RE: Zielone zacisze u hogan -
hogan - 21-08-2018
No nieźle z tą żoną... a Ty wieczorem zarzuć prześcieradło i udawaj ducha. Zobaczysz jak wszystkie złodziejaszki
będę wiać, tylko będzie się kurzyć
RE: Zielone zacisze u hogan -
ewus - 21-08-2018
Wiesz co? Zabawy w prześcieradło już za mną. Jakieś 15 lat temu z siostrami i koleżankami zrobiłyśmy sobie zabawę. Prześcieradła, łańcuchy i jazda wieczorem przez wioskę

A że wtedy jeszcze nie było latarni, można było zaszaleć

Przebrała się siostra i koleżanka. Traf chciał, że po ciemku szło dwóch chłopaków i palili papierosy. Zabij mnie, nie wiem kto to był ale akurat przejeżdżało auto, kierowca zobaczył dwa "duchy" na głównej drodze zwolnił, światła długie krótkie, długie krótkie i gaaaaaz

goście z fajkami też zauważyli owe postaci, fajki zamarły w połowie drogi do ust, z rozmowy nagle zrobiło się nienaturalnie cicho i stanęli. Koleżanka zadzwoniła łańcuchem a oni niemalże na ten sam moment fajki na ziemię i galop do tyłu

Darli ostro stamtąd.
Wracając do domu, chciały zastukać sąsiadowi w okno. Pech chciał, że kurcze przy nim stał... Nie wiem kto kogo bardziej się przestraszył ale tamten pobiegł do domu obok do swojej matki i powiedział, że widział duchy... Złapał łomot od szwagra i poszedł na leczenie więc ten... Już nie wracać lepiej do tego pomysłu z prześcieradłem
RE: Zielone zacisze u hogan -
hogan - 21-08-2018
No właśnie podobnie robiłam, stąd mój pomysł.

Kiedy opiszę w innym wątku. Już pisałam na forum ale nie wiem gdzie.
RE: Zielone zacisze u hogan -
ewus - 21-08-2018
Też nie wiem gdzie szukać a jestem ciekawa pomysłów siostry równoległej zwojowo
RE: Zielone zacisze u hogan -
Anaconda - 22-08-2018
I później krążą opowieści o duchach w wiejskich legendach.. :ubawa:
A wracając do tematu, to masz fajną działeczkę, hogan. Też mam ogród, ale taki przydomowy, jednak nie zajmuję się nim, bo jakoś nie mam do tego pociągu aczkolwiek z wszelkich zasobów korzystam chętnie.
Mąż i córka grzebią, przycinają, sadzą, podlewają, a ja tylko robię przetwory wszelkiego rodzaju. W tym roku szczególnie dużo, bo urodzaj był niesamowity, no ale będzie sporo wszystkiego na zimę i pewnie do lata zostanie.
Pomidory z ogrodu czy ogórki, to warzywa nieporównywalne do tych sklepowych. Pomidorów nie zaprawiałam, bo nie umiem, a zresztą opychamy się nimi na bieżąco, natomiast ogórki idą do słoików (robię na różne sposoby) i do beczki na kiszonki, choć oczywiście świeże także konsumujemy codziennie.
Ogród to fajna sprawa jak ktoś lubi się tym zajmować. Ja dziewczyna z miasta i kiedyś zamiast koperku sobie do zupy narwać, to narwałam nać marchwi i dopiero w domu się zorientowałam, bo... to zielsko nie pachniało odpowiednio... Oj, śmiał się chłopek ze mnie, a ja też...
Lubię tam posiedzieć z kawą o poranku, i zamiast teraz to czynić, to klikam na forumku.
Hogan, życzę Ci dalszej radości z uprawy roślinek, no i fajnie bo piesek też się wyhasa, co tylko ku zdrowiu mu wyjdzie. I Tobie też.
Wklejaj proszę fotki, bo lubię oglądać wszelakie cykane prywatnie i cieszmy się wspólnie urokami przemijającego lata zamkniętego już w słoikach.
RE: Zielone zacisze u hogan -
hogan - 22-08-2018
Dzięki, dzięki
Fotki będą na zakończenie lata, może w tę sobotę.
Z pomidorów możesz narobić sałatek. Szybko i prosto to się robi. Kroisz w plastry pomidory, wrzucasz do słoików
i zalewasz wrzącą wodą z dodatkami wedle smaku, czyli pieprz ziarnisty, sól kamienna, jakaś mała papryczka do smaku, może
być czosnek czy cebula. Po zalaniu takim wywarem, odwracasz słoiki do góry dnem aby się dobrze zassały i gotowe.
Zimę przestoją a masz przy okazji dodatek do obiadów.
Z zielonych pomidorów też są bardzo smaczne.
A z żółtych ogórków(moje ulubione), pikle cieniutko pokrojone a nie takie jak w sklepie, jak by ogórek wzdłuż na cztery
części przecięli. To już powinno nazywać się ogórek krojony a nie pikle.
RE: Zielone zacisze u hogan -
Anaconda - 25-08-2018
hogan napisał(a):Dzięki, dzięki ![[Obrazek: am9rog.gif]](http://i59.tinypic.com/am9rog.gif)
Fotki będą na zakończenie lata, może w tę sobotę.
Z pomidorów możesz narobić sałatek. Szybko i prosto to się robi. Kroisz w plastry pomidory, wrzucasz do słoików
i zalewasz wrzącą wodą z dodatkami wedle smaku, czyli pieprz ziarnisty, sól kamienna, jakaś mała papryczka do smaku, może
być czosnek czy cebula. Po zalaniu takim wywarem, odwracasz słoiki do góry dnem aby się dobrze zassały i gotowe.
Zimę przestoją a masz przy okazji dodatek do obiadów.
Z zielonych pomidorów też są bardzo smaczne.
A z żółtych ogórków(moje ulubione), pikle cieniutko pokrojone a nie takie jak w sklepie, jak by ogórek wzdłuż na cztery
części przecięli. To już powinno nazywać się ogórek krojony a nie pikle. ![[Obrazek: 30de6na.gif]](http://i62.tinypic.com/30de6na.gif)
(nie umiem tutaj cytować selektywnie, więc odpowiem po kolei w jednym poziomie)
Już mamy sobotę!

A nawet końcówkę soboty!
Dziękuję ślicznie za przepis na pomidorki - na pewno zastosuję w przyszłym roku - teraz to już wychodzą jakieś mizerne resztki do zjedzenia na bieżąco.
Z ogórkami radzę sobie doskonale, ale lubiąc nowości - o Twoją dokładniejszą instrukcję zapytam w odpowiednim czasie.
RE: Zielone zacisze u hogan -
hogan - 25-08-2018
Tak wiem, szpital mnie we wszystkim opóźnił.
RE: Zielone zacisze u hogan -
Anaconda - 25-08-2018
(25-08-2018, 20:58 )hogan napisał(a): Tak wiem, szpital mnie we wszystkim opóźnił. 
Rozumiem. Ale już wszystko OK?
RE: Zielone zacisze u hogan -
hogan - 25-08-2018
Długi temat i nie na te miejsce ale nie jest ok. Napiszę jak sama będę więcej wiedziała. Czekam na wyniki(około tygodnia).
Dziękuję, że pytasz.