Kordialne
Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się różnią - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: DOM (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=40)
+--- Dział: Zdrowie (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=48)
+--- Wątek: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się różnią (/showthread.php?tid=1155)

Strony: 1 2


Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się różnią - hogan - 14-03-2015

Wstawiam ten artykuł w dziale "leki" gdyż dobrze dobrana woda, jest lepsza niż niejedne leki ubawa

[Obrazek: woda_32748567_m.jpeg]

Kranówka kontra woda z butelki



Na rynku dostępna jest ich cała masa: woda mineralna, źródlana, naturalna. A w dodatku to wszystko w wersji gazowanej lub niegazowanej, albo z dodatkiem smakowym (np. truskawkowym). Co się kryje pod tymi nazwami? I czy w ogóle warto je kupować?

Woda z kranu nie jest zła

Większość konsumentów przekonana jest, że woda butelkowana jest o wiele lepsza dla zdrowia niż woda z kranu. Kiedyś rzeczywiście tak było, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie jakość wody oraz jej smak pozostawiały wiele do życzenia. W ostatnich latach sytuacja jednak bardzo się zmieniła dzięki wprowadzeniu w życie norm europejskich jakości wody oraz jej ciągłej kontroli.

Woda płynąca w wodociągach w dzisiejszych czasach musi spełnić te same normy, co woda butelkowana. Czy zatem warto w ogóle kupować wodę w butelkach? No cóż, jeśli sięgamy po prawdziwą wodę mineralną, to tak. Większość z nas kupuje jednak w sklepach wody tzw. "źródlane" lub "naturalne", ponieważ takie są najbardziej rozpowszechnione na rynku. Tymczasem takie wody swoimi walorami rzadko przewyższają "kranówkę". Nie dajmy się więc nabrać na chwyt marketingowy mówiący, że tylko woda z butelki jest czysta i zdrowa.


Filtrować czy nie?


Filtry oparte na odwróconej osmozie lub węglowe robią w ostatnich czasach w naszych kuchniach furorę. Czy słusznie? No cóż, wszystko ma swoje "za" i "przeciw". Filtry poprawiają smak wody oraz ją zmiękczają. Producenci zachęcają do kupna naczynia filtrującego twierdząc, że filtr oczyszcza wodę z metali ciężkich (głównie ołowiu), osadu, rdzy, a także związków azotowych. Jest to oczywiście prawdą, co nie oznacza, że pijąc kranówkę niefiltrowaną spożywamy metale ciężkie i azot. Te związki chemiczne obecne są zwykle w wodzie z małych ujęć prywatnych w gospodarstwach wiejskich, gdzie azot z nawozów sztucznych i pestycydy przedostają się do wody w studniach. W dużych ujęciach woda, jak już powiedzieliśmy, ulega szczegółowej i ciągłej kontroli, zaś normy dotyczące jej składu są bardzo surowe.

Jakość wody ulega pogorszeniu zwykle przez starą instalację - jeśli płynie do domu zardzewiałymi rurami, będzie znacznie mniej zdrowa i klarowna. W takich wypadkach filtrowanie jest dobrym pomysłem. Pamiętać jednakże musimy, że ono również ma swoje minusy - jeśli więc mamy dobrą instalację, zastanówmy się nad filtrem dwa razy. Odwrócona osmoza pozbawia wodę nie tylko metali ciężkich, ale również innych minerałów, które występują w niej naturalnie i są przyjazne dla zdrowia. Wykazano także, że długotrwałe picie wody filtrowanej może prowadzić do zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu.

Woda mineralna


Dla wielu konsumentów woda w butelce to po prostu woda mineralna. Od razu wyprowadzimy was z błędu. Większość wód dostępnych na rynku to wody czyste i zdatne do picia, jednak z wodą mineralną nie mają nic wspólnego. Według najnowszych przepisów, woda mineralna to "woda podziemna wydobywana jednym lub kilkoma otworami naturalnymi lub wierconymi, różniąca się od wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi pierwotną czystością pod względem chemicznym i mikrobiologicznym oraz charakterystycznym stabilnym składem mineralnym, a w określonych przypadkach także właściwościami mającymi znaczenie fizjologiczne, powodującymi korzystne oddziaływanie na zdrowie ludzi." (Dziennik Ustaw Nr. 21, Poz. 105. Ustawa z dnia 8 stycznia 2010 r. o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz niektórych innych ustaw). W dodatku woda taka zawierać musi określoną ilość soli mineralnych (np. wysokozmineralizowana zawiera więcej niż 1500 mg soli mineralnych na litr, zaś niskozmineralizowana - 500 mg na litr).

Wody mineralne, ze względu na zawartość soli mineralnych, mają działanie lecznicze. Wyróżniamy np. wodę bromkową, jodkową czy siarczkową. Każda z nich ma specyficzny smak (od żelazistego po solankowy) i działanie na organizm.

Woda źródlana - czy warto ją kupować?



