RE: Puzzle -
mysz - 22-02-2016
O la, la....mnie to życia zabrakłoby, żeby takie coś ułożyć...tym większe uznanie Amadeo, , że na takie coś porwałaś się
RE: Puzzle -
Amadea - 22-02-2016
Nie żartuj Myszko, wystarczy życia i jeszcze sporo zostanie, żeby robić następne obrazki :ubawa:
To uczy cierpliwości i pomimo tego, że często wnerwia, człowiek wraca i robi dla swojej satysfakcji, jakiegoś udowodnienia sobie, ze w czymś jest dobry. Tego typu rzeczy są dobre na dowartościowanie
RE: Puzzle -
Amadea - 09-03-2016

Wydaje mi się, że jednak przesadziłam z tym ostatnim obrazkiem...
Zaczęłam ponad miesiąc temu, a nie mam nawet połowy i idzie, jak "po grudzie"
Nie chcę zostawiać, bo juz się trochę namęczyłam ale...momentami mam dość
RE: Puzzle -
Amadea - 12-04-2016
No, nie! Minęło ponad półtora miesiąca, a jeszcze nie skończyłam

nie mogę sobie poradzić z tym "jednakowym" niebem. Obrazki były w miarę proste ale teraz wszystko takie samo
RE: Puzzle -
hogan - 12-04-2016
Dasz radę Kochana, pomaleńku, po jednym elemencie i zawsze bliżej celu
RE: Puzzle -
Amadea - 17-04-2016
Teraz z mojego napięcia nerwowego jedyna korzyść, że więcej układam, bo to mnie na chwilę uspokaja, potem podwójnie wnerwia ale jestem tam częściej i idzie szybciej
RE: Puzzle -
hogan - 17-04-2016
Zawsze mówią, że z negatywów, trzeba wyszukiwać pozytywów i świetnie Ci to idzie
RE: Puzzle -
Amadea - 06-05-2016
Nooooo.....!!!

Nareszcie skończone :zpuchar:
Podsumował mnie, że robiłam 87 dni i 6 godzin ale jak np. rano otworzyłam i nic nie robiłam, to też liczył czas :anoracjajeb:
Teraz muszę się rozejrzeć za innymi ciekawymi - więcej niż 1551 :lol: a na razie jakieś fajne maja mniej części
RE: Puzzle -
hogan - 06-05-2016
I kolejny sukces zaliczony, brawo!
Ja dziś jak miałabym układać puzzle, to bym przy nich zasnęła. :ubawa:
RE: Puzzle -
Amadea - 06-05-2016
(06-05-2016, 18:59 )hogan napisał(a): I kolejny sukces zaliczony, brawo!
Ja dziś jak miałabym układać puzzle, to bym przy nich zasnęła. :ubawa:
Dzięki za brawa i uznanie - jak sadzę :lol:
Nie da się przy tym usnąć, a ja, jak miałam i mam większe problemy, czy zmartwienia sięgam do puzzli. Wprawdzie na 5 min i zostawiam, bo mnie wnerwiają ale zaraz wracam, żeby nie myśleć o negatywach i "kręci się". Poza tym to bardzo "wciąga", czasem mam już wyłączonego lapka, a puzzle jeszcze próbuję składać :lol:
Może to już nałóg :ubawa: