Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
Krzysiek - 15-12-2014
Kim, czym jest Duch Bożego Narodzenia ?
RE: Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
hogan - 15-12-2014
(15-12-2014, 12:47 )Krzysiek napisał(a): Kim, czym jest Duch Bożego Narodzenia ?
Nie mam pojęcia o kim piszesz
RE: Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
martin - 15-12-2014
Być może Krzysztof ma na myśli atmosferę świat BN ?
Pamiętam taka atmosferę z lat dziecinnych i domowych , było dziwne uczucie we mnie, radość , wesołość , świątecznie.
Mama z Babcia starały się jak mogły abyśmy mieli jakieś święta, piekły ciasta, przygotowywały sałatki, i inne smakołyki .
Wielkie sprzątanie i inne prace które na co dzień nie były czynione.
Ta atmosfera była naprawdę świąteczna i mógłbym się zgodzić ze Duch Świąt Bożego Narodzenia bywał w każdym domu, myśmy to odczuwali będąc podnieconymi tym wszystkim co nas otacza i co się wokół nas działo.
RE: Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
Krzysiek - 15-12-2014
Wspaniale to wyraziłeś Martinie.
Właśnie o to mi chodziło...
RE: Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
bonaparte - 15-12-2014
kojarzy mi się zOpowieścią w
wigilijną, były trzy duchy
RE: Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
hogan - 15-12-2014
A więc kim, czym jest ten duch? Wychodzi na to, że nazywa się on "atmosfera" ale czy "atmosfera" powinna w domu być tylko w dniach święta czy raczej codziennie?
RE: Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
Krzysiek - 15-12-2014
(15-12-2014, 17:34 )hogan napisał(a): A więc kim, czym jest ten duch? Wychodzi na to, że nazywa się on "atmosfera" ale czy "atmosfera" powinna w domu być tylko w dniach święta czy raczej codziennie? 
„Jest taki dzień, bardzo ciepły,
choć grudniowy,
Dzień zwykły dzień, w którym
gasną wszystkie spory…”
- tak brzmią słowa jednej z piosenek, którą często słyszymy w radiu czy telewizji.
Słowa, które kryją niezwykłą głębię.
Bo przecież dotyczą Świąt Bożego Narodzenia, Wigilii.
Świąt przepełnionych miłością, dobrocią, spędzanych w gronie najbliższych.
My będziemy prawdopodobnie spędzali wigilię z żoną.
We dwójkę + Tina nasza wierna suczka..
Połączymy się internetem z synem, synową i wnukami Alexem i Nathanem w Irlandii Pn.
Potem obejrzymy Pasterkę z Watykanu...
Ot, taka wigilia szczęśliwej pary emerytów.
RE: Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
hogan - 16-12-2014
No właśnie! Dlaczego tylko dzień w roku? To okropne, że przez cały rok ludzie podrzynają sobie gardła a w jednym dniu chyba udają dobrych bo jakoś nie wierzę, że zmienili się na ten jeden dzień w roku...
RE: Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
Krzysiek - 16-12-2014
(16-12-2014, 0:43 )hogan napisał(a): No właśnie! Dlaczego tylko dzień w roku? To okropne, że przez cały rok ludzie podrzynają sobie gardła a w jednym dniu chyba udają dobrych bo jakoś nie wierzę, że zmienili się na ten jeden dzień w roku... 
No właśnie! Co szczególnego wydarza się w tym dniu 25 grudnia?
Już za cesarza Aureliana[270-275] ogłoszono święto państwowe Natalis Solis Invicti [narodzin boga Słońca], obchodzone w dniu przesilenia zimowego tj.25 grudnia.
Dla chrześcijan, nie znających przecież dokładnej daty narodzin Zbawiciela, data ta miała znaczenie symboliczne.
Chrystus - Światłość przychodząc na świat przezwyciężył ciemności grzechu, podobnie jak światło słońca coraz dłuższego dnia przezwycięża ciemności nocy.
W Polsce Dzień Bożego Narodzenia i wigilia zawierają wiele wzajemnie się przeplatających wątków i obrżędów pogańskich i chrześcijańskich.
Jednym z nich było przekonanie, iż wigilijną nocą ziemia otwiera się i ukazuje zawarte w niej skarby, w lesie zakwitają paprocie, drzewa owocowe wydają owoce, budzą się zwierzęta leśne i pszczoły w ulu - wszystko po to, aby uczcić narodzenie Jezusa.
Wierzono też, że w tę jedną noc zwierzęta mówią ludzkim głosem.
Pierwsze zapiski o świętach Bożego Narodzenia sięgają 354 roku n.e.
W tym roku pierwszy zapis został zamieszczony w rzymskim kalendarzu chrześcijańskich świąt.
Trochę później, w wieku vi, do liturgii bożonarodzeniowej wprowadzono wigilię.
RE: Duch Świąt Bożego Narodzenia... -
hogan - 16-12-2014
Taaa... wszystko ładnie pięknie ale Jezus wcale nie chciał aby ludzie ten dzień świętowali, wolałaby aby bardziej pamiętali o "wylaniu" za Nas krwi