RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
hogan - 24-08-2015
To dobrze, że miałaś takie natchnienie i Ci się udało, gratuluję :zpuchar:
A teraz wróćmy do tytułu i tematu wątku.
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
Wąsatka - 30-01-2017
To ja wrócę, choć nie wiem czy będzie na temat.
W zeszłym roku zamówiłam sobie sukienkę na ślub (nie mój), rozmiar 36. Przychodzi upragniona paczka, wyciągam sukienkę, jakaś spora mi się zdaje. Przykładam, no nie duże to 36 i patrzę czy dobry rozmiar mi dali. Okazało się, że dostałam 46. Szczęście przesyłka i zwrot były darmowe, a ja stwierdziłam, że o ile fason jest śliczny, to sukienka nie jest warta nawet połowy swojej ceny. Skończyło się na kupnie materiału i krawcowej. Wyszło taniej i o niego lepiej niż oryginał.
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
hogan - 31-01-2017
Jak chodzi o Twoją wypowiedź Wąsatko, to też wolałabym dać do krawcowej ale teraz nie mam tu żadnej, muszę poszukać.
Co do przeżyć, to historia lubi się powtarzać, bo znów zamówiłam sobie różne potrzebne akcesoria do paznokci
i jak się okazało, płynu do zmywania żelu, zamówiłam tyle, że pewnie na jakieś 10 lat mi starczy.
Nie doczytałam, że są to butelki pół litrowe a zamówiłam 4, z myślą, że to są buteleczki takie coś jak 100 ml.
A kiedyś jak zamawiałam miękkie pumeksy do paznokci, to nie doczytałam, że są pakowane po 10 i też pewnie wystarczy
mi ich na jakieś 10 lat :zdziwienieke:
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
jankobzykant - 01-02-2017
Znalazłem kota. Przygarnąłem do domu