RE: Sorry lae muszę -
Siwy - 05-07-2015
(04-07-2015, 11:23 )bonaparte napisał(a): Samemu to wiadomo co można sobie zrobić 
Lekarze są dobrzy i z powołaniem, ale nie zawsze się takich znajdzie, a tak trzeba się użerać z tymi którzy wykonują swój zawód za karę.
Jak jest niedoukiem to i powołanie mu nie pomoże.
Chyba powołanie do wojska za ruchomą tarcze strzelniczą lub oblatywacza nowych typów spadochronów(bez zapasu oczywiście)
RE: Sorry lae muszę -
gratka - 17-12-2015
(04-07-2015, 10:43 )hogan napisał(a): Mogę? Czy mogę coś napisać
Pierd..... ę lekarzy wsiem maści i uważam, że da się radę samu a teraz mnie zjedźcie 
Nie będę Cię opierniczać, tylko Ci życzę, abyś na tym stanowisku wytrwala jak najdłużej
Myślalam podobnie i nadal tak myślę, ale się lamię. To znaczy łamią mnie dolegliwości wieku , glupio teraz będzie iść i prosić o pomoc....
A rodzina naciska !
RE: Sorry lae muszę -
hogan - 17-12-2015
Tak, trzymam się nadal tego chociaż czasem bywa ciężko. Ja wiem, że jak teraz znalazłabym się u lekarza, to i pod nóż bym poszła
ze trzy razy a ja nie chcę już dać się ciąć.
RE: Sorry lae muszę -
rewind - 01-05-2016
(02-07-2015, 13:40 )hogan napisał(a): W ośrodkach zdrowia pracują same ku...y
Skąd to wiem? Netykieta zabrania mi ujawnienia faktów.
Wyrzeknij się lektykarzy!
A ładne chociaż?
Tak, trudno jest na NFZ cos zalatwic.
Popieprzone wszystko ostatnio.
Z tego co wiem lekarz w osrodku dostaje kase za "sztuke" pacjenta, co roku mniej bo NFZ ma wiecznie za malo.Leczenie na sztuke owocuje dziadostwem, brakiem badan i zaniedbaniem pacjentow.
No i pewnie wielu loekarzy z Wybrzeza wyjezdza do UK albo Skandynawii, o wiele lepiej tam zarabiaja, wiec w Polsce konkurencja mniejsza i nie zwolnia, bo nie ma "kim robic".
RE: Sorry lae muszę -
hogan - 01-05-2016
Nie jestem o innych orientacjach seksualnych a więc ciężko mi ocenić.
RE: Sorry lae muszę -
rewind - 01-05-2016
Dopisalem
RE: Sorry lae muszę -
hogan - 01-05-2016
Myślę, że masz rację w tym co dopisałeś
RE: Sorry lae muszę -
rewind - 01-05-2016
(01-05-2016, 15:00 )hogan napisał(a): Myślę, że masz rację w tym co dopisałeś 
Wole nie miec racji.Sam jak mysle,ze mam isc do osrodka,rece opadaja.
Chodze tylko po chorobowe

Leczenia tam zadnego nie ma.
na szczescie na razie tez mi zbytnio nie potrzeba leczenia,a jakies grypy lecze sam (biore od mamy recepte na antybiotyk).
Zeby leczylem kilka lat temu na NFZ (mialem wiecej czasu) i nawet zrobil,ale trwalo z pol, roku (co 14 dni wizyta, cala gorna szczeka do latania).
Najgorsze,ze nawet nie mozna takiego konowala skazac,bo w komisjach tez siedza lekarze.
Moja mama jest na emeryturze od 22 lat.Miala w pracy trudnosci,bo nie brala lapowek i dawala chorobowe czlonkom Solidarnosci jak potrzebowali.I chciala realnie leczyc a nie tylko pisac recepty.Charakter dosc zasadniczy, wojowniczy,czesto podpadala dyrektorom.Chyba ze 6 czy 7 razy zmieniala miejsce pracy.