Woda źródlana pochodzi z naturalnych zasobów podziemnych i jest czysta chemicznie. Woda z kranu nie zawsze taka jest (zwłaszcza, jeśli czerpana jest z wiejskiej studni lub płynie zardzewiałymi rurami). Po wodę źródlaną warto więc sięgać do bezpośredniego spożycia, jednak używanie jej do gotowania to strata pieniędzy, ponieważ kranówka jest zdatna do picia i na pewno nam nie zaszkodzi. A co z dylematem: woda źródlana czy woda mineralna? Woda mineralna jest bogata we wszelkie składniki mineralne i ma właściwości lecznicze, jednak do codziennego spożycia lepiej wybrać wodę źródlaną lub kranówkę. Prawdziwa woda mineralna świetnie sprawdza się przy zwiększonym wysiłku fizycznym (powinni ją pić sportowcy) oraz w trakcie upałów, kiedy minerały wydalane są z organizmu wraz z potem. Duża ilość minerałów nie jest jednak tolerowana przez niemowlęta ani przez osoby z nadciśnieniem i ze schorzeniami nerek. Woda mineralna nie zawsze oznacza więc wodę najzdrowszą.

A co z wodą gazowaną?


Prawdziwa woda mineralna może zawierać naturalny gaz, jest on jednak znacznie słabszy niż w zwykłej wodzie gazowanej. Woda gazowana to zwykła woda (np. źródlana), w której został rozpuszczony dwutlenek węgla, wywołujący lubiane przez niektórych bąbelki. Zwykła woda, a jednak szkodzi... Naukowcy z Uniwersytetu w Birmingham dowiedli, że picie takiej wody osłabia szkliwo i może prowadzić do rozwoju cukrzycy. W wodzie, w której znajduje się dwutlenek węgla zachodzi szereg reakcji, m.in. wytworzenie się kwasu węglowego, który ma bardzo niekorzystny wpływ na nasze zdrowie (m.in. właśnie na szkliwo).

Wody smakowe - po to nie sięgajmy...


Woda "źródlana" o smaku truskawki lub cytryny? Lepiej z nich zrezygnować. Szklanka takiego napoju to duża dawka cukru, kwasów i wzmacniaczy smaku, a także konserwantów. I nie pomoże tu fakt, że "woda czerpana jest z niezwykle czystych źródeł podziemnych" - jak reklamuje ją producent. Taka woda, przez dodanie słodzików i sztucznego aromatu została po prostu zaśmiecona chemią.


Anna Loska/(mtr), WP Kobieta


RE: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się r... - mysz - 14-03-2015

Mnie kranówa najbardziej smakuje, surowa, bardzo zimna i niefiltrowanaubawa
Kiedyś w pracy zaczęliśmy podlewać kwiaty filtrowaną wodą i po jakimś czasie
kwiaty padły...więc te co udało się uratować potem podlewaliśmy normalną, niefiltrowaną...
i mają się do dzisiaj dobrze...to o czymś świadczy.


RE: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się r... - hogan - 14-03-2015

Ogólnie rzecz biorąc to ja w ogóle za wodą nie przepadam, kranówy nigdy nie piłam, najwyżej czasem do popicia leków gazowaną. ubawa2


RE: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się r... - mysz - 14-03-2015

A ja piję kranówę jedyna w domu, tylko zimną po długim spuszczaniu...wszyscy łapią się za głowę, jak mogę
takie przestępstwo czynić, że się otruję, zejdę z tego świata czy inna straszna
rzecz mi się przydarzy...a tymczasem jestem jedynym najzdrowszym okazem w domu :radocha:


RE: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się r... - hogan - 14-03-2015

Miałam taką koleżankę, co zawsze kranówę piła po każdym obiedzie, obojętnie co by nie jadła, nawet po zupie popijała :lol:
A w domu jej mama zawsze wodę gotowała i odstawiała do picia i zawsze na nią się darła, żeby piła tą gotowaną bo kranówa ma dużo chloru.
No faktycznie, tam woda z kranu była dość paskudna. :zdziwienieke:
A Ona nadal też żyje i urodziła trzech zdrowych synów ubawa2


RE: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się różnią - Siwy - 14-03-2015

Najbezpieczniejsza jest woda z kranu. Filtry owszem, dobry pomuysł, tylko że po czasie w warunkach domowych nie stwierdzisz ile szczepów bakterii już się zagnieździło i wymiana wkładu mało pomoże. U nas rygory Sanepidu są tak wielkie że nie ma co się bać. To już nie ta woda co za św. pamięci PRLu.


RE: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się r... - hogan - 14-03-2015

Nie wiem czy pokusiłabym się na picie wody z kranu bo u mnie od chloru jest dosłownie biała, nawet Heronowi daję włącznie gotowaną wodę.


RE: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się różnią - Siwy - 14-03-2015

A bo u Was to z morza ciągną, ja pisze o normalnych miastach.


RE: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się r... - hogan - 14-03-2015

No ale przecież oczyszczają ubawa2


RE: Woda mineralna, źródlana, filtrowana i "kranówka". Czy wiesz, czym się różnią - karbon - 15-03-2015

Mi lepiej smakuje woda butelkowana niż kranówka... Ale jak się butelkowana skończy to śmiało sięgam po kranówkę...