Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez jozekkg - 16-04-2018, 8:06
Dużo jeżdżę rowerem. Znacznie więcej niż samochodem. Parę razy zdarzało mi się uciekać niemal do rowu przed pędzącymi tirami.
Napisane przez Greg1986 - 15-04-2018, 8:53
Mnie jedynie denerwuje jak jadę autem a na przejściu dla pieszych półgłówki przejeżdżają sobie rowerem. Za to powinni rzucać mandatami
Napisane przez hogan - 29-07-2014, 22:38
Oj to racja, w Holandii jeżdzi się przyjemniej bo nawet kierowca do kierowcy jest bardziej uprzejmy.
W Niemczech też się lepiej jeździ i było tam najmniej kiedyś wypadków ale do kiedy? Do chwili
jak zaczęli najeżdżać Polacy.
W Niemczech też się lepiej jeździ i było tam najmniej kiedyś wypadków ale do kiedy? Do chwili
jak zaczęli najeżdżać Polacy.
Napisane przez Lampart - 29-07-2014, 22:23
NIEBO wszystkie przykłady które podałeś mogą być również zagrożeniem dla jadących samochodem, tylko skutki mogą być mniej urazowe. I tu tkwi sedno. Kierowcy obawiają się i nie przepadają za rowerzystami bo jak stuknie inny samochód skończy się na mandacie i odszkodowaniu. Jak rowerzystę często poważnym urazem czy nawet śmiercią, a to już inny paragraf. A ponieważ rowerzystów jest na drogach zdecydowanie mniej niż w Holandii więc podchodzą dość lajtowo do pewnych przepisów. w Polsce kierowcy nie są zdyscyplinowani i w ilości wypadków nie maja nawet szans konkurować właśnie choćby z taką Holandią. Dla przykładu podam, że rocznie na drogach Holandii ginie ok 800 osób na drogach polskich 5,2 tyś. I nawet gdyby uwzględnić to, że holendrów jest mniej o jakaś połowę to i tak nie mamy szans z kulturą na jezdni.
Napisane przez Nebo - 29-07-2014, 21:20
Tylko, że nieprawidłowe parkowanie jest z tego co widuję częstsze znacznie od nieprawidłowości ze strony rowerzystów.
Może siedzieć, ok, ale niech silnik ma w takim razie wyłączony bo jeśli go włączył to chyba by ruszyć a nie by marnować paliwo, nie?
No chyba, że uczestniczy w kradzieży i czeka na kumpla z łupem, a silnik ma włączony by szybciej ruszyć.
Czyli wg Ciebie Izunia to parkowanie jest zgodne z literą prawa i mądre?
Oby strażacy zdążyli jakby się u Ciebie paliło...
![[Obrazek: 2wofuzc.jpg]](http://i62.tinypic.com/2wofuzc.jpg)
No fakt, nie mam żadnej wiedzy i nie myślę.
A najprawidłowiej zaparkowany samochód to tak by wóz strażacki w ogóle nie przejechał, ani karetka.
Wtedy jest ok, a ja się nie znam.
Poza tym piesi też święci nie są, często wchodzą, nieraz nawet z psem na ścieżki rowerowe.
No, ale to rowerzyści samo zło. Oczywiście Karbon, że nie ma sensu wszystkich obwiniać, ale tacy ludzie się zdarzają i dlatego dla rowerzystów i pieszych jest bezpieczniejszy chodnik niż jezdnia.
Można by odwrócić twierdzenie - skoro jezdnia taka bezpieczna czemu nie ma na niej pieszych?
Nigdy nie miałem karty rowerowej, nie znam przepisów jazdy na ulicy, ale zmuszony jestem odgórnie nią jeździć.
Ktoś tu chyba upadł na głowę.
W dodatku zbyt często spotykałem bardzo nerwowych kierowców.
Ja mam cierpliwość i mogę zaczekać na pieszego, ale kierowcy by mnie chyba zabili jakby musieli zwolnić z mego powodu.
Może nie wszyscy tacy są, ale moje doświadczenie mówi, że w przypadku niektórych kierowców to bez kija albo lepiej pistoletu nie podchodź.
Raz byłem z kimś umówiony, czekał na mnie w aucie. Nie znam się za bardzo na markach samochodów, wystarczy, że podszedłem raz do jakiegoś typa to mało nie oberwałem.
Właśnie siedział sobie bez celu w samochodzie i wystarczyło podejść by była rozróba i bijatyka.
Gdybym miał pewność, że takim psychopatom odebrano prawo jazdy to nie bałbym się tak zaparkowanych aut.
Myślę, że niezależnie od pojazdu takich czubków powinno zamykać się w szpitalach psychiatrycznych.
Różnicę w kulturze jazdy mógł nawet zauważyć raz pewien pieszy.
Widziałem, że zamierza przejść przez pasy, żaden samochód ani zwolnił(Izunia skoro tak świetnie zna prawo jazdy to pewnie wie, że powinien zwolnić, a jak uważa inaczej to może niech lepiej sprawdzi).
Jechali na pełnym gazie, cud, że go nie przejechali.
