Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez karbon - 01-02-2025, 8:18
Kiedyś też strzelałem z różnych broni i w różnej formie (tzn. na stojąco, klęcząco, leżąco, z dobiegiem, dynamicznie, w dzień, w nocy itd.)
Jakieś P64, P83, CZ-tki, TT, KbkAk47, Kbkak47GN, Glauberyt, Barrett, Mossberg i kilka innych ale już nie pamiętam nazw.
Ciągoty mam dalej ale już nie strzelam od lat.
W sumie to nie ma sensu bo już wzrok słabszy. Kiedyś byłem w tym dobry ale wiek robi swoje.
Jakieś P64, P83, CZ-tki, TT, KbkAk47, Kbkak47GN, Glauberyt, Barrett, Mossberg i kilka innych ale już nie pamiętam nazw.
Ciągoty mam dalej ale już nie strzelam od lat.
W sumie to nie ma sensu bo już wzrok słabszy. Kiedyś byłem w tym dobry ale wiek robi swoje.
Napisane przez bonaparte - 23-11-2024, 17:50
Napisane przez hogan - 23-11-2024, 14:40
Memu dziadkowi tez psa zastrzelili jak biegał w zbożu i tłumaczyli, ze myśleli, ze sarna.
Napisane przez bonaparte - 23-11-2024, 12:41
Moi rodzice mieli psa setera ja wtedy miałem dwa latka więc nie pamiętam, ale tego psa mi opowiadano zastrzelił jakiś myśliwy i SBek. myslal że to dzik pewnie.
Napisane przez hogan - 23-11-2024, 10:43
Zajechałam dziś z Heronem nad jezioro a tam tabliczka: "Uwaga, polowanie". No ok, pomyślałam sobie. I tak tych morderców
nie wyeliminuję. Ale do auta przyleciała mała suczka, z psów myśliwskich. Wystraszona na amen od tego chyba huku. Panicznie
szukała właściciela, bo wpierw biegała do wszystkich samochodów a stało ich chyba z dziesięć. Ja oczywiście, Herona już ze smyczy
spuścić nie mogłam, bo polowanie, więc szybko siku, kupa i do samochodu a ten pies sruuu... i też do Herona wskoczył.
Gdyby Heron nie był chory, to bym ją zabrała a tak nie było szans. Zostawiłam ją ale jeszcze kawał drogi za nami biegła.
Co to za myśliwy, jak nie potrafi o swego psa zadbać! Tak wpatrzony w mordowanie, że o psie całkiem zapomniał, szumowiny cholerne!
nie wyeliminuję. Ale do auta przyleciała mała suczka, z psów myśliwskich. Wystraszona na amen od tego chyba huku. Panicznie
szukała właściciela, bo wpierw biegała do wszystkich samochodów a stało ich chyba z dziesięć. Ja oczywiście, Herona już ze smyczy
spuścić nie mogłam, bo polowanie, więc szybko siku, kupa i do samochodu a ten pies sruuu... i też do Herona wskoczył.
Gdyby Heron nie był chory, to bym ją zabrała a tak nie było szans. Zostawiłam ją ale jeszcze kawał drogi za nami biegła.
Co to za myśliwy, jak nie potrafi o swego psa zadbać! Tak wpatrzony w mordowanie, że o psie całkiem zapomniał, szumowiny cholerne!
Napisane przez bonaparte - 22-11-2024, 23:27
Co do tematu to byłem raz na strzelnicy i mi się podobgało. mogłem sobie postrzelać z różnych broni w tym jakimś karabinem z II wojny światoej, Instruktor ok. Ale w sumie droga rozrywka i tochę mnie to przerażało.
Co do filmiku od Hogan to w mojej rodzinie sa tradycję myśliwskie ale jakoś mnie do tego nigdy nie ciągnęło, ani mojego ojca. W życiu bym nie zastrzrelił zwierzęcia.
Co do filmiku od Hogan to w mojej rodzinie sa tradycję myśliwskie ale jakoś mnie do tego nigdy nie ciągnęło, ani mojego ojca. W życiu bym nie zastrzrelił zwierzęcia.
Napisane przez hogan - 22-11-2024, 12:44
A masz ty uju zielony, mówi jeleń
Napisane przez uii - 21-11-2024, 22:33
Napisane przez bonaparte - 21-11-2024, 16:34
Taka sytuacja
Napisane przez FigGa - 20-07-2015, 10:23
ja ostatni raz rok temu strzelałam. i bardzo mi tego brakuje
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
