RE: Puzzle -
Jimmy - 16-12-2016
Coraz piękniejsze puzle układasz Amadeo

Bardzo mi sie podobają
RE: Puzzle -
Wąsatka - 17-12-2016
Tak czytam i oglądam, a moja ramka od 1000 puzzli kurzy się nie napiszę od jakiego czasu. Bardzo szybko się zniechęcam, ale muszę się przełamać. Nigdy jeszcze nie układałam tak dużej ilości. Czeka na mnie obraz van Gogha pt.Taras kawiarni w nocy. W święta pogłówkuję. Jak ułożę wstawię zdjęcie.
RE: Puzzle -
Amadea - 17-12-2016
(17-12-2016, 18:52 )Wąsatka napisał(a): Tak czytam i oglądam, a moja ramka od 1000 puzzli kurzy się nie napiszę od jakiego czasu. Bardzo szybko się zniechęcam, ale muszę się przełamać. Nigdy jeszcze nie układałam tak dużej ilości. Czeka na mnie obraz van Gogha pt.Taras kawiarni w nocy. W święta pogłówkuję. Jak ułożę wstawię zdjęcie.
Wolisz układać puzzle w realiach i potem np. powiesić? Puzzle z tym obrazem z pewnością będą piękne.
Powodzenia
RE: Puzzle -
hogan - 17-12-2016
Też wolę w realu, bo to jak dzieło, jak własna twórczość.
RE: Puzzle -
Amadea - 17-12-2016
(17-12-2016, 19:36 )hogan napisał(a): Też wolę w realu, bo to jak dzieło, jak własna twórczość. 
A takie, jak moje - to nie własna twórczość? A czyja? Mam wszystkie zrobione zapisane, poukładane w folderach, w realu nie miałabym gdzie dać - ułożyłabym, trzeba by zebrać, wrzucić do szuflady i układać nowe, inne. To jaki sens...?
RE: Puzzle -
hogan - 17-12-2016
Ja doceniam Twoją pasję i cieszę się wraz z Tobą z Twoich postępów ale kompa nie zastąpisz realem w tym względzie.
Swoje puzzle, jak ułożyłam, to oprawiałam w ramki i szkło i wieszałam na ścianie jak obraz. Z tymi z kompa, już tego
nie zrobisz, nie poczujesz, nie dotkniesz, czy nie pokręcisz w palcach, zastanawiając się... "gdzie by tu go wcisnąć".
RE: Puzzle -
Amadea - 17-12-2016
(17-12-2016, 20:09 )hogan napisał(a): Ja doceniam Twoją pasję i cieszę się wraz z Tobą z Twoich postępów ale kompa nie zastąpisz realem w tym względzie.
Swoje puzzle, jak ułożyłam, to oprawiałam w ramki i szkło i wieszałam na ścianie jak obraz. Z tymi z kompa, już tego
nie zrobisz, nie poczujesz, nie dotkniesz, czy nie pokręcisz w palcach, zastanawiając się... "gdzie by tu go wcisnąć". 
Chodzi mi o to, że w pewnym momencie, a jak ktoś ma małe mieszkanie, to szybko zabraknie miejsca na te zrobione, oprawione puzzle. No i co wtedy? Przestać układać, ułożone i oprawione wsadzać do szuflady, czy szafy... Ja też robiłam w realu - próbowałam w realu (uczyłam się).
RE: Puzzle -
Wąsatka - 17-12-2016
Tak kobietki, jedne i drugie mają plusy i minusy. Faktem jest, że gdybym miała więcej miejsca, szybciej ułożyłabym ten obraz. Tak muszę za każdym razem składać wolne kawałki. To również zniechęca, ale muszę w końcu przełamać tę niechęć. Jednak wolę namacalne puzzle (podobnie jak książki), ale czasami trzeba pójść na kompromis. Obraz jest faktycznie ładny, a puzzle firmy Ravensburger mają dość charakterystyczne kształty, co dodatkowo utrudnia układanie.
RE: Puzzle -
Jimmy - 17-12-2016
A ja za nerwowy na puzle jestem,. :lol:
RE: Puzzle -
Amadea - 17-12-2016
(17-12-2016, 20:41 )Wąsatka napisał(a): Tak kobietki, jedne i drugie mają plusy i minusy. Faktem jest, że gdybym miała więcej miejsca, szybciej ułożyłabym ten obraz. Tak muszę za każdym razem składać wolne kawałki. To również zniechęca, ale muszę w końcu przełamać tę niechęć. Jednak wolę namacalne puzzle (podobnie jak książki), ale czasami trzeba pójść na kompromis. Obraz jest faktycznie ładny, a puzzle firmy Ravensburger mają dość charakterystyczne kształty, co dodatkowo utrudnia układanie.
O tak, ta firma jest super! Takie kupowałam memu synowi, kiedyś w prezencie dostał 3000 w jednym kolorze - robił to dość długo, jak na niego; trudniej, niż konkretny obrazek, gdzie są kolory.
A książkę też wolę w realiach, podobnie, jak gazety, chociaż można wszystko przeczytać na ekranie.