RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
hogan - 12-06-2015
Problem w tym, że ten ów sąsiad nie ma żony
RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
Siwy - 12-06-2015
(12-06-2015, 0:48 )hogan napisał(a): Problem w tym, że ten ów sąsiad nie ma żony 
A może on jest pedałem i niepotrzebnie gość się martwi .
Na mój gust to facet przesadza i tyle.
No ale różnie w życiu bywa.
RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
hogan - 12-06-2015
Jak dowiem się coś więcej, to napiszę i chyba jest to zaraźliwe, bo teraz baczniej przyglądam się jego żonie :lol:
RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
Siwy - 12-06-2015
Moze ma jakies swoje tajemnice, nic nie znaczace.
A moze po prostu przewrazliwienie faceta.
RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
FigGa - 12-06-2015
a może szykuje mężowi jakąś niespodziankę i dlatego taka tajemnicza :lol: no nie wiem co mam myśleć, bo to podejrzane. A ja sama byłam zdradzana, więc jestem bardzo podejrzliwa..
RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
hogan - 12-06-2015
(12-06-2015, 4:46 )Siwy napisał(a): Moze ma jakies swoje tajemnice, nic nie znaczace.
A moze po prostu przewrazliwienie faceta.
A może jednak zdradza... no nie możemy być pewni żadnej z wersii, bo tak jak Figa napisała, Ona tak samo jest podejrzliwa bo sama
była zdradzana.
RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
Siwy - 12-06-2015
To zastrzelić gościa, znaczy się tego sąsiada i będzie sprawa pewna że więcej do zdrady z nim nie dojdzie.
RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
hogan - 13-06-2015
No ale jak jednak zdradza to znajdzie następnego i kto zastrzeli następnego jak mąż w więzieniu będzie? :ubawa:
RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
Siwy - 13-06-2015
(13-06-2015, 0:36 )hogan napisał(a): No ale jak jednak zdradza to znajdzie następnego i kto zastrzeli następnego jak mąż w więzieniu będzie? :ubawa:
Trudna sprawa, bo przy użyciu broni palnej są tylko dwie alternatywy.
Ta łagodniejsza to 25 lat a mniej łagodna to dożywotka. Pewnie po czterdziestu by Go wypuścili a w pierwszej po piętnastu?
Jednak w tą zdradę nie chce mi się wierzyć, jakoś to tak dziwnie mi to wygląda. Nie ma gostek jakiś kompleksów czy co??
To że jest psychologiem o niczym nie świadczy, nie widzi siebie z boku i neutralnie, obiektywnie.
RE: Problem sąsiada- czy jest coś na rzeczy? -
hogan - 13-06-2015
Odnosząc się do ostatniego zdania, właśnie dlatego z tym zwrócił się do mnie ale też jestem bezradna.
Niech wynajmie ekipę z programu "Zdrady" :zdziwienieke: