RE: Brak uczuć -
hogan - 19-08-2015
Nie wiem, tak tylko domniemam
I zgadza się, każde uczucie, gorsze czy lepsze, to zawsze jest uczucie.
RE: Brak uczuć -
rewind - 01-05-2016
(19-08-2015, 20:22 )hogan napisał(a): Czy istnieje człowiek, który nie ma uczuć?
Często albo zapewne prawie każdy spotkał się ze stwierdzeniem: On/ ona nie ma uczuć.
Zdaję sobie sprawę, że takie powiedzenie, jest tylko powiedzeniem i nie musi dosłownie tego odzwierciedlać ale
załóżmy, że tacy ludzie bez uczuć istnieją. Jak więc takich ludzi sobie wyobrażasz, co muszą robić abyś
wiedział/a, że to jest właśnie taki człowiek?
A do tego, co zrobić gdy na takiego byśmy się natknęli?
W pracy staram sie wylaczac uczucia.nauczylem sie tego z koniecznosci.Nie reagowac pod wplywem emocji.
Prywatnie nie.
RE: Brak uczuć -
hogan - 01-05-2016
A czy spotkałeś takich ludzi bez uczuć i czy wiesz jak sobie z nimi radzić?
RE: Brak uczuć -
rewind - 01-05-2016
(01-05-2016, 17:19 )hogan napisał(a): A czy spotkałeś takich ludzi bez uczuć i czy wiesz jak sobie z nimi radzić? 
Chyba nie spotkalem.kazdy jakies uczucia mial.nawet zle,ale mial.
Calkowity brak uczuc u normalnego czlowieka jest chyba niemozliwy.Podobno psychopaci uczuc nie maja,ale nie jestem pewien?A moze chodzi o socjopatów?
RE: Brak uczuć -
hogan - 01-05-2016
Są uczucia i są emocje i emocje ma każdy, czy to dobre czy złe a uczucia nie każdy musi mieć, może być
coś jak bezuczuciowiec.
RE: Brak uczuć -
rewind - 01-05-2016
(01-05-2016, 18:22 )hogan napisał(a): Są uczucia i są emocje i emocje ma każdy, czy to dobre czy złe a uczucia nie każdy musi mieć, może być
coś jak bezuczuciowiec. 
Czym sie rozni emocja od uczucia?Nie wiedzialem,ze to roznica.
RE: Brak uczuć -
hogan - 01-05-2016
Gdzieś to na forum wymieniałam ale nie chce mi się szukać, to przytoczę z neta:
Uczucie, to proces psychiczny odzwierciedlający stosunek jednostki
do otoczenia, do jego elementów i do samego siebie.
Pojęcia tego używa się na określenie względnie stałych, emocjonalnych
ustosunkowań się człowieka wobec pewnych przedmiotów, osób czy sytuacji.
Uczucie rodzi się w człowieku, jest wszechobecne. Towarzyszy mu jako szczególnie
silna forma przeżycia. Uczuciem reagujemy na zaspokojenie lub niedobór potrzeb
akceptacji i poczucia własnej wartości.
Emocja to stan duszy, umysłu i ciała, który jest reakcją na zdarzenia życiowe i na
innych ludzi. Emocja to szybka reakcja, może być burzliwa, pasywna lub apatyczna.
Jest zwykle doświadczana jako szczególny rodzaj stanu psychicznego.
Często towarzyszą jej lub następują po niej zmiany somatyczne, ekspresyjne,
mimiczne i pantomimiczne oraz reakcje o charakterze behawioralnym.
Od siebie dodam:
Wyróżniamy takie emocje:
• radość
• smutek
• strach
• gniew/złość
• wstręt/ obrzydzenie
• zaskoczenie
A na emocje, składają się uczucia i tu lista uczuć może być bardzo szeroka.
Czyli na przykład:
Radość(pierwsza emocja)- euforia, błogość, podniecenie, szczęście, rozbawienie, entuzjazm, zadowolenie,
zachwyt, wdzięczność, wesołość, ekscytacja, sympatia, życzliwość, satysfakcja, odprężenie, ożywienie,
serdeczność, czułość, ulga, beztroska, spełnienie, docenienie, przyjemność.
Smutek- zawód, gorycz, rozpacz, żal, melancholia, zmartwienie, przybicie, depresja, apatia, żałoba,
przygnębienie, ból, zranienie, przygaszenie.
Tak samo możemy wymienić stany uczuć do pozostałych emocji(tzn. do strachu, gniewu, wstrętu i zaskoczenia).
RE: Brak uczuć -
rewind - 01-05-2016
dziekuje.Czyli emocje sa chwilowe w reakcji na dana sytuacje,a uczucia dluzsze w czasie.
W takim razie ja chyba nie mam uczuc

Tzn. nie odczuwam jakichs specjalnych namietnosci do danych ludzi czy sytuacji albo rzeczy.Lubie kogos albo cos,ale to jest bardziej rozumowe.Przynajmniej mam takie wrazenie

Chwilowe emocje oczywiscie odczuwam.
RE: Brak uczuć -
hogan - 01-05-2016
Trochę inaczej to wygląda.
Jak czujesz radość, to masz emocję. Jak w czasie tej emocji(radości), odczuwasz na przykład zadowolenie, to nadal masz
emocję ale o uczuciu zadowolenia.
RE: Brak uczuć -
rewind - 01-05-2016
Uff

Juz sie przestraszylem,ze jestem powalony.
Takie emocje i uczucia mam.
Ale:
Kiedys (mualem 18 lat) matka wyslala na terapie grupowa.Nerwica natrectw.Trwalo 3 miesiace, uczestnikow okolo 20, 2 czy 3 terapeutow.Sala wylozona materacami (haha

) .Codziennie rano terapeuta pyta: co czujesz? Zawsze mnie to wkurzalo,bo trudno mi bylo doszukac sie w srodku jakiegos uczucia.Albo cos wymyslalem na poczekaniu,albo po chwili znajdowalem slad jakiegos uczucia.Bo nie przyjmowali odpowiedzi "nic nie czuje".
A ja naprawde najczesciej nic nie czulem

Nie wiem czy to jest normalne,ale tak bylo.
W kazdym razie terapia sporo pomogla.