Kordialne
Pozwolić na życie? - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Pozwolić na życie? (/showthread.php?tid=3735)

Strony: 1 2


Pozwolić na życie? - Boldusia - 21-11-2017

Mam córkę.
Dwa lata temu, podczas wakacji zakochała się , z wzajemnością. Młodzi zaczynają mówić o ślubie, zamierzają wyjechać,
czego bardzo się boję, bo kiedy na świat przyjdą dzieci, będę daleko od córki i wnuków, nie będę miała już z nimi tak dobrego kontaktu.
Jak ona sobie  beze mnie  poradzi? ( listy do Stanisławy Celińskiej)


Pozwolić na życie?


RE: Pozwolić na życie? - hogan - 21-11-2017

Nie no, najlepiej to niech tę córkę do klasztoru wyśle albo łańcuchem do drzwi zakuje.
Nie rozumiem takich matek i takich rodziców, co by chcieli cały czas ingerować w życie swoich już
dorosłych dzieci. Czasem mogą coś doradzić, zasugerować ale nie decydować.


RE: Pozwolić na życie? - Nebo - 21-11-2017

Też nie rozumiem.


RE: Pozwolić na życie? - Siwy - 21-11-2017

Klasztor to kiepski pomysł, jeszcze o klauzurowym rygorze.
Już całkiem by straciła córkę.
A wracając do tematu, to niestety tak bywa czasem.
Nie jest to dobre dla dziecka i czasem prowadzi do rozwalenia małżeństwa.
Zatem pozwolić na własne samodzielne życie.


RE: Pozwolić na życie? - Nebo - 21-11-2017

Ja np. zdaję sobie sprawę, że jak się nie wyprowadzę mogę zapomnieć o ułożeniu sobie życia. Dlatego w przyszłym roku będę konsekwentny.


RE: Pozwolić na życie? - Boldusia - 21-11-2017

(21-11-2017, 11:56 )hogan napisał(a):  Nie no, najlepiej to niech tę córkę do klasztoru wyśle albo łańcuchem do drzwi zakuje.
Nie rozumiem takich matek i takich rodziców, co by chcieli cały czas ingerować w życie swoich już
dorosłych dzieci. Czasem mogą coś doradzić, zasugerować ale nie decydować.


Klauzurowy?( to żart)
Wygodnie tak, mamusia wszystko, wypierze, ugotuje,zdecyduje, dziecko nic nie musi. I potem robi się( przepraszam za określenie)
emocjonalny kaleka.

(21-11-2017, 12:19 )Siwy napisał(a):  Klasztor to kiepski pomysł, jeszcze o klauzurowym rygorze.
Już całkiem by straciła córkę.
A wracając do tematu, to niestety tak bywa czasem.
Nie jest to dobre dla dziecka i czasem prowadzi do rozwalenia małżeństwa.
Zatem pozwolić na własne samodzielne życie.



Każdy rodzic chciałby dziecku nieba przychylić, uchronić przed popełnianiem błędów.
Nie da się życia za kogoś przeżyć.

(21-11-2017, 12:36 )Nebo napisał(a):  Ja np. zdaję sobie sprawę, że jak się nie wyprowadzę mogę zapomnieć o ułożeniu sobie życia. Dlatego w przyszłym roku będę konsekwentny.

O! to się chwali. To tej konsekwencji życzę.


RE: Pozwolić na życie? - hogan - 21-11-2017

Boldusiu, dziś w Polsce co drugi to taki kaleka i nie zamierzam za to przepraszać, bo taka jest prawda.


RE: Pozwolić na życie? - karbon - 22-11-2017

Niech układają sobie życie po swojemu. Na Marsa nie wyjadą. Zawsze można odwiedzić. Jak za blisko rodzice to też nie jest za dobrze. Możliwości wideo-komunikacyjne w tych czasach są pierwszorzędne, samoloty latają więc świat się skurczył do możliwości jak kiedyś między wioskami.


RE: Pozwolić na życie? - Boldusia - 22-11-2017

(21-11-2017, 18:03 )hogan napisał(a):  Boldusiu, dziś w Polsce co drugi to taki kaleka i nie zamierzam za to przepraszać, bo taka jest prawda.



Ja tak na wszelki wypadek, nie chciałam urazić, ale tak niestety jest.


RE: Pozwolić na życie? - Boldusia - 22-11-2017

(22-11-2017, 16:57 )karbon napisał(a):  Niech układają sobie życie po swojemu. Na Marsa nie wyjadą. Zawsze można odwiedzić. Jak za blisko rodzice to też nie jest za dobrze. Możliwości wideo-komunikacyjne w tych czasach są pierwszorzędne, samoloty latają więc świat się skurczył do możliwości jak kiedyś między wioskami.


No niby tak, wszystko sprzyja komunikacji. Świat to globalna wioska jest.
Ale wciąż są tacy rodzice i dzieci, którzy nie odcięli pępowiny.