Życzliwość dla siebie? -
Boldusia - 30-11-2017
Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł:
"Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny". To zdanie z Ewangelii z opowieści o obfitym połowie na Jeziorze Galilejskim,
poruszyły mnie bardzo.
Słowa które mówimy często zasłaniają, nie pokazują prawdy, ciało nie kłamie nigdy. Przecież to co robi Piotr, jakże sprzeczne jest z tym co mówi,
zbliża się, przytula do Jezusa.
Życzliwość dla siebie, to znaczy przyjaźń z samym sobą?
RE: Życzliwość dla siebie? -
hogan - 30-11-2017
Nie bardzo rozumiem o co w tym chodzi, bo podajesz cytat o miłości do bliźniego i o tym, że nie jesteśmy
godni za swoje grzechy nawet przebywać w pobliżu Jezusa a piszesz o życzliwości dla siebie.
Jak mam to zrozumieć i do tego się odnieść?
RE: Życzliwość dla siebie? -
Siwy - 30-11-2017
(30-11-2017, 15:31 )Boldusia napisał(a): Życzliwość dla siebie, to znaczy przyjaźń z samym sobą?
Myślę że tak.Ale mam z tym problem.Czemu? Też nie wiem.
RE: Życzliwość dla siebie? -
Boldusia - 30-11-2017
(30-11-2017, 15:35 )hogan napisał(a): Nie bardzo rozumiem o co w tym chodzi, bo podajesz cytat o miłości do bliźniego i o tym, że nie jesteśmy
godni za swoje grzechy nawet przebywać w pobliżu Jezusa a piszesz o życzliwości dla siebie.
Jak mam to zrozumieć i do tego się odnieść? 
O mowę ciała.
To co robi Piotr, jest prawdziwsze niż to co mówi. Bo tak naprawdę, czy on chce odejścia Jezusa, chyba nie. Niewiara w siebie, w to,
że jest wart miłości, jest wartościowy. Czasem my też tak mamy, że patrząc na siebie w lustro, nie widzimy, nie wierzymy w swoją wartość.
Nie wierzymy że zasługujemy na akceptację, na udany związek, na dobre życie. Ja? Nie, ktoś taki?
Życzliwość dla siebie, przyjaźń ze sobą, kiedy ona jest, i czy jest?
RE: Życzliwość dla siebie? -
Boldusia - 30-11-2017
(30-11-2017, 15:48 )Siwy napisał(a): (30-11-2017, 15:31 )Boldusia napisał(a): Życzliwość dla siebie, to znaczy przyjaźń z samym sobą?
Myślę że tak.Ale mam z tym problem.Czemu? Też nie wiem.
Też mam z tym problem, nie wierzę w siebie, choć jednocześnie akceptuję.
RE: Życzliwość dla siebie? -
Wąsatka - 30-11-2017
Akceptacja to duży krok w kierunku wiary w siebie.
Mówi się, że jeśli nie kochasz samego siebie, nie pokochasz bliźniego. Zapewne tak, ale do miłości do samego siebie można dojść i przez miłość do bliźniego.
RE: Życzliwość dla siebie? -
Boldusia - 30-11-2017
(30-11-2017, 16:44 )Wąsatka napisał(a): Akceptacja to duży krok w kierunku wiary w siebie.
Mówi się, że jeśli nie kochasz samego siebie, nie pokochasz bliźniego. Zapewne tak, ale do miłości do samego siebie można dojść i przez miłość do bliźniego.
A wierzysz w siebie?
Dalej porównam to do rzeki, do której można wejść i w niej się zanurzyć. Na wejście do niej nie trzeba zasługiwać,
trzeba się odważyć, uwierzyć w siebie. I zawsze można zanurzyć się głębiej. Myślę, że podobnie jest z miłością.
RE: Życzliwość dla siebie? -
ro_bot - 30-11-2017
Człowiek grzeszny?A kto to taki?
Nie wiem.
Może ten,który uwierzył,że wmawiane mu bzdety są prawdą?
RE: Życzliwość dla siebie? -
Boldusia - 30-11-2017
(30-11-2017, 18:34 )ro_bot napisał(a): Człowiek grzeszny?A kto to taki?
Nie wiem.
Może ten,który uwierzył,że wmawiane mu bzdety są prawdą?
A wiesz co? Ten cytat, co go podałam zrobił na mnie ogromne wrażenie.
Dlaczego? W słowach Piotr mówi: odejdź ode mnie". My możemy sobie dopowiedzieć to czego nie mówi: bo nie mogę, nie wolno mi.
Skąd w nim taka nieporadność w wyrażaniu tego, co naprawdę czuje i czego naprawdę pragnie?
Z poczucia, że nie jest wart miłości, z niewiary w siebie.Stąd rozpaczliwe wołanie: odejdź ode mnie! Lepiej teraz niż dopiero wtedy,
gdy odkryjesz, jaki naprawdę jestem i gorzko się tym rozczarujesz. Nie wierzy, że jest dość dobry, że na miłość zasługuje.
Zaprzyjaźnić się ze sobą, to może zaakceptować siebie takim jakim się jest, nieidealnym przecież człowiekiem.
RE: Życzliwość dla siebie? -
hogan - 30-11-2017
W takim razie, muszę zgodzić się z wypowiedzią Wąsatki, że ten kto nie akceptuje siebie, nie potrafi zaakceptować też i innych.
Jak staniesz przed lusterkiem i mimo wad, jakie sama znasz, powiesz, że jesteś piękna, mimo swych wad w wyglądzie, to znaczy
że akceptujesz i kochasz siebie a wtedy, nie będziesz miała problemu, pokochać i zaakceptować innych.
Ja akceptuję i kocham siebie, taką, jaka jestem.