Alkoholizm -
Siwy - 23-09-2014
Alkoholizm to choroba
Trochę prawdy
Znikoma wiedza, jaką posiada nasze społeczeństwo na temat alkoholizmu (uzależnienia od alkoholu) i jego leczenia, stanowi doskonałą okazją do zarobienia pieniędzy na ludzkiej naiwności. Wiadomo bowiem, że kochające osoby skłonne są wydać ostatni grosz, a nawet zapożyczyć się, żeby tylko umożliwić bliskiej osoba wyzdrowienie z alkoholizmu i odzyskać ją dla rodziny. O tym bardzo dobrze wiedzą nie tylko specjaliści, ale także pseudospecjaliści i różnego rodzaju "naciągacze", którzy pod hasłem udzielania pomocy osobom cierpiącym starają się wyłudzić od nich możliwie dużo pieniędzy.
Obok placówek spełniających odpowiednie standardy, zarówno w prasie jak i w internecie szeroko reklamują się "kliniki", "lecznice" i "ośrodki", a także indywidualne osoby podające się za specjalistów od leczenia zarówno uzależnień jak i wszelkich innych przypadłości. Jedni proponują "wypróbowane" i "skuteczne" metody oparte (jak twierdzą najczęściej) na "amerykańskich" doświadczeniach albo "nowoczesne" leki, które jakoby są w stanie "wyleczyć" z alkoholizmu. Inni usiłują przekonać swoich klientów do tego, że potrafią ich "wyleczyć" przy pomocy "kodowania", "biorezonansu magnetycznego", "biostymulacji", "sesji reinkarnacyjnych", "mostu energetycznego", sesji "zbiorowej hipnozy", seansów "hipnozy w stanie czuwania" i wielu, wielu innych, zagadkowo brzmiących "metod". Jeszcze inni proponują kosztowne, kilkudniowe wyjazdy "terapeutyczne" do atrakcyjnych miejscowości turystycznych, powtarzane co parę miesięcy albo same tylko "odtrucia" zakończone "wszyciem" esperalu (patrz ogłoszenia prasowe: "aaaaaaaaaaaa odtrucia, esperal najtaniej"!!!!!!). Ogłoszeniodawcy nie wahają się przed zainwestowaniem poważnych kwot pieniędzy w reklamowanie swoich "metod" bo wiedzą, że pieniądze szybko im się zwrócą, ponieważ potencjalni klienci nie mają prawie żadnej wiedzy na temat sposobów leczenia uzależnienia od alkoholu i poddają się najchętniej takim metodom, których nazwy brzmią obco, a jednocześnie nie wymagają od nich specjalnego wysiłku. Z tego powodu, zarówno w prasie jak i w internecie spotykamy często sponsorowane, czyli wykupione przez reklamującą się firmę, miejsca z wywiadami ze "specjalistami" oraz pseudonaukowe wywody na temat niemal 100% skuteczności tych właśnie metod.
Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do tych osób i do tych placówek, które reklamują się jako "najlepsze" albo "numer 1 w Polsce". Wiadomo przecież, że uznani specjaliści i dobre placówki nie potrzebują reklam, a jeśli już reklamują się to tylko po to, żeby wiadomo było jak się z nimi kontaktować. O ich skuteczności świadczą bowiem nie przechwałki, które najczęściej nie mówią prawdy, lecz ich zdrowiejący pacjenci.
Na szczęście już coraz mniej osób dyskutuje z opinią specjalistów ze Światowej Organizacji Zdrowia, którzy nie tylko uznali uzależnienie od alkoholu za chorobę, ale także za chorobę niezawinioną, przewlekłą i postępującą, na której powstanie złożyło się wiele czynników (biologiczne podłoże plus czynniki psychologiczne, duchowe i społeczne). Ze względu na wieloczynnikowość powstawania tej choroby jej leczenie musi przebiegać również na wielu płaszczyznach i stąd nie jest możliwe trwałe usunięcie objawów choroby przy pomocy leku, hipnozy, biorezonansu, "kodowania", akupunktury czy parodniowego wyjazdu w góry albo nad morze. Konieczna jest natomiast rekonstrukcja osobowości oraz nauka nowych umiejętności i zachowań, które zastąpią dotychczasowe, szkodliwe zachowania. Osiągnąć to można jedynie poprzez wielomiesięczną, systematyczną psychoterapię prowadzoną przez posiadających odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia specjalistów terapii uzależnień, wg. określonego i uzgodnionego z pacjentem programu lub poprzez realizację samopomocowego Programu Dwunastu Kroków.
