Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 28-04-2024, 1:58
W małych miasteczkach i na wsi jest u nich czyściej.
Napisane przez bonaparte - 27-04-2024, 15:30
XD
Te śmieci to widać i na google map. Wystarczy w dowolnym miescie Indii sobie zrobić street view gdziekolwiek to widać śmieci albo ich stertę.
Chętnie bym tam kiedyś pojechał bo widzę to niesamowita przygoda.
Napisane przez hogan - 04-08-2020, 19:44
Ja tam nie byłam, wtedy byłam jeszcze smarkula i nie myślałam kategoriami wycieczek i zwiedzania. Dziś
tego żałuję
tego żałuję
Napisane przez karbon - 04-08-2020, 17:19
Chętnie bym zwiedził to miejsce.
Napisane przez hogan - 04-08-2020, 14:19
Nie wiem ale chyba kuta z tej skały.
Wykuta ze skały: https://www.zlotaproporcja.pl/2014/03/02...e-w-skale/
Wykuta ze skały: https://www.zlotaproporcja.pl/2014/03/02...e-w-skale/
Napisane przez karbon - 04-08-2020, 13:16
Ta świątynia była budowana z elementów czy kuta w tej skale?
Napisane przez hogan - 04-08-2020, 9:18
Warto zobaczyć z bliska świątynię Kailasa w jaskiniach Ellora, rzeźby słoni są tam imponujące.
Nawet dwa przytulone psy tam są, małpy, tygrysy.
Nawet dwa przytulone psy tam są, małpy, tygrysy.
Napisane przez karbon - 04-08-2020, 4:09
Nawet do pięt mu nie dorastam. Ba, nawet do podeszwy.
Napisane przez bonaparte - 02-08-2020, 22:29
W Indiach na pewno chciałbym zobaczyć największy pomnik świata
Napisane przez hogan - 02-08-2020, 22:05
Kiedyś pamiętam, że jak przywiozłam złoto z Indii i zaniosłam trochę żeby sprzedać, to facet poszedł na zaplecze
i siedział tam chyba z pół godziny a ja stałam i czekałam, zastanawiając się co on tak długo robi, może tylnym
wejściem zwiał, czy co?
Jak wrócił, to powiedział a raczej zapytał, czy to na pewno złoto bo żadna próba mu
nie pasuje. Powiedziałam, że to indyjskie złoto. Wywalił oczy i od ręki zapłacił tyle, ile chciałam, bez żadnych
negocjacji. Ono jest tak dobre i tak rzadkie, że nawet prób od niego u nas mogą nie mieć.
i siedział tam chyba z pół godziny a ja stałam i czekałam, zastanawiając się co on tak długo robi, może tylnym
wejściem zwiał, czy co?
Jak wrócił, to powiedział a raczej zapytał, czy to na pewno złoto bo żadna próba munie pasuje. Powiedziałam, że to indyjskie złoto. Wywalił oczy i od ręki zapłacił tyle, ile chciałam, bez żadnych
negocjacji. Ono jest tak dobre i tak rzadkie, że nawet prób od niego u nas mogą nie mieć.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
