Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez karbon - 09-12-2023, 9:51
Prognozy pogody traktuję z dystansem. Wszystko się zmienia dosyć dynamicznie. Na te krótkoterminowe zerkam. Nawet codziennie.
Te długoterminowe to jak wróżenie z fusów.
Moim zdaniem należy brać pogodę jaka jest i być przygotowanym na jej fanaberie...
Te długoterminowe to jak wróżenie z fusów.
Moim zdaniem należy brać pogodę jaka jest i być przygotowanym na jej fanaberie...
Napisane przez hogan - 06-12-2023, 1:10
Nie korzystam z żadnych pogodynek, bo mam oczy i rozum a więc widzę i wiem kiedy i jaka pogoda będzie, nawet jak by
pogodynka mówiła całkiem co innego. Wiem, że będzie większy mróz ale tu nawet nie trzeba się znać na pogodzie, bo
wiadomo, że to dopiero grudzień się zaczął a więc w styczniu, mróz zawsze jest większy a jak chodzi o obecne dni, to
niebo jasno 'mówi' jaka będzie pogoda. Przy słońcu, w zimę, zawsze musi być poniżej zera, chyba że wcześniej
był mróz, to może czasem zdarzyć się na plusie i słonecznie ale tak, mało kiedy bywa. No i przed zachodem słońca.
Niebo różowe zwiastuje zimną noc i mroźny poranek a potem... a potem to trzeba znów obserwować.
pogodynka mówiła całkiem co innego. Wiem, że będzie większy mróz ale tu nawet nie trzeba się znać na pogodzie, bo
wiadomo, że to dopiero grudzień się zaczął a więc w styczniu, mróz zawsze jest większy a jak chodzi o obecne dni, to
niebo jasno 'mówi' jaka będzie pogoda. Przy słońcu, w zimę, zawsze musi być poniżej zera, chyba że wcześniej
był mróz, to może czasem zdarzyć się na plusie i słonecznie ale tak, mało kiedy bywa. No i przed zachodem słońca.
Niebo różowe zwiastuje zimną noc i mroźny poranek a potem... a potem to trzeba znów obserwować.
Napisane przez uii - 05-12-2023, 17:10
Kłamią wszystkie 'pogodynki' i nie tylko w TV W internecie szczególnie.
Bezustanie ogoaszają jakieś kataklizmy, ataki zimy, upału, cyklony co do nas nie dochodzą.
Śnierzyce, zawieje....
A u mnie jest cudnie
właśnie zrobiłem 7klilomertowy spacer z żoną i psem do jeziora i nazad.
Na termometrze -5 , ale słonko, ful komfort spacerowy. I tak jest cały czas, co dzień robimy 5....7 km.
Najpierw było ekstra lato , ekstra jesień, 'babie lato' prawie do śniegu. Ze 2 dni padał śnieg napadało ze 20 cm
Teraz dopaduje ale odrobinę. W lesie wiekszość śniegu została na dziewach , można chodziić, co więcej, tak pobieliło,
Że w nocy jest dość jasno na spacery nawet po sarnich ścieszkach , z przełażeniem przez zwalone drzewa.
No i się zastanawiam , czy u mnie jest enklawa super pogody?
Czy tak wszędzie?
Mowie o kilku miesiącach od lipca do dziś.
Jak było u was, dobre pogody, czy złe?
Bezustanie ogoaszają jakieś kataklizmy, ataki zimy, upału, cyklony co do nas nie dochodzą.
Śnierzyce, zawieje....
A u mnie jest cudnie
właśnie zrobiłem 7klilomertowy spacer z żoną i psem do jeziora i nazad.Na termometrze -5 , ale słonko, ful komfort spacerowy. I tak jest cały czas, co dzień robimy 5....7 km.
Najpierw było ekstra lato , ekstra jesień, 'babie lato' prawie do śniegu. Ze 2 dni padał śnieg napadało ze 20 cm
Teraz dopaduje ale odrobinę. W lesie wiekszość śniegu została na dziewach , można chodziić, co więcej, tak pobieliło,
Że w nocy jest dość jasno na spacery nawet po sarnich ścieszkach , z przełażeniem przez zwalone drzewa.
No i się zastanawiam , czy u mnie jest enklawa super pogody?
Czy tak wszędzie?
Mowie o kilku miesiącach od lipca do dziś.
Jak było u was, dobre pogody, czy złe?
