RE: Szampan i sabrage -
martin - 28-12-2014
Ciekawe ilu miało następnie problemy z resztkami szkla jakie na pewno powstają przy takich dzialaniach
RE: Szampan i sabrage -
bonaparte - 28-12-2014
no tak wyobrazam sobie pijane towarzystwo jak zaczna wumachiwac mieczem by otworzyc szampana, lepiej zeby ten zwyczaj w Polsce sie nie przyjął.
RE: Szampan i sabrage -
hogan - 28-12-2014
Myślę, że przy tym jest o wiele mniej szkody niż na przykład przy pojedynku na broń palną.
RE: Szampan i sabrage -
bonaparte - 28-12-2014
no mozna tez otworzyc szampana strzalem z strzelby
RE: Szampan i sabrage -
Siwy - 28-12-2014
A mnie się ta metoda podoba
RE: Szampan i sabrage -
hogan - 28-12-2014
Bonaparte, nie rozumiem Twego podejścia. Takie otwieranie to sprawa honorowa jak na przykład chrzest statku butelką szampana, który rozbijany jest o statek. Czy w takim razie, Twoja odpowiedź byłaby: "Można też szampana wypić zamiast rozbijać." ???
RE: Szampan i sabrage -
bonaparte - 28-12-2014
Ja tego nie potępiam, ale ostrzegam czym mogą się skończyć takie ekseperymenty. Bo żeby odciąć mieczem górę butelki, ktoś tą butelkę musi trzymać, i jak te dwie osoby są po kilku głębszych to wiadomo jak to się skończy
RE: Szampan i sabrage -
hogan - 28-12-2014
Szampana trzyma ta osoba, która odcina szyjkę, nie potrzebna jest do tego druga osoba, poza tym w pierwszym poście napisałam jak należy to robić aby nic się nie stało a druga sprawa, że na tym właśnie to polega... na honorze, precyzji, sprycie, zręczności.
RE: Szampan i sabrage -
bonaparte - 28-12-2014
ja ci mówię Hogan ja bym nie próbował a jak już to na własne ryzyko

W Polsce to się przyjmie i odrazu będą wypadki i ludzie w szpitalu. To pewnie się przyjęło w Japonii gdzie są tacy wariaci i samuraje
RE: Szampan i sabrage -
Siwy - 28-12-2014
(28-12-2014, 21:52 )hogan napisał(a): Szampana trzyma ta osoba, która odcina szyjkę, nie potrzebna jest do tego druga osoba, poza tym w pierwszym poście napisałam jak należy to robić aby nic się nie stało a druga sprawa, że na tym właśnie to polega... na honorze, precyzji, sprycie, zręczności.
Żadnej szyjki nie odcina, tylko utrąca.
A co ma honor, ważne by się ręce nie trzęsły i ostrze po butelce jechało płynnie i zdecydowanie. :buzki: