Sposób przekazywania informacji -
rewind - 11-05-2016
Dlaczego jedni ludzie umieja powiedziec rzeczowo, krotko i w paru slowach,a inni musza gadac pol godziny,zanim dojda do sedna?
Czy nie zdaja sobie sprawy,ze zabieraja czyjs czas i uwage?
Nie rozumiem tego.Zawsze staram sie maksymalnie skracac i ograniczyc do minimum niezbednych slow.No, moze nie zawsze,ale w rozmowach sluzbowych albo o konkretach na pewno.
Wie ktos dlaczego tak jest?
Pewnie Iza wie
RE: Sposób przekazywania informacji -
hogan - 11-05-2016
Inni myślę, że też wiedzą i wcale nie jest to takie skomplikowane.
Najwięcej mówią nie tyle co gaduły ale Ci, co nie mają innej możliwości wygadania się, czyli na
przykład żonki, których mężowie wiecznie pracują a jak już pojawią się w domu, to chcą
z tymi mężami, podzielić się każdą sprawą, rzeczą, jaka wydarzyła się w ciągu ich nieobecności.
Czy też mężowie, których żony nie rozumieją. Tacy wolą wyjść z domu, pójść z kumplem
na piwo i tam poplotkować do woli.
A w pracy... pewnie są to też w/w
RE: Sposób przekazywania informacji -
bonaparte - 11-05-2016
Lubię ludzi gadatliwych, zwłaszcza kobiety, oczywiście nie chodzi o marudzenie.
RE: Sposób przekazywania informacji -
rewind - 11-05-2016
(11-05-2016, 21:04 )hogan napisał(a): Inni myślę, że też wiedzą i wcale nie jest to takie skomplikowane. 
Najwięcej mówią nie tyle co gaduły ale Ci, co nie mają innej możliwości wygadania się, czyli na
przykład żonki, których mężowie wiecznie pracują a jak już pojawią się w domu, to chcą
z tymi mężami, podzielić się każdą sprawą, rzeczą, jaka wydarzyła się w ciągu ich nieobecności.
Czy też mężowie, których żony nie rozumieją. Tacy wolą wyjść z domu, pójść z kumplem
na piwo i tam poplotkować do woli.
A w pracy... pewnie są to też w/w 
Pewnie masz racje.
Akurat w pracy nie mam z tym problemu-prosto i krotko.
Ale rozni znajomi i inni czasem pieprza

Opowiada mi np. jak mu sie auto zepsulo z wszystkimi szczegolami,zeby na koncu dojsc do tego,ze potrzebuje podholowania, czego oczywiscie nie odmawiam,ale w czasie gdy mi to opowiadal juz bym dojechal do niego i wzial na hol :

to facet, nie kobieta.
Co do zon:
Niektore kobiety tez maja maniere opowiadac wszystkie szczegoly,zamiast powiedziec:"Potrzebuje 500 zl na naprawe pralki", albo "Pies zachorowal, jutro jedziemy do weterynarza".
To sa zwykle biezace czynnosci i nie wymagaja dodatkowych informacji,zeby je wykonac.
Co innego rozmowy o uczuciach,ale to inna bajka.
RE: Sposób przekazywania informacji -
hogan - 11-05-2016
Co do żon o jakich wspominasz, to nic innego jak czyste tzw. spekulacje.

Gada aż zbrzydnie Ci słuchać i dla własnego spokoju i tak kasę wyciągniesz.
RE: Sposób przekazywania informacji -
rewind - 11-05-2016
(11-05-2016, 21:25 )hogan napisał(a): Co do żon o jakich wspominasz, to nic innego jak czyste tzw. spekulacje. 
Gada aż zbrzydnie Ci słuchać i dla własnego spokoju i tak kasę wyciągniesz.
Jedna taka gadatliwą cudzą żone znam.
A ja i tak kase wyciagam, czy powie 1000 slow czy 5.
jak trza to trza
RE: Sposób przekazywania informacji -
hogan - 11-05-2016
Wystarczy, że będziesz zapobiegawczy i jak zaczyna rozmowę, utnij ją pytaniem: Ile?
RE: Sposób przekazywania informacji -
rewind - 11-05-2016
(11-05-2016, 22:05 )hogan napisał(a): Wystarczy, że będziesz zapobiegawczy i jak zaczyna rozmowę, utnij ją pytaniem: Ile? 
haha

moze i tak.
Na szczescie moja (byla) zona mowi krotko i rzeczowo
RE: Sposób przekazywania informacji -
hogan - 11-05-2016
To tak jak ja :ubawa: Czasem mogę nawet przez choćby miesiąc się nie odzywać.
RE: Sposób przekazywania informacji -
rewind - 11-05-2016
(11-05-2016, 22:09 )hogan napisał(a): To tak jak ja :ubawa: Czasem mogę nawet przez choćby miesiąc się nie odzywać. 
Tak, z Toba sie dobrze rozmawia, na temat.
Znam jeszcze jedna kobiete, ktora jest nawet bardziej "krótka" w wyrazaniu sie.Niestety zajeta

Z nia sie rozmawia jak z facetem.Zna sie na autach jak malo kto.Powinna miec wlasny warsztat samochodowy