Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez thor - 10-05-2017, 20:28
strach się bać tych rur
Napisane przez bonaparte - 10-05-2017, 20:25
A to czyji dom jakiegoś szalonego naukowca, albo Jarosława? XD
Napisane przez thor - 10-05-2017, 20:21
my z kotów, tolerujemy tylko skórę na bolące korzonki
Napisane przez hogan - 09-05-2017, 21:11
Jak kiedykolwiek zobaczyłam pająka, to zaraz pojawiał się jakiś problem i jak zostawiłam takiego pająka bez zabicia, to
problem jakby tkwił w miejscu a jak utłukłam sku... to problem jakby od razu sam się rozwiązywał a więc dla mnie
prawdziwsza jest moja wersja a do tego, nie życzę sobie w moim domu intruzów i darmozjadów.
Pomijając to, że są paskudne i boję się ich panicznie.
problem jakby tkwił w miejscu a jak utłukłam sku... to problem jakby od razu sam się rozwiązywał a więc dla mnie
prawdziwsza jest moja wersja a do tego, nie życzę sobie w moim domu intruzów i darmozjadów.
Pomijając to, że są paskudne i boję się ich panicznie.
Napisane przez bonaparte - 09-05-2017, 20:45
(08-05-2017, 0:24 )hogan napisał(a): Nie wierzę w zabobony a jak już miałabym, to jak widzi się pająka i go się nie zabije, to przyniesie nieszczęście, które
będzie pełzało po domu, dopóki ten pająk niezabity, będzie pełzał. :th_to_clue:
A według mnie odwrotnie, właśnie pająków zabijać nie można, bo to przyniesie pecha następnego dnia
Napisane przez jankobzykant - 08-05-2017, 9:26
Pajaki są wredne, a koty jeszcze bardziej.
Oba gstunki do ubicia.
Oba gstunki do ubicia.
Napisane przez hogan - 08-05-2017, 0:24
Nie wierzę w zabobony a jak już miałabym, to jak widzi się pająka i go się nie zabije, to przyniesie nieszczęście, które
będzie pełzało po domu, dopóki ten pająk niezabity, będzie pełzał. :th_to_clue:
będzie pełzało po domu, dopóki ten pająk niezabity, będzie pełzał. :th_to_clue:
Napisane przez Siwy - 08-05-2017, 0:02
(07-05-2017, 12:10 )hogan napisał(a): Jestem tylko ciekawa, ile moich wrogów numer jeden, za takimi rurami się pochowa :zdziwienieke:
P.....i w domy wróżą bogactwo i szczęście. Ja nie wywalam. Jedynie ostrzegam przed moją połowicą która te pożyteczne stworki zabija.
A ta rura to do tresury sierściuchów. Kiedyś pewną spółdzielnię ogrodniczą i resztę lokali na ulicy ogrzewała kotłownia. Taka z kominami i węglem czy innym koksem. Mniejsza z tym. Do przeglądu rur sprytni hydraulicy wykorzystywali koty. Jak wyszedł z drugiej strony to rura drożna, jak nie to następnego bo mógł pobłądzić.
Napisane przez hogan - 07-05-2017, 12:10
Jestem tylko ciekawa, ile moich wrogów numer jeden, za takimi rurami się pochowa :zdziwienieke:
Napisane przez mysz - 07-05-2017, 10:17
Kot ma frajdę...pomysł pomysłowy, a takie pomysły podobają mi się najbardziej :lol:
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