Niestety lenistwo, które bywa drugą naturą nie jednego z nas, skłania dość często do korzystania z pomocy "cudotwórców" i "czarowników" oferujących "metody" lecznicze, które nie wymagają od pacjenta prawie żadnego wysiłku, a jedynie określonej kwoty pieniędzy. Warto też wiedzieć, że sam fakt posiadania dyplomu lekarza czy psychologa nie daje gwarancji profesjonalizmu w leczeniu alkoholizmu i innych uzależnień, ponieważ na studiach ta tematyka traktowana jest niestety "po macoszemu". Zawsze trzeba upewnić się jakie kwalifikacje (przez kogo wydane dyplomy i certyfikaty) posiada terapeuta, a nie opierać się wyłącznie na tym, że posiada jakiś dyplom albo już komuś znajomemu pomógł, bo mógł to być tylko szczęśliwy zbieg okoliczności. Zdarza się niestety, że lekarz przeprowadzający odtrucie w domu jest osobiście zainteresowany dalszymi losami odtruwanego pacjenta głównie dlatego, że za skierowanie na "wszywkę" esperalu albo na wspomnianą wcześniej pseudoterapię, otrzymuje prowizję.
Zanim zdecyduje się Pan/i na wizytę u lekarza, który miałby pomóc w rozwiązaniu problemu uzależnienia, warto więc sprawdzić czy posiada on odpowiednie kwalifikacje. Zdarza się bowiem, że leczeniem uzależnień zajmują się lekarze, którzy nie posiadają żadnej specjalizacji albo specjalizację zupełnie nieprzydatną w tej dziedzinie (np. z organizacji zdrowia, z higieny czy z dermatologii).
Również warto sprawdzić czy lekarz bądź terapeuta uzależnień posiada certyfikat potwierdzający posiadanie umiejętności niezbędnych w leczeniu uzależnień i czy ma prawo przedstawiać się jako psychoterapeuta. Prawo do posługiwania się tytułem psychoterapeuty mają osoby posiadające: licencję Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (http://www.ptp.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=53) lub certyfikat Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (http://www.psychiatria.org.pl/arch/7320) . Należy pamiętać, że posiadanie licencji PTP lub certyfikatu psychoterapeuty PTP nie oznacza wcale, że dana osoba potrafi leczyć uzależnienia.
Bardzo często otrzymuję telefony z pytaniami o prywatne placówki zajmujące się odtruciami czy terapią alkoholizmu. Na ogół odpowiadam, że nie ma sensu szukać placówek prywatnych, bo placówki publiczne po pierwsze leczą dobrze, po drugie jakość ich usług jest kontrolowana przez NFZ, a po trzecie leczenie w nich jest nieodpłatne. Jednocześnie staram się uświadomić osobie pytającej, że zarówno sukces terapeutyczny jak i porażka to wspólne "dzieło" pacjenta i terapeuty. Najlepszy terapeuta nie jest w stanie pomóc osobie, która nie realizuje jego wskazówek i zaleceń. Z kolei, pragnący wyzdrowieć pacjent ma małe szanse na wyzdrowienie, jeżeli trafi na złego terapeutę. Jeżeli ktoś uważa, że nie ma szczęścia do terapeutów - powinien próbować zdrowieć poprzez zwrócenie się po pomoc do wspólnoty samopomocowej opartej na Programie Dwunastu Kroków, jaką sąAnonimowi Alkoholicy .
dr n. med. Bohdan T. Woronowicz
specjalista psychiatra
certyfikowany specjalista terapii uzależnień
certyfikowany superwizor psychoterapii uzależnień
RE: Alkoholizm -
Roślinka - 24-09-2014
Interesujący artykuł Krzysiu..wrócę później to poczytam dokładniej

..narazie mam wykorzystany transfer danych i dopiero 26.09 wróci net
RE: Alkoholizm -
Roślinka - 24-09-2014
Jaka różnica między pijakiem a alkoholikiem ?..
