Kordialne
Ten kto cierpi to chrześcijanin? - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Teizm (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=162)
+--- Wątek: Ten kto cierpi to chrześcijanin? (/showthread.php?tid=1247)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - hogan - 30-03-2015

A jaka jest twoja i na podstawie jak sądzisz o swojej opinii?


RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - Siwy - 30-03-2015

(30-03-2015, 0:24 )hogan napisał(a):  A jaka jest twoja i na podstawie jak sądzisz o swojej opinii?

Na teraz, nie mam zdania :buzki: bezradny


RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - hogan - 30-03-2015

Co do mojej wypowiedzi, nigdy nie twierdziłam inaczej, wiem że tak to wygląda z mego punktu widzenia ale czytać w Biblii potrafię.
Nie trzeba żadnej filozofii aby to zrozumieć. bezradny


(29-03-2015, 20:49 )hogan napisał(a):  Ja zawsze piszę według Biblii i interpretacji jej we właściwy sposób nie opierając się na żadnych religiach. buziak Co z resztą podkreśliłam w pierwszym poście tego tematu.



RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - Krzysiek - 14-04-2015

Jestem po stronie Hogan, kiedy odkłada na bok systemy religijne i próbuje sama zmierzyć się z podstawowymi problemami egzystencjalnymi i duchowymi..
W dążeniu do prawdy tak trzeba...

Wertuję i studiuję pisma chasydzkie i tam znalazłem taką myśl wypowiedzianą przez rabbiego Nachmana z Bracławia:

"Są uczeni rabini, słynni ze swej znajomości Tory, którzy posiedli głęboką wiedzę o tekstach i komentarzach danych przez ich poprzedników.
Otóż to właśnie sprawia, że są oni niezdolni odnaleźć w Torze nowe treści, są bowiem zbyt uczeni.


Innymi słowy, odpowiedź należy znaleźć w sobie.
Człowiek musi się wycofać ze swojego "ja", aby dotrzeć do siebie samego...

Chwytacie, o co mi chodzi?


RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - Siwy - 14-04-2015

(30-03-2015, 0:24 )hogan napisał(a):  A jaka jest twoja i na podstawie jak sądzisz o swojej opinii?

Może na razie odniosę się do swojej opini. Czasami zmienia się pod wpływem nowych doświadczeń i obserwacji. Może dorastam....kto wie???


RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - hogan - 14-04-2015

Chwytam, chwytam Krzysiu o co Ci chodzi i to jest właśnie to!
Wyłączyć się i pomyśleć tak na czysto, tak jak dziecko, co nam podpowiada Biblia, co nam przekazuje, czy każda interpretacja jest dobra i która jest dobra?
Kim jestem, kogo słucham, z czym się zmierzam, co mnie czeka a co mnie ominie, itd.

Siwy, rozumiem, masz do tego prawo ubawa


RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - Krzysiek - 14-04-2015

Wydaje mi się, że sprawą rozstrzygającą jest przybliżeniu chociażby zdanie sobie sprawy z roli Miłosierdzia Bożego w stosunku do nas, niepoprawnych i wiarołomnych grzeszników.
Kiedy zadałem sobie pytanie, czy oddałbym życie lub dobrowolnie wziął na siebie karę aby ratować mego syna Jarka, odpowiedź była twierdząca..
Zawsze go będę bronił i nigdy nie odrzucę..Bez względu na okoliczności i sytuację..
My wszyscy jesteśmy takimi dziećmi bożymi kochanymi przez Ojca w niebiesiech bezwarunkowo..
KAŻDE Z NAS KOCHA TAK, JAKBY BYŁO ONO JEDYNE NA ŚWIECIE, Bożą Miłością i każdego kocha jednakowo, bo jest Bogiem i tak może.
U Boga Miłosierdzie stoi przed Sprawiedliwością..
I to jest moją nadzieją...Twoją nadzieją. Naszą nadzieją.


RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - Siwy - 14-04-2015

U Boga Miłosierdzie stoi przed Sprawiedliwością..

I to jest moją nadzieją...Twoją nadzieją. Naszą nadzieją.
.................................................................................................................................................................................


Tak i jest to prawda. Mam taką jako grzesznik nadzieję, na to Miłosierdzie .
Ale są sytuacje że jako skrzywdzony w swoim przekonaniu człeczyna, mam nadzieję że jednak sprawiedliwość Bóg postawi na pierwszym miejscu.
Dobrze że nie mam wpływu na Jego decyzję.


RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - hogan - 14-04-2015

Masz wpływ na Jego decyzję, możesz się zmienić ubawa


Tylko jak widzę, znów może nieświadomie lub podświadomie, piszecie o podłożu religijnym.
Nie pierwszy i nie ostatni raz z tym się stykam i dawno doszłam do wniosku, że osoby wierzące w Boga, chcą czy nie, widzą siebie w świecie
pod względem religii z jaka mają styczność, nie umieją spojrzeć na to tak, jakby Biblie wzięli pierwszy raz do rąk bez jakiekolwiek wiedzy o jakiejkolwiek religii.

Tak jak wspomniałam, jak dzieci, które dopiero wszystko poznają, jak będziemy mieli umysł dziecka, to łatwiej będzie nam oddzielić wiarę od religii i Biblię od wiary czy religii.


RE: Ten kto cierpi to chrześcijanin? - Krzysiek - 15-04-2015

Innymi słowy, Iza, zachęca nas, abyśmy odrzucili sklerotyczną i skostniałą tradycję, co pozwoli nam na nowo, jakby pierwotnie otworzyć się na świat, który dzięki temu radykalnemu zabiegowi zaczyna być postrzegany przez nas inaczej...
Wyzwala to jednocześnie w nas potrzebę rozliczenia się ze światem na nowo...