Odpowiedź w wątku: Wrażliwość
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 09-01-2023, 16:56
Oj nie Kochaniutka, dawniej śmigałam wszędzie rowerem. Jeździłam nawet z Gdyni na Mazury w jeden dzień. ubawa2
A z Gdyni codziennie do Gdańska przez Sopot, raptem 20 minut jazdy.
Napisane przez Zenobia - 09-01-2023, 16:04
(09-01-2023, 15:25 )hogan napisał(a):  Co do Gdyni, e tam gadasz... jak rowerem się rozpędziłam, to też całą przejechałam ubawa2
A Sopot to tylko taki łącznik między Gdańskiem i Gdynią.
Chyba tylko od Placu Kaszubskiego  do Prezydium na Wzgórzu ?   laie
Napisane przez hogan - 09-01-2023, 15:25
Ten chyba jest w starszym wieku, bo z pięćdziesiątkę to on raczej miał już z 20 lat temu. No nie wiem.
A napis nie pamiętam dokładnie czy taki miał jak podałam, mogę się mylić ale coś o stracie i dzieciach na pewno.

Co do Gdyni, e tam gadasz... jak rowerem się rozpędziłam, to też całą przejechałam ubawa2
A Sopot to tylko taki łącznik między Gdańskiem i Gdynią.
Napisane przez Zenobia - 09-01-2023, 14:52
(08-01-2023, 5:58 )hogan napisał(a):  Nie bój się, Gdynia to tylko duża wioska i każdy, każdego zna. Ale nie w tym sęk, on miał przy sobie tekturkę
z napisem, że stracił dom i pracę a co było wierutnym kłamstwem.

Widziałam go chyba w Sopocie, przed covidem. Elegancki i czysty... spod rękawa widać było złocony zegarek a spod rozpiętej koszuli widać było złoty łańcuch...gostek tak przed pięćdziesiątką.
Tylko że na tekturce pisało że ma chorego syna i stracił pracę, więc albo zmienił taktykę albo ktoś poszedł w jego ślady.
 Ale ja nie o tym.
Nie pisz, że Gdynia to duża wioska. Licząc od Cisowej do Orłowa to prawie 15 km.
Popatrz na Sopot, "Perła Bałtyku" ale jak się od opery rozpędzisz to  wylądujesz na molo a jak po drodze skręcisz lewo - to trafisz na pole z burakami.  To dopiero wiocha !
Napisane przez hogan - 08-01-2023, 5:58
Nie bój się, Gdynia to tylko duża wioska i każdy, każdego zna. Ale nie w tym sęk, on miał przy sobie tekturkę
z napisem, że stracił dom i pracę a co było wierutnym kłamstwem.
Napisane przez polliter - 07-01-2023, 19:30
Cytat:Ja w podobny sposób przekonałam się w Gdyni, gdzie bardzo często na Skwerku siedział mężczyzna, tzw. człowiek

orkiestra a jak się okazało, to bogacz.


Znaczy co, grajek uliczny?

Wielu grajków ulicznych wcale nie przymiera głodem, robią to, bo lubią. A że przy okazji coś zarobią... Co w tym złego?
Ja kilka razy grałem na ulicy i wcale nie z biedy, po prostu fajnie było, poznałem masę ludzi, widziałem czy przechodniom podoba się to co robię, czy nie.

Świetna sprawa, polecam wszystkim muzykom granie na ulicy, bo nabierają warsztatu i pokory. Ja żebrakom pieniędzy nie daję, ale artystom ulicznym (nie tylko muzykom, ale też mimom, malarzom, klaunom itp.) bardzo chętnie. Oczywiście, gdy ich twórczość mi się podoba. 
Maleńczuk często grał na ulicy i to w czasie, gdy był już profesjonalnym muzykiem i na brak pieniędzy nie narzekał.
Teatry uliczne też chcecie przeganiać?

Ja wspieram wielu bogaczy, na przykład kupując ich płyty czy chodząc na ich koncerty, czym to się różni od dawania artystom pieniędzy na ulicy? Przynajmniej, jak są kiepscy to gówno ode mnie dostaną, ale przeganiać ich z ulicy? Nie ma obowiązku dawać pieniędzy, ale jak ktoś na nie pracuje (praca na ulicy to też praca), to tylko temu przyklasnąć, a jak ktoś chce ode mnie pieniędzy za nic to niech spada, ode mnie nic nie dostanie.
Napisane przez hogan - 06-01-2023, 15:07
O takich między innymi sytuacjach piszę, bo nigdy nie możemy mieć pewności, czy to nie naciągacze.
Ja w podobny sposób przekonałam się w Gdyni, gdzie bardzo często na Skwerku siedział mężczyzna, tzw. człowiek
orkiestra a jak się okazało, to bogacz. Fakt, stoczniowiec ale ani na pracę narzekać nie mógł ani na to co
materialnie posiadał. Na moich oczach widziałam jak stoczniowcy co go znają, pogonili.
Napisane przez Zenobia - 06-01-2023, 11:49
Ja jestem wrażliwa i to aż nazbyt.
Kiedyś żebrząca Rumunka tuliła niemowlę a taki czterolatek zaczepiał ludzi i składał rączki jak do modlitwy.
Wyjęłam z torby drożdżówkę i mu podaję a dzieciak tak w nią trzepnął że mi z dłoni wypadła i pokazał mi gest palcami, że chce pieniędzy.
Była to dla mnie dobra lekcja.
Napisane przez hogan - 04-01-2023, 5:51
Akurat ja, pisałam o innej wrażliwości. Na przykład, siedzi na ulicy dziecko i żebra na kawałek chleba.
Z powodu mojej wrażliwości, podchodzę i wręczam banknot ale obserwuję czy przypadkiem nie wyleci
za zakrętu kilku kolesi, którzy odbiorą mi wszystko.
Napisane przez polliter - 03-01-2023, 22:45
Człowiek wrażliwy to ktoś, kto widzi więcej, słyszy więcej i czuje więcej, a gdy jeszcze potrafi to wszystko, co odczuwa wyrazić za pomocą twórczości, to wtedy taką osobę nazywamy artystą.

Dlatego poeci, pisarze, malarze, kompozytorzy, tancerze itp. (ogólnie artyści) to w większości ludzie wrażliwi. W świecie pełnym bodźców, agresji, oportunizmu i wyścigu szczurów chyba nie żyje im się najlepiej, ale ludzie wrażliwi zawsze byli w mniejszości, więc to, że mają pod górkę to żadna nowość.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.