Chciałabym by może ktoś opisał swoimi słowami..artykuły są również ciekawe..jednak taki zwykły prosty dialog bardziej mnie inspiruje

..sorry..ja tak mam
RE: Alkoholizm -
Siwy - 24-09-2014
Pijak to jest ktoś kto pije w sposób skandaliczny, jak co poniektórzy w pewnej znanej nam knajpie.
Alkoholik natomiast jest to osoba chora na chorobę która się zwie alkoholizm i jest określana symbolem F 10,2 np na zwolnieniach lekarskich w przypadku odwyku, detoksykacji....odtruciu .
Potocznie pijak pije bo chce i mimo swojej skandalicznej postawy może zaprzestać bez pomocy z zewnątrz, tzn terapii, AA, gróp wsparcia, picia i powrócić do picia towarzyskiego, czyli jak każdy normalny zdrowy człowiek. Po prostu nie utracił kontroli nad piciem. Alkoholik tą kontrolę utracił bezpowrotnie. Każda dawka alkoholu w przypadku uzależnionego może spowodować powrót do picia niekontrolowanego. Nałogu itd.
Alkoholik może być jednocześnie pijakiem gdy pije, lub alkoholikiem nie pijącym. Pijak nie koniecznie musi się stać alkoholikiem, uzależnić się.
To jest zależne na pewno od ilości, stylu i okresu picia, ale również od osobistych predyspozycji, co do tych są spory, czy to geny, czy zupełnie co innego. Prawdą jest że 1/5 pijących się uzależni.Tak statystycznie oczywiście.
Jeszcze taka "ciekawostka"....problemem alkoholika nie jest alkohol wcale....lecz nie radzenie sobie z emocjami.
Dlatego samo tylko zaprzestanie picia na jakiś czas, bardzo typowe dla alkoholika (takie okresowe narzucanie sobie abstynencji np na...miesiąc...nawet rok czy więcej ) nie kończy problemu.
Stąd konieczność leczenia, puki co u nas jest ogromnie wiele możliwości leczenia bezpłatnego.
Dodałem tu link do faz uzależnienia, dość to małe się otwiera, ale może troszkę obrazowo to przedstawi jak to postępuje.
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSQUP-LQSe8tFdFGwtT0XFdIg6_fersi_1d50nVU-ud-zoVOgHm
RE: Alkoholizm -
Roślinka - 24-09-2014
Prowadziłam kiedyś grupę AA..taką grupę wsparcia.
Jestem przerażona tym co opowiadali mi niepijący już alkoholicy..Przeżywają straszne koszmary.
Fajnie Krzysiu, że założyłeś taki temat..może ktoś dołoży coś od siebie jeszcze.
Temat jest wciąż na czasie, dzisiaj młodzi ludzie często piją, nie zważając i nie myśląc, że może za chwilkę wpadnie w nałóg.
RE: Alkoholizm -
Siwy - 24-09-2014
(24-09-2014, 22:42 )Roślinka napisał(a): Prowadziłam kiedyś grupę AA..taką grupę wsparcia.
Jestem przerażona tym co opowiadali mi niepijący już alkoholicy..Przeżywają straszne koszmary.
Fajnie Krzysiu, że założyłeś taki temat..może ktoś dołoży coś od siebie jeszcze.
Temat jest wciąż na czasie, dzisiaj młodzi ludzie często piją, nie zważając i nie myśląc, że może za chwilkę wpadnie w nałóg.
Niestety nikt z premedytacją nie chce być chory.
Często ludzie uzależniają się dość szybko i z zewnątrz tego nie widać. Nie zawsze musi to być menel spod sklepu.
Często jest to ktoś na pozór zupełnie normalny, w zaciszu czterech ścian walczący w ten sposób ze smutkiem, samotnością itd.
Generalnie picie po coś...by się odprężyć, uspokoić, doznać ulgi jest niebezpioeczne. To jest nałogowe regulowanie uczuć i prowadzi do uzależnienia.
RE: Alkoholizm -
Roślinka - 24-09-2014
Dokładnie tak..znam lekarzy, księży, dawnego dyrektora...i jeszcze by wiele wymieniać..
Co bardzo buduje..taki alkoholik, jak już da radę nie pić i nie wrócić do picia..bo zdarzają się powroty..dostaje jakby drugą szansę, drugie życie..znam takich, którzy dopiero po leczeniu zakładali swoje firmy, malowali obrazy itp..jakby coś nowego mieli zrobić.
