Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez Wąsatka - 26-02-2017, 23:56
Ponad wszystko dom. W domu się wychowałam. Obecie mieszkam w bloku. Mam nadzieję, że to się za jakiś czas zmieni.
Podpisuję się pod plusami i minusami wymienionymi przez Hogan. Jednak systemy grzewcze są lepsze i nie trzeba marznąć jak kiedyś. Nie słyszę jak ktoś beka, załatwia potrzeby, tupie nad głową, pali na klatce i mogłabym tak jeszcze wymieniać zalety domu. I co naważniejsze, mogę sobie wyjść z tego domu i posiedzieć w ogródku, nawet małym. Mieć jakiś kąt do majsterkowania i nie martwić się, że będzie syf.
Podpisuję się pod plusami i minusami wymienionymi przez Hogan. Jednak systemy grzewcze są lepsze i nie trzeba marznąć jak kiedyś. Nie słyszę jak ktoś beka, załatwia potrzeby, tupie nad głową, pali na klatce i mogłabym tak jeszcze wymieniać zalety domu. I co naważniejsze, mogę sobie wyjść z tego domu i posiedzieć w ogródku, nawet małym. Mieć jakiś kąt do majsterkowania i nie martwić się, że będzie syf.
Napisane przez hogan - 19-12-2014, 16:14
Także jestem tego zdania, jednakże w Polsce mogliby ludzie bezdomni w ten sposób o siebie zadbać a nie zamarzać na zewnątrz.
Napisane przez martin - 19-12-2014, 16:02
Niech tam się Europejczycy nie wybierają bo zniszczą ostatni kontynent, wymordują zwierzęta rozpija Eskimosów napłodzą mieszańców jednym słowem zrobią to co z ludami australijskimi , amerykańskimi , afrykańskimi.
Nie jestem pewien czy by mi się podobało na wiecznej zmarzlinie , biało wszędzie ze aż oczy by bolały ,atrakcje żadne ,chyba ze ""moczenie kija ""w przerębli , albo zmaganie się z białymi niedźwiedziami lub bawienie się w berka z fokami.
A kobitki do najładniejszy także nie należą, wiec pozostaje w Europie innym także to radze , zresztą jestem zmarzluchem i nie lubie dużych mrozów chociaż urodziłem się w zimnym miesiącu.
Nie jestem pewien czy by mi się podobało na wiecznej zmarzlinie , biało wszędzie ze aż oczy by bolały ,atrakcje żadne ,chyba ze ""moczenie kija ""w przerębli , albo zmaganie się z białymi niedźwiedziami lub bawienie się w berka z fokami.
A kobitki do najładniejszy także nie należą, wiec pozostaje w Europie innym także to radze , zresztą jestem zmarzluchem i nie lubie dużych mrozów chociaż urodziłem się w zimnym miesiącu.
Napisane przez hogan - 19-12-2014, 13:38
Igloo buduje się bardzo szybko a jak były w tamtą zimę mrozy po 30 stopni, to nie byłoby problemu zrobienia sobie takiego pomieszczenia zwłaszcza na te gorsze dni, bo ja nie piszę, że na cały rok ale jak mróz powiedzmy chwycił w styczniu, to już w styczniu mogą wybudować igloo i przetrwać w nim do marca, zwłaszcza takiego marca jaki był rok temu.
A więc zapewniliby sobie ciepło na dwa najgorsze zimne miesiące i nie musieliby spać pod pudełkami na śmietniku. Poza tym do budowy igloo nigdy nie używa się zamrożonego śniegu, musi być taki jak w czasie odwilży.
A tu dokładniej jak buduje się igloo, takiego bardziej prymitywnego bez ocieplenia:
http://skauting.pl/2010/12/17/igloo-jak-zbudowac/
I jeszcze dodatkowo:
Najważniejsze jednak w igloo jest ciepło. Jak tego dokonać? Okazuje się, że w sposób bardzo prosty. Wewnętrzne ściany wykłada się licznymi zwierzęcymi skórami, które izolują przenikanie zimnego powietrza do środka. Najbardziej odpowiednie będą ogromne połacie skór niedźwiedzi bądź reniferów. Specyficznym elementem eskimoskiego igloo był długi korytarz, czyli tak zwany łapacz chłodu. Prowadził on do jedynej, największej izby. Wzdłuż ścian znajdowały się wysokie platformy, przykryte warstwami skór, służące do spania.
Najważniejszym jednak źródłem ciepła w igloo jest lampa na tłuszcz z fok lub wielorybów, która ogrzewa powietrze w środku oraz służy do ogrzewania potraw. Jak to działa? Otóż istotnie, pierwsza warstwa śniegu naszego igloo topi się, ale woda natychmiast zostaje wessana w głąb cegieł i od razu zamarza. Tworzy się w ten sposób doskonała, mocna ściana będąca równocześnie wspaniałym izolatorem termicznym. Przy jednej lampce foczej można utrzymać w igloo temperaturę około osiemnastu stopni Celsjusza, nawet gdy na zewnątrz panuje czterdzieści stopni mrozu! Kamienny stolik i niewielki zestaw naczyń oraz narzędzi (początkowo kościanych, kamiennych i drewnianych, później także metalowych), czasem także szczytowy otwór wentylacyjny, otwór okienny zasłonięty taflą lodu lub półprzezroczystym foczym pęcherzem, ewentualnie przejście do sąsiedniego pomieszczenia to właściwie całkowite wyposażenie igloo, do którego już można się wprowadzić i wygodnie mieszkać.
