RE: Służba wojskowa -
Greg1986 - 25-03-2016
Jak panowała kiedyś fala (przez pegeerusów) gdzie wyrządzali innym krzywdę to to miało być wojsko? nie! to był zakład karny nawet i gorzej.
Wojsko kiedyś powinno rozwijać aby być silnym i pilnować naszego kraju jak jest teraz!
RE: Służba wojskowa -
hogan - 25-03-2016
Tak jest! W pełni się z Tobą zgadzam.
RE: Służba wojskowa -
ro_bot - 25-03-2016
Zaradności w zajmowaniu się sobą nie nauczyło mnie wojsko,ale wcześniejsze zamiłowanie do włóczęgostwa rowerowego.
Pierwsze pół roku wspominam przyjemnie jako że często organizowano nam jako przyszłym podoficerom zabawy we wojnę na poligonach.Później kurs strażacki i rok na strażnicy-sprawdzanie i konserwacja gaśnic,piorunochronów,instalacji,szkolenie młodych i robota papierkowa-nuda prawie jak w cywilu.
Co o tym sądzę...?
W latach kiedy służyłem,polska armia liczyła jakieś ćwierć miliona ludzi zajmujących się przeważnie pilnowaniem furtek,załadunkiem i rozładunkiem wagonów,praniem,sprzątaniem i gotowaniem a od 15.00 do 6.00 spaniem(starzy wyżarci).Ulubionym zajęciem kadry zawodowej było picie.Czasem,kiedy udało się coś sprzedać o piętnastej trudno było im w bramę trafić.
Co do wartości bojowej tego ugrupowania-no cóż-jaka ona mogła być,gdy w przeważającej części jednostek żołnierz raz na trzy miesiące dostawał pięć naboi do wystrzelania-żenada.
Nie wiem jak jest teraz w służbie zawodowej,ale wtedy był to mało skuteczny w porównaniu z kosztami jakie pochłaniał wrzód na d.... podatnika.
RE: Służba wojskowa -
hogan - 25-03-2016
No wiesz, skoro jazdy rowerowe, nauczyły Ciebie zaradności, to nie musiałeś jej się już uczyć w wojsku