Niestety większość z nich wcześniej padła na tzw same dno..omamy, zwidy, próby samobójcze..potem dopiero leczenie..może nie wszystkim, ale udaje się co nie którym wyjść z nałogu.
Pytałam o pijakach..bo moje zdanie jest podobne, ale jest cieniutka granica by właśnie nie spaść na dno.
To choroba jak każda inna i uważam, że nie powinniśmy wstydzić się pisać i mówić o tym.
RE: Alkoholizm -
Siwy - 26-09-2014
Czy leczenie alkoholizmu?
Test ułatwiający rozpoznanie uzależnienia od alkoholu
Czy uważasz, że pijesz w taki sam sposób jak większość ludzi?
Czy Twoi przyjaciele bądź krewni uważają, że Twoje picie nie mieści się w normie?
Czy kiedykolwiek brałeś udział w spotkaniu Anonimowych Alkoholików?
Czy straciłeś kiedykolwiek przyjaciela lub dziewczynę z powodu picia?
Czy miałeś kiedykolwiek kłopoty w pracy z powodu alkoholu ?
Czy z powodu picia zaniedbałeś kiedykolwiek swoje obowiązki, sprawy rodzinne lub opuściłeś pracę kilka dni pod rząd?
Czy miałeś kiedykolwiek delirium tremens (majaczenie alkoholowe), nasilone drżenia czy po nadużyciu alkoholu słyszałeś głosy lub widziałeś nie istniejące rzeczy?
Czy z powodu picia zwracałeś się kiedykolwiek do kogokolwiek z prośbą o radę?
Czy przebywałeś kiedykolwiek w szpitalu z powodu picia?
Czy byłeś kiedykolwiek zatrzymany za prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu lub czy kiedykolwiek prowadziłeś pojazd po wypiciu alkoholu?
Udzielenie co najmniej 5 twierdzących odpowiedzi na pytania zawarte w teście jest, zdaniem niektórych badaczy, wystarczającym kryterium do rozpoznania uzależnienia od alkoholu.
RE: Alkoholizm -
Roślinka - 26-09-2014
(26-09-2014, 3:14 )Siwy napisał(a):
Czy leczenie alkoholizmu?
Test ułatwiający rozpoznanie uzależnienia od alkoholu
Czy uważasz, że pijesz w taki sam sposób jak większość ludzi?
Czy Twoi przyjaciele bądź krewni uważają, że Twoje picie nie mieści się w normie?
Czy kiedykolwiek brałeś udział w spotkaniu Anonimowych Alkoholików?
Czy straciłeś kiedykolwiek przyjaciela lub dziewczynę z powodu picia?
Czy miałeś kiedykolwiek kłopoty w pracy z powodu alkoholu ?
Czy z powodu picia zaniedbałeś kiedykolwiek swoje obowiązki, sprawy rodzinne lub opuściłeś pracę kilka dni pod rząd?
Czy miałeś kiedykolwiek delirium tremens (majaczenie alkoholowe), nasilone drżenia czy po nadużyciu alkoholu słyszałeś głosy lub widziałeś nie istniejące rzeczy?
Czy z powodu picia zwracałeś się kiedykolwiek do kogokolwiek z prośbą o radę?
Czy przebywałeś kiedykolwiek w szpitalu z powodu picia?
Czy byłeś kiedykolwiek zatrzymany za prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu lub czy kiedykolwiek prowadziłeś pojazd po wypiciu alkoholu?
Udzielenie co najmniej 5 twierdzących odpowiedzi na pytania zawarte w teście jest, zdaniem niektórych badaczy, wystarczającym kryterium do rozpoznania uzależnienia od alkoholu.
Tfu, tfu..jeszcze nie

, ale znam takich ludzi osobiście..
RE: Alkoholizm -
Siwy - 26-09-2014
Generalnie jest tych testów wiele. Tak dla ciekawości podałem bo jest chyba mało popularny, ale przynajmniej może komuś coś do myślenia dać.
Takie bardziej popularne, np Baltimorski nie chciał mi tu w całości się skopiować. Pewnie strona z której eo chciałem ściągnąć nie dawała przyzwolenia.
Ale nic straconego, jest ich sporo.
Ale Aniu nie piszę tego by Tobie coś sugerować, po prostu tłumaczę się że taki mało popularny choć myślę że wiarygodny test wkleiłem.