Kordialne
Jestestwo - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Jestestwo (/showthread.php?tid=2210)

Strony: 1 2 3


Jestestwo - ro_bot - 15-02-2016

Tak szczerze powiedziawszy,nie wiedziałem jak zatytułować ten temat.Zawsze ciekawiło mnie,oglądanie"filmu"zwanego życiem i reżyserowanie go ubawa
Zastanawialiście się nad tym,że mogli byście nigdy się nie pojawić na tym świecie w obecnie posiadanej świadomości?
Zapraszam do dyskusji w miarę możliwości bez ukierunkowań religijnych.


RE: Jestestwo - Siwy - 15-02-2016

Pomyślałem o tym kilka razy, ale jakoś mnie to nie wciągnęło.
Nie by temat był płytki, lecz moja wyobraźnie w ów niebyt nie podążyła.
Nie być...ciekawe i pewnie wszyscy się tego lękają, albo niektórzy oczekują.
Ale nie być w ogóle od początku, czyli nie powstać, to wyzwanie dla filozofa.


RE: Jestestwo - hogan - 16-02-2016

Robociku ale masz na myśli reżyserowanie własnego życia jakbyś w ogóle nie istniał a tylko reżyserował?
Jeśli tak, to chyba nie byłoby to możliwe, bo jak Ciebie by nie było, to i nie byłoby co reżyserować.  ubawa


RE: Jestestwo - ro_bot - 16-02-2016

No właśnie nie wiem jak to ująć.Jestem,widzę,czuje,doznaje,uczę się.
Pewnego dnia spadnę z rusztowania i co wtedy?
Myślę ,że wtedy będzie zwyczajne nic.


RE: Jestestwo - hogan - 16-02-2016

To o ile teraz dobrze zrozumiałam, chodzi Ci o to, co dzieje się z nami po śmierci? zhm

Że nie ma już naszego "jestestwa"?


RE: Jestestwo - gratka - 16-02-2016

(16-02-2016, 0:44 )ro_bot napisał(a):  No właśnie nie wiem jak to ująć.Jestem,widzę,czuje,doznaje,uczę się.
Pewnego dnia spadnę z rusztowania i co wtedy?
Myślę ,że wtedy będzie zwyczajne nic.

Twoja sentencja w podpisie podpowiada: Nie oczekuj wzlotów, trenuj upadki!
Na poważnie, moim zdaniem znajdziesz się tam, gdzie byłeś przed urodzeniem.
 W nicości.

Moja wyobraźnia zawodzi.
 Mianowicie nie wyobrażam sobie, żeby nawet najprzyjemniejszy akt seksualny i po nim poczęcie mogło doprowadzić do powstania istoty zaprojektowanej do trwania w wieczności. Doczesność białek przechodzi w wiekuistość? 
 Wtedy należy przyjąć, że lekarz  na szkiełku laboratoryjnym też może sobie wytwarzać istoty zaopatrzone w patent do życia wiecznego. Wystarczy, że połączy ludzki plemnik z jajeczkiem, albo nawet z połową jajeczka. Taki  embrion może fizycznie umrzeć po dwóch  dniach, ale był życiem poczętym i dusza jego żyje w nieskończoność?  
Mnie się to nie mieści w umyśle  i dlatego na pytanie co będzie po śmierci ciała odpowiadam - nic nie będzie. 
Gdyby zabrakło nas jako jednostek - świat by tego nie zauważył, wszak miliardy ludzkich trupów skryła ziemia. Piszę kryła, bo je natura przerobiła na prostsze związki chemiczne. 
Musimy kiedyś zrobić miejsce dla innych form życia, powinniśmy stanowić pokarm dla np grzybów, trawy, brzozy, zwierząt itd, itd. 

Chyba nie o taką dyskusję  Ci chodziło jednak...sorry  [Obrazek: zawstydzony1.gif]


RE: Jestestwo - Filip - 16-02-2016

(16-02-2016, 16:09 )gratka napisał(a):  Na poważnie, moim zdaniem znajdziesz się tam, gdzie byłeś przed urodzeniem.
 W nicości.
Nie sądzisz, że to nielogiczne? Dziwne jest to, że początków świata nie możemy rozpatrywać w funkcji czasu. Nie wiemy i nie możemy sobie wyobrazić co to znaczy nic? Co było na początku? Jak mogło powstać coś z niczego? Dlaczego ludzie prawie od początku swojego istnienia dopatrywali się sił ponadnaturalnych, nieokreślonych? Skąd im się to wzięło?


