Wychodzące gazy- kto zabronił? -
hogan - 01-05-2018
Nie, nie! Nie mam tu na myśli gazów wydobywających się z ziemi czy innych trujących substancji z naszej Planety.
Piszę o gazach jakie wydobywają się z nas i tych słynnych beknięciach.
Jest to zjawisko zupełnie naturalne, bo owe gazy muszą z nas wyjść, bo by nas rozerwało.
Jako ciekawostkę napiszę, że czy wiesz, że gazy, jeśli nie wyjdą odbytem, to i tak wyjdą z człowieka przez skórę pleców?
A tak to, mam pytanie
KTO I DLACZEGO ZABRONIŁ LUDZIOM PUSZCZANIA BĄKÓW I BEKANIA, SKORO
TO NIE SŁUŻY ZDROWIU?
Temat umieściłam w dziale "Logika", bo to jest logiczne, że gazy muszą z nas wyjść.
RE: Wychodzące gazy- kto zabronił? -
Siwy - 02-05-2018
Cytat:A tak to, mam pytanie KTO I DLACZEGO ZABRONIŁ LUDZIOM PUSZCZANIA BĄKÓW I BEKANIA, SKORO
TO NIE SŁUŻY ZDROWIU?
Trudno powiedzieć kto konkretnie i czy zabronił. Ja o takim zakazie nie słyszałem i te gazy puszczam do atmosfery. A kto bogatemu w gazy zabroni? No kto!?
Jedynie czynię to w samotności i ustronnych miejscach.
Przecież gdybym tego nie robił to jak balon bym bujał w przestworzach. No i co by się stało gdybym będąc na znacznej wysokości przypadkowo pozbył się
balastu? Pewnie zarył bym nosem, albo d..ą o glebe.
RE: Wychodzące gazy- kto zabronił? -
hogan - 02-05-2018
Też o takim zakazie nie słyszałam a więc dlaczego każdy odchyla głowę, krzywi się, skoro to
jest tak samo naturalne, jak picie herbaty, czy smarkanie nosa albo kichanie, itd.
Dlaczego więc ludzie zachowują się, jak by to było zakazane?
Brzydzą się bąków i beknięć, to tak jak by brzydzili się sami siebie.
RE: Wychodzące gazy- kto zabronił? -
bonaparte - 02-05-2018
Są kraje gdzie smarkanie jest gorzej widziane niż bekanie, a siobranie I mlaskanie to normalka.
RE: Wychodzące gazy- kto zabronił? -
karbon - 02-05-2018
W wielu krajach to normalne. W Europie takie zachowanie powoduje niesmak. W tym temacie jestem nieco tolerancyjny i nie krytykuję kogoś jak "mu się beknie czy pierdnie". Widać musiał. Ale żeby tak bez żadnego opanowania pierdzieć i bekać przy ludziach to nie bardzo to widzę. Jakieś zasady savoir-vivre powinny mieć zastosowanie w krajach cywilizowanych.
RE: Wychodzące gazy- kto zabronił? -
jozekkg - 02-05-2018
Podobno w niektórych krajach jest w dobrym tonie sobie beknąć bo posiłku. Znaczy to wtedy, że posiłek smakował i że gość najadł się do syta.
RE: Wychodzące gazy- kto zabronił? -
hogan - 02-05-2018
Takie beknięcie dobre jest nawet w Niemczech, puszczenie bąka także.
Ja nie widzę potrzeby żeby się z tym ukrywać, skoro i tak każdy to ma.
A zasady dobrego wychowania, to bujda wymyślona przez bogaczy z nudów.
RE: Wychodzące gazy- kto zabronił? -
Wąsatka - 02-05-2018
No nie, zasady powinny być.
Przychylę się do większości, jestem za ale w ustronnym miejscu. Oczywiście jeśli się zdarzy, trudno.
Co by to było, gdyby każdy załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne czy smarkał gdzie popadnie?
RE: Wychodzące gazy- kto zabronił? -
hogan - 03-05-2018
Wąsatko, robienie kupy, to już inna bajka, bo przy tym trzeba zadek wywalić.
A reszta, czyli bąki i gazy, to tak jak w tym powiedzeniu: Żeby nie ten dech, to człowiek by zdechł.
RE: Wychodzące gazy- kto zabronił? -
Wąsatka - 03-05-2018
No niby tak, ale to też potrzeba fizjologiczna, wymioty czasami też.