RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
Shantie - 23-07-2015
Hm, jak risotto tak jakby? To coś daje? Muszę spróbować.
RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
hogan - 23-07-2015
Nie tylko kuskus. Ryż, makaron, wszystkie takie rzeczy duszę w maśle. Tylko, ze makaron czy ryż, uprzednio odgotowuję.
Dla mnie taki kuskus na maśle jest tak pyszny, że mogę go jeść bez niczego.
RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
Shantie - 23-07-2015
No z tym się zgodzę, na wodzie, jak się nie doda masła i soli (ja dodaję już po ugotowaniu), jest to nijakie. Ale nigdy nie wpadłam na to, żeby od razu w maśle udusić.
RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
hogan - 23-07-2015
Spróbuj, zobaczysz że smaczne
RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
karbon - 23-07-2015
Wczoraj plasterki ziemniaków usmażone na patelni i wszamane tylko z zsiadłym mlekiem.
Dzisiaj będą ziemniaki i karkówka z grilla (od wczoraj leży w marynacie). Nad surówką czy sałatką się zastanawiam bo dostępność produktów u mnie na wsi jest nie taka jak w mieście. Na działce mam jednak tego sporo i chyba znów pójdę w prostotę bo to zawsze sprawdzone i jakieś warzywa typu sałata, pomidor czy ogórek zaleję śmietaną i tyle.
Niestety z tymi plasterkami to epizod dłuższy bo mnie się pytają kiedy znów zrobię...
Póki nie wyjadę nie mam sumienia im odmawiać więc będą często... A tak mnie spontanicznie naszło na te plasterki...
RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
Amadea - 23-07-2015
Dostałam od kolegi z działki kabaczka - olbrzyma, a ponieważ nie lubię i nie umiem gotować, nie wiedziałam, co z nim zrobić. Przeleżał 3 dni w lodówce, wczoraj się nad nim "zlitowałam" i zrobiłam takie leczo "na skróty" - kabaczek, sporo pomidorów i kiełbasa - poddusiłam i nadawało się do jedzenia. Wyszło nie najgorzej, a ja wreszcie dumna mogłam powiedzieć, ze potrafię jeszcze coś oprócz jajecznicy i surówek :ubawa:
Mam tego na dzisiaj i na jutro :wrzeszcz:
RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
hogan - 23-07-2015
Karbon, uwielbiam smażone ziemniaki w plasterki, tak też nauczyłam się smażyć od mojej mamy. Tzn. nie ma tu nic do uczenia się ale
że mama tak robiła, to ja też :

o i te zsiadłe mleko... siedź cicho z tym zsiadłym bo widłami przebiję
Pamiętasz jak chyba w tamtym roku czy dwa lata temu mnie naszło na zsiadłe mleko? U siebie nie miałam skąd wziąć ale pojechałam
na Mazury do rodziców a tam okazuje się, że też jest z tym problem ale tatko załatwił od jakiegoś kumpla w pracy. ::lol::
To potem tylko to jadłam i w dzień powrotu do domu też a mama tylko mówiła abym uważała, bo w końcu mnie sraka
w podróży złapie. :

Ale nie złapała :zdziwienieke:
RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
Amadea - 02-08-2015
(23-07-2015, 0:02 )hogan napisał(a): Nauczyłam się o turków robić trochę inaczej. Nie zalewam wodą wrzącą i osoloną lecz tuszę na maśle. 
Na patelnię masło, kasza i woda...? Normalnie zaleje się wodą i po 5 min. kasza jest gotowa, a tu jakaś odmierzona ilość wody, czy patrzeć, jak się to wchłania...?
RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
hogan - 02-08-2015
Raczej proponuję garnek a nie patelnię.
I oczywiście, wlewasz niedużo wody i na gotującą się i osoloną, wrzucasz kuskus, gotujesz chwilę a więc wody nie dużo ale do chwili aż
ta woda całkiem wyparuje. Musisz cały czas mieszać aby się nie przepaliło. A jak już wody nie będzie to powiedzmy na paczkę, dajesz
pół kostki masła i dusisz w tym maśle przez jakieś około 10- 15 minut. Też stale mieszając i potem już tylko jeść.
RE: Co dziś przygotowujesz na obiad? -
Amadea - 02-08-2015
Dzisiaj ugotowałam

szklankę - to będzie do środy, a następny raz zrobię tak, jak piszesz, z pewnością będzie lepsze; szczerze mówiąc, dzisiaj mi to niezbyt smakowało - jakieś takie nijakie. Zrobiłam wg przepisu - wymieszałam kaszę z warzywami, zrobiłam dodatkowo sałatke z pomidorów i...., sałatka owszem ale reszta...

nooo, średnio....