RE: Jestestwo - hogan - 17-02-2016

Właśnie! Skąd się im to wzięło?  ubawa
Nawet jak założymy, że Bóg nie istnieje, to od zarania dziejów, ludzie tworzą różnych bogów.
Tak jakby potrzebowali tej siły wyższej, dlaczego? Dlaczego jest nam to tak potrzebne?
I nawet jak jest osoba nie wierząca, to z pewnością zastanawia się, skąd się tu wzięliśmy.


RE: Jestestwo - gratka - 17-02-2016

Cytat:Dlaczego ludzie prawie od początku swojego istnienia dopatrywali się sił ponadnaturalnych, nieokreślonych? Skąd im się to wzięło?
Religia powstała ze strachu. Każde pokolenie chce przeżyć, ażeby przeżyć, trzeba przewidywać skąd przyjdzie niebezpieczeństwo, ażeby coś przewidzieć, trzeba  zrozumieć świat. Ludzie, każdy ich przywódca  chce interpretować świat   przy pomocy logiki jaką dysponuje. 
Plemiona pierwotne pozbawione wiedzy z fizyki, chemii, biologii czy georafii nie rozumialy skąd się bierze wiatr, skąd przychodzą deszczowe chmury, dlaczego przyszła burza  z piorunami itd, Wiedziały tylko, że działające zjawiska mają moc, więc wyobraźnia podsuwala istoty niewidzialne odpowiedzialne za tę moc . U plemion Syberyjskich, Ugrofinskich , u Prasłowian   i w całej Ameryce Północnej każda rzeka miała swojego ducha, były duchy gór, duchy pieczar, nawet duchy drzew. Rosły święte gaje, a przed polowaniem trzeba było poprosić duchy zwierząt, aby zgodziły się na śmierć, a potem im za to podziękować. Potem wytworzyła  się w umysłach hierarchia duchów, potem podział na opiekuńcze i niesprzyjające. 
Te pierwotne wierzenia przetrwały jeszcze na Syberii i u wielu plemion Indian Ameryki Północnej.

 Tu przeczytajcie środkowy akapit  http://rosyjskie.blogspot.com/2010/11/szamanizm-syberyjski.html. 
 
Już raz odsyłałam Was do cyklu wykładów  w języku polskim teologa i filozofa Krzysztofa Paczosa, lktóry pięknie opowiada  jak powstała religia i potem pięknie stara się ludzkimi słowami opowiedzieć o Bogu, który jest "Nie do opisaniai nie do opowiedzenia, bo jest większy od calego wszechświata i nie jest z tego świata ". 





Trzeba tylko uważnie posłuchać. 

Ja widzę analogię  pomiędzy dzieckiem, które w łóżeczku codziennie widzi opiekuńczą matkę i nie zastanawia się skąd ona się wzięla. Pierwotne plemiona były jak dzieci, też potrzebowały  opiekuna i stwórcę, który skądś się wziął. Przebojowe plemię Izraelitów okrzyknęło, że  spośród innych bogów ich Bóg jest największy i najgroźniejszy. W Starym testamencie nie jest napisane, że nie ma innych bogow, tylko jest zakaz oddawania im czci (Nie będziesz miał innych bogów przede mną) Ważne jest to przede mną, czyli Jahwe jest na pierwszym miejscu.


RE: Jestestwo - hogan - 17-02-2016

Zgodzę się z tym, że religie powstały ze strachu a może nie ze strachu a z potrzeby, czyli aby mieć kogoś kto będzie
się nami opiekował. Dlatego dziś wiele ludzi odchodzi od religii i woli oddawać się samemu Bogu bez religii. Zawiedli się,
nie poczuli się bezpieczni a raczej dyskryminowani. Stąd chęć czczenia samego Boga.

W akapicie jaki zasugerowałaś, wyczytałam o bóstwach szamańskich i religii tureckiej. Nie wiem tylko co miałaś na
myśli podając ten "cytat".