Kordialne
Muzyka mojej duszy - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: PASJA (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=32)
+--- Dział: Muzyka (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=33)
+---- Dział: Inne tematy związane z muzyką (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=89)
+---- Wątek: Muzyka mojej duszy (/showthread.php?tid=1216)



RE: Muzyka mojej duszy - hogan - 01-10-2015

Czuj, czuwaj! ubawa2

Tę pożegnalną też bardzo lubiłam... kojarzy mi się z melodią irlandzką czy pieśnią wikingów.. czy też z szanty.




RE: Muzyka mojej duszy - hogan - 01-10-2015

Ta muzyka za każdym razem zapiera mi dech w piersiach, uwielbiam ogólnie muzykę poważną.




RE: Muzyka mojej duszy - Amadea - 03-10-2015

Dwa dni temu zaczął się konkurs chopinowski i przez najbliższy czas ta muzyka bedzie grac w mojej duszy i jej będe słuchać.
A kiedy gra ten pianista - najlepszy moim zdaniem z młodego pokolenia, to gra mi w duszy podwójnie



RE: Muzyka mojej duszy - ro_bot - 04-10-2015

Podziwiam oczywiście,ale też i trochę współczuję.
Jakich wyrzeczeń ten kunszt go kosztował...


RE: Muzyka mojej duszy - Amadea - 04-10-2015

(04-10-2015, 1:24 )ro_bot napisał(a):  Podziwiam oczywiście,ale też i trochę współczuję.
Jakich wyrzeczeń ten kunszt go kosztował...

Tak, częściowo sie zgadzam, bo to trochę tak, jak małe dziewczynki w gimnastyce artystycznej, czy w balecie. Zawsze jednak myślę, że praktycznie ze wszystkiego mozna zrezygnować. Kiedy się nie rezygnuje, to znaczy, ze to nam odpowiada, podoba się, czujemy to, zaczynamy tym żyć...., a wtedy to juz jest przeżywanie tego, co wykonujemy, co gramy i pokazanie innym, jak przeżywamy.


RE: Muzyka mojej duszy - hogan - 04-10-2015

Może to być też nacisk ze strony rodziców i wcale nie musi się podobać, zwłaszcza tak młodym, którzy nie bardzo
jeszcze rozumieją muzykę poważną. ubawa

No to skoro na poważnie, to każdy poranek zaczynam od takiej muzyki i włączam w zależności od nastroju i jak
chcę być nastawiona.
Przykładowo, jak mam do załatwienia w danym dniu jakieś poważne sprawy, to słucham Wagnera lub Beethovena choćby piątej symfonii.




RE: Muzyka mojej duszy - ro_bot - 04-10-2015

Z przymusu to pewnie do konkursu chopinowskiego by nie dotrwał.
Rówieśnicy skakali na dyskotekach a on ślęczał nad klawiaturą.
Kiedyś też to przerabiałem na własne życzenie.

Też jeden z poważniejszych elementów mojej duszy ubawa


RE: Muzyka mojej duszy - hogan - 04-10-2015

To dobrze, że chociaż na własne życzenie. W młodym wieku nie pociągała mnie muzyka poważna ale gra na pianinie to i owszem ubawa2

Zmienię klimat... i tak może coś z młodych lat, takich jeszcze przed osiemnastką ale po szesnastce :lol:




RE: Muzyka mojej duszy - ro_bot - 04-10-2015

Z młodych lat?Trudno sobie przypomnieć bo amnezja daje znać o sobie.
Może coś pomiędzy Edytą Górniak,Sarah Connor a Barbarą Streisand



RE: Muzyka mojej duszy - hogan - 04-10-2015

Z tych trzech co wymieniłeś, to jeszcze jakoś zniosę Sarah Connor, reszta to beztalencie ubawa2