A ja natychmiast się zatrzymałem jak go ujrzałem.
No, ale wg Izuni to ja jestem postrachem pieszych.
Może to był incydent, nie wiem, ale to już któryś raz tak.
Raz jako pieszy zostałem potrącony na pasach i na zielonym świetle przez samochód.
Natomiast nigdy nie byłem świadkiem by rower czy na jezdni czy na chodniku kogokolwiek potrącił a blisko mnie wielu rowerzystów jeździ, między innymi chodnikami.
Może Izunia ma inne doświadczenia, nie wiem. Wg moich statystycznie częściej sprawcami wypadków i okazują brak kultury kierowcy aut.
Dobrze, że nie wszyscy są tacy, ale to już zbyt często jak dla mnie w stosunku do pomyłek rowerzystów czy pieszych.
Mama raz była na Majorce to opowiadała, że kierowcy jak widzą, że pieszy jest przy krawężniku to od razu hamują.
Czyli jakaś różnica jest.
Nie wiem Karbon jak jeździsz, ale mój znajomy z Niemiec mówi, że często jeździ mniej niż 50 km/h w terenie zabudowanym i często nawet inni kierowcy na niego trąbią a on jeździ ostrożnie i zgodnie z prawem.
A do złego parkowania to raz wyszedł na 15 minut do sklepu spożywczego ok. 22:00 i już miał mandat na 20 euro.
Właśnie za takie - prawidłowe wg Izuni -parkowanie.
Może siedzieć, ok, ale niech silnik ma w takim razie wyłączony bo jeśli go włączył to chyba by ruszyć a nie by marnować paliwo, nie?
No chyba, że uczestniczy w kradzieży i czeka na kumpla z łupem, a silnik ma włączony by szybciej ruszyć.
Czyli wg Ciebie Izunia to parkowanie jest zgodne z literą prawa i mądre?
Oby strażacy zdążyli jakby się u Ciebie paliło...
![[Obrazek: 2wofuzc.jpg]](http://i62.tinypic.com/2wofuzc.jpg)
No fakt, nie mam żadnej wiedzy i nie myślę.
A najprawidłowiej zaparkowany samochód to tak by wóz strażacki w ogóle nie przejechał, ani karetka.
Wtedy jest ok, a ja się nie znam.
Poza tym piesi też święci nie są, często wchodzą, nieraz nawet z psem na ścieżki rowerowe.
No, ale to rowerzyści samo zło. Oczywiście Karbon, że nie ma sensu wszystkich obwiniać, ale tacy ludzie się zdarzają i dlatego dla rowerzystów i pieszych jest bezpieczniejszy chodnik niż jezdnia.
Można by odwrócić twierdzenie - skoro jezdnia taka bezpieczna czemu nie ma na niej pieszych?
Nigdy nie miałem karty rowerowej, nie znam przepisów jazdy na ulicy, ale zmuszony jestem odgórnie nią jeździć.
Ktoś tu chyba upadł na głowę.
W dodatku zbyt często spotykałem bardzo nerwowych kierowców.
Ja mam cierpliwość i mogę zaczekać na pieszego, ale kierowcy by mnie chyba zabili jakby musieli zwolnić z mego powodu.
Może nie wszyscy tacy są, ale moje doświadczenie mówi, że w przypadku niektórych kierowców to bez kija albo lepiej pistoletu nie podchodź.
Raz byłem z kimś umówiony, czekał na mnie w aucie. Nie znam się za bardzo na markach samochodów, wystarczy, że podszedłem raz do jakiegoś typa to mało nie oberwałem.
Właśnie siedział sobie bez celu w samochodzie i wystarczyło podejść by była rozróba i bijatyka.
Gdybym miał pewność, że takim psychopatom odebrano prawo jazdy to nie bałbym się tak zaparkowanych aut.
Myślę, że niezależnie od pojazdu takich czubków powinno zamykać się w szpitalach psychiatrycznych.
Różnicę w kulturze jazdy mógł nawet zauważyć raz pewien pieszy.
Widziałem, że zamierza przejść przez pasy, żaden samochód ani zwolnił(Izunia skoro tak świetnie zna prawo jazdy to pewnie wie, że powinien zwolnić, a jak uważa inaczej to może niech lepiej sprawdzi).
Jechali na pełnym gazie, cud, że go nie przejechali.
A ja natychmiast się zatrzymałem jak go ujrzałem.
No, ale wg Izuni to ja jestem postrachem pieszych.
Może to był incydent, nie wiem, ale to już któryś raz tak.
Raz jako pieszy zostałem potrącony na pasach i na zielonym świetle przez samochód.
Natomiast nigdy nie byłem świadkiem by rower czy na jezdni czy na chodniku kogokolwiek potrącił a blisko mnie wielu rowerzystów jeździ, między innymi chodnikami.
Może Izunia ma inne doświadczenia, nie wiem. Wg moich statystycznie częściej sprawcami wypadków i okazują brak kultury kierowcy aut.
Dobrze, że nie wszyscy są tacy, ale to już zbyt często jak dla mnie w stosunku do pomyłek rowerzystów czy pieszych.
