Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 30-06-2018, 21:21
Trafiłeś w samo sedno z tym, że niewiadome jest jaki sam kiedyś będziesz i dlatego wcześniej pisałam o tym, że
różne są sytuacje i nie potrafię ot tak, wyrazić opinii o tej staruszce, bo nie wiemy co nią powodowało, że kradła.
różne są sytuacje i nie potrafię ot tak, wyrazić opinii o tej staruszce, bo nie wiemy co nią powodowało, że kradła.
Napisane przez ro_bot - 30-06-2018, 13:56
Oczywiście.
Kiedy moja babcia przed śmiercią zaczęła ciężko myśleć zapewniłem jej opiekę.
A tak w sumie to jak przyjdzie starość,może będę jeszcze gorszy?
A ciekawiło to będzie tylko internetowych widzów przez chwilę jak komuś będzie się chciało sfilmować moje wybryki.
Kiedy moja babcia przed śmiercią zaczęła ciężko myśleć zapewniłem jej opiekę.
A tak w sumie to jak przyjdzie starość,może będę jeszcze gorszy?
A ciekawiło to będzie tylko internetowych widzów przez chwilę jak komuś będzie się chciało sfilmować moje wybryki.
Napisane przez hogan - 30-06-2018, 13:48
A jak by to była Twoja babcia, też tak byś myślał?
Napisane przez ro_bot - 30-06-2018, 12:41
Zapewne całe życie sobie lekko bimbała i teraz pojawił się problem.
Też bym tak chciał.
Tylko instynkt czy coś jeszcze gorszego podpowiada mi,że mam tyrać do upadku.
Przepraszam,ale wcale nie żałuję takich pasożytniczych blerw.
Może to i ciekawy sposób na życie dla niektórych,ale odemnie zawsze mogą liczyć na solidnego kopa.
Też bym tak chciał.
Tylko instynkt czy coś jeszcze gorszego podpowiada mi,że mam tyrać do upadku.
Przepraszam,ale wcale nie żałuję takich pasożytniczych blerw.
Może to i ciekawy sposób na życie dla niektórych,ale odemnie zawsze mogą liczyć na solidnego kopa.
Napisane przez hogan - 30-06-2018, 12:24
Co do rękawiczek, to pełna zgoda. Pielęgniarka też musi nałożyć, żeby czym się nie zarazić, bo potem patrzy
też innych pacjentów i nie chodzi tu o jej dobro aby czymś się nie zaraziła ale aby jakie zakaźnej choroby nie
przenosiła na innych pacjentów. To samo jest z policją, muszą dbać o dobro wszystkich obywateli aby w razie
czego, kogo innego później czym nie zarazili.
Oglądałam to w zwolnionym tempie, policjantka zadała dwa ciosy raczej w głowę(bo wyraźnie nie było można
określić z powodu, że policjantka zakrywa staruszkę), potem dopiero wyrwała torebkę. Zerwano też z głowy czapkę
ale tu staruszka nie mogłaby się opierać, bo pod czapką też miała coś chowane.
Nie dziwię się starszej kobiecie, że kradnie, jak ją nie stać żeby sobie coś kupić a może jest kleptomanką?
Różne są sytuacje. Jednakże postępowanie policjantów w tej sytuacji, nie było adekwatne do takiego zachowania.
Skoro nie chciała oddać skradzionych rzeczy, to wpierw powinni sprowadzić psychologa i ocenić sytuację.
A to, że policjanci się muszą z różnymi ludźmi użerać, to ich zawód i powinność. Na to nie ma usprawiedliwienia.
też innych pacjentów i nie chodzi tu o jej dobro aby czymś się nie zaraziła ale aby jakie zakaźnej choroby nie
przenosiła na innych pacjentów. To samo jest z policją, muszą dbać o dobro wszystkich obywateli aby w razie
czego, kogo innego później czym nie zarazili.
Oglądałam to w zwolnionym tempie, policjantka zadała dwa ciosy raczej w głowę(bo wyraźnie nie było można
określić z powodu, że policjantka zakrywa staruszkę), potem dopiero wyrwała torebkę. Zerwano też z głowy czapkę
ale tu staruszka nie mogłaby się opierać, bo pod czapką też miała coś chowane.
