Chleb na drożdżach -
mysz - 13-01-2016
RE: Chleb na drożdżach -
hogan - 13-01-2016
Bardzo smakowicie wygląda, że chętnie zjadłabym bez niczego
RE: Chleb na drożdżach -
mysz - 14-01-2016
RE: Chleb na drożdżach -
hogan - 14-01-2016
A ja muszę zaspokoić się dziś chlebem czerstwym...
RE: Chleb na drożdżach -
mysz - 14-01-2016
Czerstwy chlebek...w kromce chleba wykrawasz krążek (szklanką, kieliszkiem albo wyskubiesz, ułożysz na patelni, wbijesz jajko, pieprz, sól, ser i pod przykryciem doprowadzisz do ścięcia jajka, przyprószysz ziołami i jedzonko jak się patrzy...albo kromki zamoczyć w mące i w jajku z przyprawami i obsmażyć...i masz zużyty czerstwy chleb...albo kromki pokroić w kostki, majeranek i inne zioła jak kto woli zrosić olejem, żeby się trzymały i w nich obtoczyć kostki chleba, wrzucić na patelnię z olejem i mieszając obsmażyć na złoty kolor...ja takie kostki wrzucam do zupy tuż przed spożyciem albo gryzę same np. czytając albo pisząc na forum
RE: Chleb na drożdżach -
hogan - 14-01-2016
Nie, nie lubię takich zapiekanek. Jutro świeży kupię ale dziś zapomniałam jak byłam a i zużyć chciałam chociaż
część tego co mam, bo zawsze po pół chleba wyrzucam, bo mi zostaje po tygodniu.
RE: Chleb na drożdżach -
mysz - 14-01-2016
Mnie smakują takie kombinacje

....i nigdy nie wyrzucam chleba do śmieci, nie mieszam ze śmieciami, bo czułabym się jakbym jakieś świętokradztwo popełniała...jak mi zostaje, to suszę, rozgniatam i wynoszę na działkę i wysypuję do pojemnika z którego ten chleb znika, najczęściej ptactwo czy jakieś wygłodniałe zwierzaki się pożywią...widzę, że niektórzy chleba też nie wyrzucają do śmietnika, tylko osobno w reklamówce wieszają obok śmietnika i chyba ten chleb ktoś zabiera, bo długo nie wisi.

I nigdy nie kładę chleba 'do góry nogami' i nikomu w domu nie pozwalam, żeby tak kładli, chleb ma leżeć normalnie z poszanowaniem dla niego.
RE: Chleb na drożdżach -
gratka - 14-01-2016
Mam za słaby ciąg na kuchnię, żeby się brać za pieczenie chleba.
Nie mam też wyobraźni kulinarnej, ani wyrafinowanego podniebienia.
Wcinam równo co podleci, a dokładniej co mam.
Przepisy Myszki wyglądają na łatwe. Zapisuję je, może jeszcze kiedy dojrzeję do wypieku?
Myszka jesteś czarodziejką w kuchni!
RE: Chleb na drożdżach -
mysz - 14-01-2016
no weź Gratko, nie wygłupiaj się...ja i czarodziejka kuchni, koń by się uśmiał...to proste, do skomplikowanych nie mam cierpliwości, tylko te najprostsze , nieskomplikowane ale swoje...tylko tyle
RE: Chleb na drożdżach -
gratka - 14-01-2016
Myszko nic a nic nie przesadzam. Ja jak ten Zygmunt....