Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 24-01-2017, 1:34
Popieram w zupełności, to wygoda i mniej pracy
Napisane przez mysz - 12-04-2016, 21:21
Zlikwidowałam firanki jak miałam kotkę...uwielbiała po nich się wspinać aż do karniszy i też torować sobie drogę do okna, więc zlikwidowałam i jakoś nie tęsknię za nimi...i pranie odpada, zawieszanie odpada, czysta wygoda
Napisane przez hogan - 12-04-2016, 19:08
Niekoniecznie zasłony, ja wolę żaluzje.
Napisane przez bonaparte - 12-04-2016, 17:12
(07-04-2016, 13:47 )hogan napisał(a): Jakie firanki polecacie w salonie i jakie zasłony?
A może wcale nie wieszać firanek i zasłon?
Jakie macie najbardziej praktyczne rozwiązania?
Jak nie powiesisz zasłon to będzie wszystko widać co robisz. Tak jak kiedyś podglądałem taką jedną kobitkę z naprzeciwka, łaziła po pokoju czasem w piżamce czasem bez piżamki
Napisane przez Siwy - 08-04-2016, 2:21
(07-04-2016, 21:19 )Amadea napisał(a): Mam w sypialni rolety, bo najlepiej mi się śpi, jak jest zupełnie ciemno ale firanki też mam, źle się czuję bez. Jak się rok temu przeprowadzałam (wprawdzie tylko piętro niżej), to w tym samym dniu miałam meble i firanki na oknach.
Mało brakowało a bym miał założone wszędzie.
Firma malarska wtedy zrobiła nas w balona, bo oni mieli to pozakladac i tak to się po kościach rozeszło.
Wtedy bywałem raczej poza domem to sprawa była niedopilnowana;.
To już siedem lat, ale ten czas........ a
Napisane przez hogan - 07-04-2016, 22:01
(07-04-2016, 21:41 )Mgiełka napisał(a): o to to to
w ciemności wzrasta poziom melatoniny, hormonu regulującego sen
To prawda i też lubię jak na czas snu, okna są zasłonięte

Nie popieram rolet, bo kiedyś na jednej kwaterze miałam i denerwowało mnie, że są brudne i nie ma jak ich wyprać.
Teraz na kwaterze mam żaluzje i firanki, bez zasłon ale te żaluzje, to chyba potop jeszcze pamiętają, bo są w takim
stanie, że mam wrażenie, że zaraz się rozsypią.
Zewnętrzne rolety mi się podobają, bo ich ani myć nie trzeba ani nic z nimi robić innego.
Można zasłonić pół okna jak świeci słońce czy zrobić tylko szpary w dzień, itd.
Uważam to za najlepsze rozwiązanie co do zasłaniania okien.
Na jakiejś szwedzkiej stronie widziałam rolety, które można do połowy zamknąć i otworzyć od góry a nie tylko
jak tradycyjnie od dołu podciągane i ta opcja jest jeszcze lepsza jak mieszka się na parterze, bo mogę sobie
wpuścić światło przez niewielką szczelinę od góry a dół mogę mieć zamknięty.
Miałam też zasłony ale z moim lękiem wysokości, szukam takich opcji abym nie musiała po oknach skakać.
Napisane przez Mgiełka - 07-04-2016, 21:41
(07-04-2016, 21:19 )Amadea napisał(a): Mam w sypialni rolety, bo najlepiej mi się śpi, jak jest zupełnie ciemno
o to to to
w ciemności wzrasta poziom melatoniny, hormonu regulującego sen
Napisane przez Amadea - 07-04-2016, 21:19
Mam w sypialni rolety, bo najlepiej mi się śpi, jak jest zupełnie ciemno ale firanki też mam, źle się czuję bez. Jak się rok temu przeprowadzałam (wprawdzie tylko piętro niżej), to w tym samym dniu miałam meble i firanki na oknach.
Napisane przez Siwy - 07-04-2016, 20:50
(07-04-2016, 15:55 )hogan napisał(a): Najchętniej nie miałabym nic na okach ale wiadomo, w blokowisku tak się nie da, bo gapiów nie brakuje.
Kiedyś, już dość dawno temu, podpatrzyłam jedną modę u sąsiadki, to było jeszcze jak rodzice w bloku
mieszkali a ona po dłuższym przebywaniu w Niemczech, ten sposób przywiozła z sobą. Chociaż osobiście, nie
widziałam aby ktoś w Niemczech miał tak zrobione.
Chodzi o to, że miała porządne zewnętrzne żaluzje a od strony mieszkania firanki ale wpięte między dwie szyby.
Czyli ani prać często ich nie trzeba ani wieszać ani krochmalić... tyle co, jak mycie okien, to i odpinanie firanek
i ewentualnie przepranie aby odświeżyć i znów przypiąć. Myślę, że to całkiem dobry sposób.
Mnie te zewnętrzne żaluzje się chyba podobają.
Tzn, raz mam na nie ochotę, innym razem nie.
Okna mam hermetyczne trzyszybowe to do wewnątrz nic nie wlezie, chyba że wilgoć kiedyś.
Ale tyle lat już są i nic im się nie dzieje, może uszczelki i malowanie.
Bo to klejone nie plastiki.
Pasowało by w tym roku malnąć.
Napisane przez Amadea - 07-04-2016, 17:39
Ja nawet nie wiem z jakiego materiału są moje firanki..., nie śnieżna biel i nie ecru - coś między tym i chyba coś sztucznego. Są gęste z beżowo-brązowymi wzorami, górne wykończenie firan, przy karniszu jest z brązowego materiału, z którego mam zasłony.
Nie podobają mi się okna bez firanek - jak dla mnie, jakoś tak "łyso", miałabym wciąż wrażenie, ze ktoś na mnie patrzy :wink:
Nie podobają mi się okna bez firanek - jak dla mnie, jakoś tak "łyso", miałabym wciąż wrażenie, ze ktoś na mnie patrzy :wink:
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