Nie dziwię się starszej kobiecie, że kradnie, jak ją nie stać żeby sobie coś kupić a może jest kleptomanką?
Różne są sytuacje. Jednakże postępowanie policjantów w tej sytuacji, nie było adekwatne do takiego zachowania.
Skoro nie chciała oddać skradzionych rzeczy, to wpierw powinni sprowadzić psychologa i ocenić sytuację.
A to, że policjanci się muszą z różnymi ludźmi użerać, to ich zawód i powinność. Na to nie ma usprawiedliwienia.
Napisane przez bonaparte - 30-06-2018, 8:58
Jak ktoś widział kiedyś interwencję Policji, gdy np. sprawca jest pijany albo nieprzytomny to wie, że oni zawsze zakładają rękawiczki. Taką mają procedurę.
Napisane przez jozekkg - 29-06-2018, 7:37
Tak sobie oglądam ten filmik, czytam komentarze. Normalna typowa propaganda dla tych mediów.
"Nagle policjantka zakłada rękawiczki..." Przecież do przeszukania musiała je założyć. "... i zaczyna bić staruszkę...", No tutaj to już SE sobie pojechał. Ja tutaj widzę bardziej, że chce jej odebrać torebkę do przeszukania, której starsza pani nie chce oddać, więc policjantka wyrywa ją jej z rąk. "... i wysypuje jej zawartość na podłogę..." to mi się nie spodobało. W torebce mogły się znajdować jakieś delikatne rzeczy, które w ten sposób mogły się uszkodzić. Dyskusyjna jest sprawa, czy konieczne było skucie kajdankami. Babcia próbowała wstać i wyjść, ale w momencie skucia siedziała już spokojnie. Nie widzę jednak, żeby ktoś babcię choć raz uderzył.
Mimo wszystko jak można było przeczytać na samym końcu filmu, policjanci zostali zawieszeni (pewnie do czasu wyjaśnienia sprawy).
Iza pisze, że nawet morderców traktuje się inaczej. (Łagodniej?) Nie sądzę. Nawet w momencie aresztowania. Wszystko zależy od zachowania takiego mordercy. A co później się dzieje na komisariacie to już tylko sami zainteresowanie wiedzą.
"Nagle policjantka zakłada rękawiczki..." Przecież do przeszukania musiała je założyć. "... i zaczyna bić staruszkę...", No tutaj to już SE sobie pojechał. Ja tutaj widzę bardziej, że chce jej odebrać torebkę do przeszukania, której starsza pani nie chce oddać, więc policjantka wyrywa ją jej z rąk. "... i wysypuje jej zawartość na podłogę..." to mi się nie spodobało. W torebce mogły się znajdować jakieś delikatne rzeczy, które w ten sposób mogły się uszkodzić. Dyskusyjna jest sprawa, czy konieczne było skucie kajdankami. Babcia próbowała wstać i wyjść, ale w momencie skucia siedziała już spokojnie. Nie widzę jednak, żeby ktoś babcię choć raz uderzył.
Mimo wszystko jak można było przeczytać na samym końcu filmu, policjanci zostali zawieszeni (pewnie do czasu wyjaśnienia sprawy).
Iza pisze, że nawet morderców traktuje się inaczej. (Łagodniej?) Nie sądzę. Nawet w momencie aresztowania. Wszystko zależy od zachowania takiego mordercy. A co później się dzieje na komisariacie to już tylko sami zainteresowanie wiedzą.
Napisane przez bonaparte - 29-06-2018, 7:05
Nie ma dźwięku, nagranie nie jest pełne, trudno ocenić co tam się działo.
Nawet te rzekome bicie wygląda bardziej jak szarpanina niż ciosy, ale ja się nie znam.
Nawet te rzekome bicie wygląda bardziej jak szarpanina niż ciosy, ale ja się nie znam.
Napisane przez ro_bot - 29-06-2018, 3:45
Nie żebym ich bronił,ale jak w przeciągu dnia muszą użerać się ze złodziejaszkami,którzy ukradzi za kwotę zbyt małą dla ukarania musieli poczuć się bezradni.
Nie wiem,czy w końcu i mi nerwy by nie puściły.
Nie wiem,czy w końcu i mi nerwy by nie puściły.
Napisane przez hogan - 28-06-2018, 23:35
Nawet mordercę traktuje się inaczej.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