Coraz popularniejsze wśród Europejczyków stają się wyprawy na Biegun, gdzie można zasmakować życia prawdziwego Eskimosa. To z pewnością bardziej ekstremalne przeżycie niż smażenie się w pełnym słońcu gdzież u wybrzeży gorącej Afryki.
A więc zapewniliby sobie ciepło na dwa najgorsze zimne miesiące i nie musieliby spać pod pudełkami na śmietniku. Poza tym do budowy igloo nigdy nie używa się zamrożonego śniegu, musi być taki jak w czasie odwilży.A tu dokładniej jak buduje się igloo, takiego bardziej prymitywnego bez ocieplenia:
http://skauting.pl/2010/12/17/igloo-jak-zbudowac/
I jeszcze dodatkowo:
Najważniejsze jednak w igloo jest ciepło. Jak tego dokonać? Okazuje się, że w sposób bardzo prosty. Wewnętrzne ściany wykłada się licznymi zwierzęcymi skórami, które izolują przenikanie zimnego powietrza do środka. Najbardziej odpowiednie będą ogromne połacie skór niedźwiedzi bądź reniferów. Specyficznym elementem eskimoskiego igloo był długi korytarz, czyli tak zwany łapacz chłodu. Prowadził on do jedynej, największej izby. Wzdłuż ścian znajdowały się wysokie platformy, przykryte warstwami skór, służące do spania.
Najważniejszym jednak źródłem ciepła w igloo jest lampa na tłuszcz z fok lub wielorybów, która ogrzewa powietrze w środku oraz służy do ogrzewania potraw. Jak to działa? Otóż istotnie, pierwsza warstwa śniegu naszego igloo topi się, ale woda natychmiast zostaje wessana w głąb cegieł i od razu zamarza. Tworzy się w ten sposób doskonała, mocna ściana będąca równocześnie wspaniałym izolatorem termicznym. Przy jednej lampce foczej można utrzymać w igloo temperaturę około osiemnastu stopni Celsjusza, nawet gdy na zewnątrz panuje czterdzieści stopni mrozu! Kamienny stolik i niewielki zestaw naczyń oraz narzędzi (początkowo kościanych, kamiennych i drewnianych, później także metalowych), czasem także szczytowy otwór wentylacyjny, otwór okienny zasłonięty taflą lodu lub półprzezroczystym foczym pęcherzem, ewentualnie przejście do sąsiedniego pomieszczenia to właściwie całkowite wyposażenie igloo, do którego już można się wprowadzić i wygodnie mieszkać.
Coraz popularniejsze wśród Europejczyków stają się wyprawy na Biegun, gdzie można zasmakować życia prawdziwego Eskimosa. To z pewnością bardziej ekstremalne przeżycie niż smażenie się w pełnym słońcu gdzież u wybrzeży gorącej Afryki.
Napisane przez martin - 19-12-2014, 13:33
Hogan napisała
Izo pewnie nie zauważyłaś ze od lat nie ma u nas śniegów i mrozów, kiedyś widziałem film o Eskimosach i byłem zdziwiony ze maja tak ciepło w igloo ze byli porozbierani do ""rosołu"" , paliła się jakaś lampa łojowa , porozścielane były skory z różnych zwierząt , a igloo się nie topiło .
Cytat:Na nasze warunki raczej mało jednak przydatne ale dziwi mnie jedna rzecz, dlaczego na przykład a zwłaszcza bezdomni, nie budują igloo w czasie dużych śniegów i mrozów?
Izo pewnie nie zauważyłaś ze od lat nie ma u nas śniegów i mrozów, kiedyś widziałem film o Eskimosach i byłem zdziwiony ze maja tak ciepło w igloo ze byli porozbierani do ""rosołu"" , paliła się jakaś lampa łojowa , porozścielane były skory z różnych zwierząt , a igloo się nie topiło .
Napisane przez hogan - 19-12-2014, 11:13
Na nasze warunki raczej mało jednak przydatne ale dziwi mnie jedna rzecz, dlaczego na przykład a zwłaszcza bezdomni, nie budują igloo w czasie dużych śniegów i mrozów?
Napisane przez Siwy - 19-12-2014, 8:20
Takie domki też ekologiczne chyba są.
Gorzej z materiałem na budowę.
No i chyba łatwopalne również nie powinny być. :zdziwienieke:
Napisane przez hogan - 19-12-2014, 5:03
Można też zbudować dom z piasku
Albo z gliny czy choćby z butelek, które hurtowo lądują na śmietnikach a więc materiał darmowy na budulec.
Albo z gliny czy choćby z butelek, które hurtowo lądują na śmietnikach a więc materiał darmowy na budulec.
Napisane przez Nebo - 19-12-2014, 3:28
Heh, jaskinia jednak chyba mniej łatwopalna i łatwiej o "centralne" chyba. 
Niemniej obie formy jak najbardziej ekologiczne.

Niemniej obie formy jak najbardziej ekologiczne.
Napisane przez martin - 18-12-2014, 22:05
Może wróćmy do ziemianek ,łatwiej budować , z tego co wiem to Kurdowie maja opanowano budowę ziemianek.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.

![[Obrazek: zhm.gif]](http://emoty.blox.pl/resource/zhm.gif)