samej.
Nie dziwie się mu wcale bo w końcu cały świat na niego patrzył.
Zdjęcia nie wklejam bo wyszło beznadziejnie :smutek:


RE: Krwawe zaćmienie Księżyca! - mysz - 28-09-2015

No i nie widziałam :wrzeszcz: ...jeszcze po godz. 2-giej obserwowałam jak wędrował ponad chmurami, pokazywał się i znikał za chmurami...te chmury na jego drodze chowały go ale chwilami był widoczny choć siwy za chmurami aż całkowicie się schował...potem około 4,30 obejrzałam niebo i nigdzie go nie widziałam :wrzeszcz: ...może dlatego, że było pochmurno i zanosiło się na deszcz? a mogłam się wyspać zamiast bawić się w detektywa :zdziwienieke: