Kordialne
Bobry pod moim domem i inne czworonogi - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: NATURA (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=213)
+--- Dział: Zwierzęta (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=187)
+--- Wątek: Bobry pod moim domem i inne czworonogi (/showthread.php?tid=2020)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - hogan - 17-01-2016

Książki o psach i ich przeżyciach, zawsze dobrze się czytają  ubawa2


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - gratka - 17-01-2016

Myślałam, ze już skończyłam opowieść o Nikodemie, ale jeszcze ciągle jakieś epizody mam w pamięci. 
Były wakacje. Mieliśmy w Tarnowie przyjaciół, małżeństwo,  nazywali się Jurek i Wiola.
Oni mieli wielce rasowego doga niemieckiego mniej więcej w wieku Nikusia. Pojechaliśmy we czwórkę plus Ania i dwa młode psy nad wodę . Na pewno nie był to Dunajec   Nie pamiętam nazwy miejscowości, woda była stawem lub jeziorkiem, gdzieś na zachód od Mościc( Dębno, Dąbki czy coś podobnego).. Rozłożyliśmy koce, leżaki, kosze w obiadem i pelna sjesta, bo pogoda jak drut.
 Nikodem od razu z moim mężem rzucili się do kąpieli, mąż dumny,  bo co prawda pies skundlony, ale pływa jak delfin. Natomiast Dog bal się wody panicznie, żeby nie dostal udaru Wiola moczyła prześcieradlo w wodzie i nakladała mu na grzbiet. Dla nas wyglądal żałośnie, jak szejk arabski w turbanie. Nikodem z Anką mieli raj, wychodzili  z wody gdy brała ich  trzęsawka z zimna  i  posiniały  wargi, dokładnie jak dzieci.
Zjedliśmy posilek, nakarmili psy a na deser były wiśnie. Jurek, aby rozruszać Doga  rzucil w górę wisienkę, psy skoczyly do niej, a że Dog był dwa razy wyższy od Nikusia - on ją złapał. Może w powietrzu doszlo do faulu - nie wiem. Niki rzucil się na Doga, ten zacząl panicznie uciekać , zatoczył  koło po łące i skierowal się pod skrzydla opiekuńcze swojej pani. Byliśmy spokojni, bo scena byla z tych typu Dawid i Goliad, przecież  maly Nikuś nie może zrobić krzywdy Dogowi.    Dog spanikowany  wpadl z takim impetem na leżącą na kocu Wiolę, że złamał jej żebro. 
Dobrze, że Jurek był lekarzem....A poszło o wisienkę.... :zdziwienieke:


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - gratka - 17-01-2016

[Obrazek: 2r6ctgm.jpg][Obrazek: v9vg6.jpg]
Dog niemiecki czarny, olbrzym wśród psów, zdjęcie z netu.


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - hogan - 17-01-2016

Dogi niemieckie są z natury bardzo ostrożne i powściągliwe ale nie radzę doga rozdrażnić, bo może być różnie  ubawa2
Jak widzą obcego osobnika, to unikają bliższej znajomości ale jak zalezie im za skórę, to mogą zachować się tak, jak
do dużej zwierzyny łownej(bo to są psy na polowania), czyli rozszarpać przez uprzednie zabicie, przez złamanie kręgosłupa.


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - mysz - 17-01-2016

Nikuś sobie radził, bo był praktycznie wolny. biegał, pływał i nic mu nie było obce...a dog podejrzewam, że był trochę zniewolony, bo nie miał tyle wolności co Nikuś, więc na neutralnym a nie jego terenie po prostu bał się nowych rzeczy/doznań/zachowań...może na swoim terenie inaczej by się zachował? a na obcym dla niego wszystko nowością było, natomiast dla Nikusia to Pikuś, gdziekolwiek by się znalazł ubawa2


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - Jimmy - 17-01-2016

OO to Wasz Nikus był odważnym psem,że zaczepial takie duże psy.Moja Moli jak idę z nia i z Korą na spacer,to zaczepia wszystkie psy po drodze.Ale jak idzie sama ze mną to nie zaczepi żadnego psa. ubawa2


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - mysz - 18-01-2016

Moli czuje, że przy Korze nikt jej nie podskoczy ubawa2


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - Jimmy - 18-01-2016

Zgadza się Myszko.Ja też chyba mogę się czuć z Kora bezpiecznie.Jak z nią idę po ulicy,to wszyscy schodzą nam z drogi ubawa2


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - gratka - 25-01-2016

Przed nastaniem mrozów moje bobry podniosły znacznie poziom wody. Potem gdy na powierzchni wody powstała warstwa lodu, to bobry rozszczelniły tamę, obniżyły poziom wody  tworząc przykrytą dachem lodowym poduszkę powietrzną nad wodą . Mogą teraz baraszkować w wodzie i zawsze mają dostęp do powietrza. Z zewnątrz są prawie niewidoczne, bo na powierzchni lodu jest czapeczka śniegu.
 Lepszej i bardziej intymnej scenerii trudno sobie wymarzyć na bobrze gody. :sypisp:
 Z początkiem maja urodzą się młode, będę bobrzą babką. :zdziwienieke:


RE: Bobry pod moim domem i inne czworonogi - Siwy - 25-01-2016

Sprytne stworzonka.  sjksjd3