Stynka -
hogan - 12-08-2022
Stynka, to ryba, Mazurski przysmak. Jedliście ją kiedy?
Ja jadłam bardzo dawno temu i wręcz tęsknię za tą rybką.
Rybką, bo ona jest maleńka, dosłownie wielkości palca, szacunkowo około 2 cm. Ponoć największe okazy jakie znaleziono, miały
20 cm ale ja tak dużej nigdy nie widziałam, chyba że morska, bo są jej dwie odmiany, słodkowodna(2 cm), słonowodne(nawet do 20 cm).
Stynkę je się w całości i bardzo łatwo przygotowuje do jedzenia. Jest jakby przezroczysta.
Wystarczy umyć, oprószyć solą, obtaczać w mące i wrzucić na rozgrzany tłuszcz, można i w czymś jak frytkownica smażyć, czyli
na głębokim tłuszczu a zjada się ją w całości.
RE: Stynka -
Siwy - 13-08-2022
To jak szprot?
RE: Stynka -
hogan - 13-08-2022
Powiedziałabym, że szprotki są z dwa razy większe i raczej stynka nie nadaje się do wędzenia.
Ja uwielbiałam z niej zupę rybną albo po prostu smażoną w mące.
RE: Stynka -
bonaparte - 15-08-2022
Stynka? Pierwszy raz słyszę. Ale morskie ryby jadam. Stynka mi się ze Stonką kojarzy...
RE: Stynka -
hogan - 15-08-2022
Stynka, mimo że maleńka to krewna królewskiej ryby, czyli łososia.

I mi chodzi o rybę z jeziora a nie z morza.
Nie lubię morskiej ale jest stynka też morska ale to już nie ten smak, co ze słodkich wód.
RE: Stynka -
Dezyderiusz - 15-08-2022
Ryba jak ryba ale żeby w całości ją..Z mazurskich najlepsza jest sielawa wędzona i węgorz też ostatecznie.
..I córka rybaka żeby nudno nie było..
RE: Stynka -
hogan - 15-08-2022
Kto jak kto ale, że Ty nie wiesz o tym, że stynkę je się w całości?
A dziewczyna ratownika, może być?
RE: Stynka -
Siwy - 16-08-2022
Córka wędkarza, tego jeszcze nie śpiewali.
A mogła by być ogromną niespodzianką, bo taki wędkarz to teraz niknąca profesja-hobby.
Stynki nigdy nie jadłem, szprota owszem, ale to inna ryba.
RE: Stynka -
Siwy - 16-08-2022
Ciekawe na jaką przynętę stynkę się łowi.
Wiem ze na siec, żartowałem.
Tak mi wpadło do głowy by stynkę w tempurze. Nie nie myślę robić, ale podumać mogę.
http://mamabartka.blogspot.com/2012/10/stynki-w-tempurze.html
Cytat:Stynkę je się w całości i bardzo łatwo przygotowuje do jedzenia. Jest jakby przezroczysta.
Wystarczy umyć, oprószyć solą, obtaczać w mące i wrzucić na rozgrzany tłuszcz, można i w czymś jak frytkownica smażyć, czyli
na głębokim tłuszczu a zjada się ją w całości. 
Jednak tu jest bez kombinacji, az zgłodniałem czytając o tej stynce
RE: Stynka -
hogan - 17-08-2022
Ta z linka to morska stynka bo duża. Jak kto lubi to na pewno też będzie smakowała
A wędkarzy u mnie od diabła i ciut, ciut. Nad Orneckim jeziorem jest tylko jedna plaża a tak to dookoła
same pomosty dla rybaków. No bo tu też co roku a nawet dwa razy w roku, odbywają się zawody wędkarzy.
Złowić można ale rybę trzeba wypuścić. Dla mnie to okaleczanie i znęcanie się.
Zrobię dziś zdjęcie, to zobaczysz ile pomostów.