Misjonarz pożarty przez roślinę! -
hogan - 18-07-2015
Szokująca wiadomość dotarła do naszej redakcji wczoraj wieczorem. W Zambii w niewyjaśnionych okolicznościach zginął pożarty przez roślinę francuski misjonarz polskiego pochodzenia Pierre Martin Niżankowski.
W rozmowie telefonicznej z Panią Nebudu Kalis – Neuband – mieszkanką wsi gdzie pracował ksiądz Niżankowski dowiedzieliśmy się, że znaleziono go w zmutowanej odmianie Nepenthes attenboroughii – jednej z wielu mięsożernych roślin występujących w tamtych rejonach.
To była wyjątkowo olbrzymia roślina – opowiada zrozpaczona kobieta –
Ksiądz nie wrócił na noc do swojego domku, więc rano zaczęliśmy go szukać. Kiedy znaleźliśmy jego buty przy tej paskudnej roślinie spodziewaliśmy się najgorszego. Jego ciało było już bardzo zniekształcone …
Francuski konsul w Zambii Francois Dubas zażądał od miejscowych władz natychmiastowego wyjaśnienia tej sprawy.
Trzeba koniecznie sprawdzić czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy ktoś przyczynił się do tej tragedii – stwierdził stanowczo
.
Ksiądz Pierre Martin Niżankowski urodził się w Tarnowie. W wieku 3 lat wyjechał z rodzicami do Francji, gdzie został księdzem. W Zambii przebywał od 6 lat. Na ręce ambasadora Francji w Warszawie Kancelaria Prezydenta RP złożyła list kondolencyjny.
szokujące.pl
RE: Misjonarz pożarty przez roślinę! -
FigGa - 19-07-2015
czasami mam wrażenie, że takie newsy ktoś po prostu wymyśla
RE: Misjonarz pożarty przez roślinę! -
hogan - 19-07-2015
W tym przypadku nie wiem ale myślę, że sobie jaj z Ambasady raczej by nie robili.
RE: Misjonarz pożarty przez roślinę! -
Siwy - 19-07-2015
Od tego momentu będę podejrzliwy to wszystkich kwiatów na oknie i roślin w ogrodzie.
Tak zastanawia mnie postępowanie względem mnie jednego kaktusa. Jak bym tak trwale został przez niego tymi szpilami złapany, tzn gdybym się nie wyrwa w pore, to kto wie.
Podobnie było z jedną różą, ale już jej nie ma. Też mnie próbowała dopaść, notorycznie łapiąc
RE: Misjonarz pożarty przez roślinę! -
hogan - 19-07-2015
Krzaki lubią często łapać.

Tak, tak, jak tak idziesz sobie w ładnej kiecce, szpileczkach a one cap! I oczko murowane.
W rajstopie.
RE: Misjonarz pożarty przez roślinę! -
FigGa - 19-07-2015
mnie zawsze w twarz bijo
RE: Misjonarz pożarty przez roślinę! -
mysz - 19-07-2015
możliwe, że naraził się komuś np. jakiemuś miejscowemu szamanowi? albo komuś innemu, no i załatwili chłopa, rzucając podejrzenie na roślinę...że też jakoś ta roślina nie pożarła żadnego miejscowego, inaczej miejscowi wiedzieliby o jej upodobaniu ludzkiego mięsa :wrzeszcz:
RE: Misjonarz pożarty przez roślinę! -
hogan - 19-07-2015
Rośliny mięsożerne są i istnieją nawet w naszych warunkach ale te nasze to powiedzmy przykładowo typu(nie wiem czy dobrze myślę) muchołówka.
Jest rośliną mięsożerną ale na owady. Owad też mięso.
Jednak moim skromnym zdaniem nie ma tak potężnej nawet tropikalnej rośliny mięsożernej co byłaby w stanie w sobie zmieścić
całego człowieka... i nawet kosteczek nie wyplunąć...
Chociaż wszytko jest możliwe bo roślina na powyższym zdjęciu to tzw. dzbanecznik i jest faktycznie rośliną mięsożerną ale jak
tak sobie poszukałam, to otrzymałam takie informacje:
Liście:
Kształtu dzbankowatego z wieczkiem, napełnione płynem trawiennym, działają jak pułapki, do których wpadają owady. Wielkość dzbanka różni się w zależności od gatunku rośliny (mogą mieć od kilku do nawet kilkudziesięciu centymetrów). Dzbanek posiada tzw. kołnierzyk zwany też obrzeżem, który pokryty jest śliską, zwabiającą owady, substancją.
Za wiki
A więc po pierwsze na owady. Po drugie "kilkudziesięciu centymetrów". I po trzecie, czyżby misjonasz dał się zwabić na lep obrzeża?
RE: Misjonarz pożarty przez roślinę! -
mysz - 19-07-2015
tak, są rośliny owadożerne ale nie pożerają ludzi....i właśnie, to takie debilne, dziennikarstwo mnie wkurza...piszą o byle czym, od rzeczy, aby tylko sklecić artykuł ale czy jest sensowny czy prawdziwy, to nieważne, oby tylko pisać i czym bzdurniej napisze tym większa poczytność...a są ludzie, którzy dają wszystkiemu wiarę, no i tworzy się jakąś zmyśloną rzeczywistość...od zmyślonej rzeczywistości są bajkopisarze a nie dziennikarze...dziennikarz powinien być prawdziwy i rzetelny, przedstawiać rzeczywistość i basta :wrzeszcz:
RE: Misjonarz pożarty przez roślinę! -
hogan - 19-07-2015
Tak, tak Mysiu... a jedzie mi tu czołg?