Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 25-04-2016, 22:26
(25-04-2016, 22:04 )Jimmy napisał(a): Hogan nie zrozumieliśmy się .Chodziło mi o to,że przeciez nikt nigdy szatana/diabła nie widział.To skąd wiadomo jak on wygląda ?
Widział, widział ale z pewnością nie w takiej obrazkowej postaci, tylko jako człowieka albo zwierzę, bo Szatan może
przybrać każdą postać, nawet taką z obrazka jak zechce.
Napisane przez rewind - 25-04-2016, 22:21
Jimmy-pewnie,ze nie wiadomo.Zwyczajowo sie przyjelo,ze jak cos chodzi na 2 nogach i ma rogi na glowie to diabel.
A w rzeczywistosci diabel nie jest taki glupi,zeby sie pokazywac z rogami, bo kto wtedy by go zechcial
A w rzeczywistosci diabel nie jest taki glupi,zeby sie pokazywac z rogami, bo kto wtedy by go zechcial
Napisane przez Jimmy - 25-04-2016, 22:04
Hogan nie zrozumieliśmy się .Chodziło mi o to,że przeciez nikt nigdy szatana/diabła nie widział.To skąd wiadomo jak on wygląda ?
Napisane przez hogan - 25-04-2016, 20:55
(25-04-2016, 20:42 )Jimmy napisał(a):(24-04-2016, 22:47 )hogan napisał(a): Dowodem jest to, że znajduje się w niej wizerunek diabła.
A skąd wiesz,że to diabeł/szatan ?
Choćby od historyków, poza tym od zawsze jest wiadomo, z kim jest utożsamiany taki wizerunek.
Napisane przez Jimmy - 25-04-2016, 20:42
(24-04-2016, 22:47 )hogan napisał(a): Dowodem jest to, że znajduje się w niej wizerunek diabła.
A skąd wiesz,że to diabeł/szatan ?
Napisane przez rewind - 25-04-2016, 20:23
Pewnie juz nie.
Moze przezyjemy bez tej wiedzy
Moze przezyjemy bez tej wiedzy
Napisane przez hogan - 25-04-2016, 0:37
I pewnie już się nie dowiemy jak to było z tą księgą 
Mówi się trudno i żyje się dalej.

Mówi się trudno i żyje się dalej.
Napisane przez rewind - 25-04-2016, 0:18
(25-04-2016, 0:10 )hogan napisał(a): Nie wiem czy została ta księga przebadana i czy w ogóle była w jakiś sposób badane, mamy tylko tu
wzmiankę o tym, że "do takich wzniosów doszli historycy". Ile w tym prawdy i jacy to historycy, nic
nie wiemy. Jednakże musieli jakiś czas tej księdze poświęcić, skoro w ogóle jakiś wnioski wysnuli.
Hm-pewnie tak.
Tylko wiesz- z tymi "historykami" i innymi specjalistami tez roznie bywa.
zalezy kto i na czyje zlecenie bada.
Bo zwykle przed wydaniem opinii taki "specjalista" ma polecenie jaki ma byc wynik badania : i stara sie do tego dążyć.
I nie jest obiektywny.
Czy np. bylby dla Ciebie wiarygodny sowiecki "specjalsita" badający zwłoki Stalina pod katem stwierdzenia, czy go zabił Beria?

Na pewno nie, bo wiadomo,ze Beria pomogl Stalinowi przeniesc sie na łono Abrahama.
I o to chodzi
Napisane przez hogan - 25-04-2016, 0:10
Nie wiem czy została ta księga przebadana i czy w ogóle była w jakiś sposób badane, mamy tylko tu
wzmiankę o tym, że "do takich wzniosów doszli historycy". Ile w tym prawdy i jacy to historycy, nic
nie wiemy. Jednakże musieli jakiś czas tej księdze poświęcić, skoro w ogóle jakiś wnioski wysnuli.
wzmiankę o tym, że "do takich wzniosów doszli historycy". Ile w tym prawdy i jacy to historycy, nic
nie wiemy. Jednakże musieli jakiś czas tej księdze poświęcić, skoro w ogóle jakiś wnioski wysnuli.
Napisane przez rewind - 25-04-2016, 0:02
(24-04-2016, 23:55 )hogan napisał(a): No ale przeczytaj to dokładnie:
Cytat:Legenda głosi, że manuskrypt został stworzony przez mnicha, który podpisał pakt z diabłem. Było to konieczne, ponieważ mężczyzna złamał święte przysięgi i, by odkupić grzechy, obiecał spisać w ciągu jednej nocy całą istotną wiedzę dostępną ludzkości. Tuż po północy mnich zorientował się, że zadanie jest niewykonalne i poprosił o pomoc Lucyfera. W zamian zaoferował mu swoją duszę. Wizerunek diabła wewnątrz Księgi ma być swoistym "autografem" jej demonicznego twórcy.
I na tej podstawie, ja uważam, że tak mogło być, bo Szatan ma różne sztuczki na ludzi a jestem osobą wierzącą w Boga.
Jak wierzę w Boga, to zdaję sobie sprawę, że Szatan też musi istnieć.
Inaczej ma się sprawa, jeśli ktoś nie wierzy w Boga, wtedy może uznać tę księgę, tak jak Ty, za spisanie jej przez
jakiegoś człowieka od czarnej magii
Tylko druga sprawa, w tej księdze jest opis tego, jak należy żyć, jak postępować, itd...
Coś mi się to kupy nie trzyma.
Tez jestem wierzacy (niepraktykujacy bo nie lubie zawodzenia starych bab),i tez uwazam,ze mozliwe,ze to bylo jak opisalas.
Tylko wg mnie malo prawdopodobne.
No,ale rozne sa zboczenia i moze akurat ten mnich faktycznie to splodzil.
Pytanie czy przebadano toto pod katem skladu papieru, atramentu itd.,zeby wykluczyc falszerstwo.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