Mama raz była na Majorce to opowiadała, że kierowcy jak widzą, że pieszy jest przy krawężniku to od razu hamują.
Czyli jakaś różnica jest.
Nie wiem Karbon jak jeździsz, ale mój znajomy z Niemiec mówi, że często jeździ mniej niż 50 km/h w terenie zabudowanym i często nawet inni kierowcy na niego trąbią a on jeździ ostrożnie i zgodnie z prawem.
A do złego parkowania to raz wyszedł na 15 minut do sklepu spożywczego ok. 22:00 i już miał mandat na 20 euro.
Właśnie za takie - prawidłowe wg Izuni -parkowanie.
Napisane przez karbon - 29-07-2014, 17:39
Jak to zwykle bywa "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"...
Nebo podałeś na zdjęciach przypadki jak nie powinno się parkować. Równie dobrze można wkleić takich mnóstwo z zachowań rowerzystów.
Jeśli kierowca prawidłowo zaparkował auto to dlaczego nie może w nim siedzieć? Może czeka akurat na kogoś? Albo tak lubi?
Ja lubię poruszać się zarówno rowerem, motocyklem, samochodem osobowym czy ciężarowym i różne dziwne zachowania widuję każdej ze stron. Dlatego nie obwiniam żadnej konkretnej z nich
Nebo podałeś na zdjęciach przypadki jak nie powinno się parkować. Równie dobrze można wkleić takich mnóstwo z zachowań rowerzystów.
Jeśli kierowca prawidłowo zaparkował auto to dlaczego nie może w nim siedzieć? Może czeka akurat na kogoś? Albo tak lubi?
Ja lubię poruszać się zarówno rowerem, motocyklem, samochodem osobowym czy ciężarowym i różne dziwne zachowania widuję każdej ze stron. Dlatego nie obwiniam żadnej konkretnej z nich
Napisane przez hogan - 29-07-2014, 15:03
Nebo, Ty jak zawsze odwracasz kota ogonem a ja nie mam na to ani siły ani chęci.
Tak jak Ania napisała, zrób prawko a jak nie, to chociaż zapoznaj się z kodeksem drogowym i przepisami na prawo jazdy. Tu podałeś przykłady wiesz czego?
Twojej niewiedzy na temat świateł, parkowania, i całej reszty.
Jak się dokładnie z tym zaznasz, wtedy możemy dyskutować a tak, ja zmywam się z tego tematu bo nie chce mi się tłumaczyć Ci czegoś, co jest oczywiste dla każdego kierowcy. Ale nie rowerzysty.
Tak jak Ania napisała, zrób prawko a jak nie, to chociaż zapoznaj się z kodeksem drogowym i przepisami na prawo jazdy. Tu podałeś przykłady wiesz czego?
Twojej niewiedzy na temat świateł, parkowania, i całej reszty.
Jak się dokładnie z tym zaznasz, wtedy możemy dyskutować a tak, ja zmywam się z tego tematu bo nie chce mi się tłumaczyć Ci czegoś, co jest oczywiste dla każdego kierowcy. Ale nie rowerzysty.
Napisane przez Nebo - 29-07-2014, 14:54
Myślisz, że każdy tutaj ma brudne lusterka, i szybę tylną i to zawsze?
Nie, on miał je czyste i sobie siedział.
Poza tym on już wsiadał i zaczął migać światłami, więc w każdej chwili mógł ruszyć.
Do tego to nie był parking a wątpię by to robił niemal na ulicy, wyglądało to jak chwilowo zaparkowany samochód.
Tak na prawdę mógł już z automatu dostać mandat za złe parkowanie - na dość wąskiej ulicy utrudniał w sumie ruch.
Wiele razy jak przejeżdżam tamtędy autobusem widzę, że kierowca nieraz ma problemy z takimi autami i sam nie za bardzo wie jak je wyminąć.
Zwykle wygląda to mniej więcej tak, od strony jezdni:
![[Obrazek: 2gvrhn8.jpg]](http://i2.pinger.pl/pgr154/214db7160008f97d51d48897/417a86739eff90cc83fed5897cd3c2a3.jpg%5B.img%5DOd%20strony%20pieszego%20inaczej%20wygląda%20niż%20tu%20na%20zdjęciu%20-%20chodnik%20jest%20szerszy%20i%20nie%20ma%20żadnego%20wejścia%20na%20posesję.O,%20tu%20jest%20zdjęcie%20z%20Warszawy,%20tak%20zaparkowane%20auto:%5BIMG%5Dhttp://i60.tinypic.com/2gvrhn8.jpg)
Skoro umieją jeździć i się stosują do zasad bezpieczeństwa to powinni również umieć parkować.
Nie, on miał je czyste i sobie siedział.
Poza tym on już wsiadał i zaczął migać światłami, więc w każdej chwili mógł ruszyć.
Do tego to nie był parking a wątpię by to robił niemal na ulicy, wyglądało to jak chwilowo zaparkowany samochód.
Tak na prawdę mógł już z automatu dostać mandat za złe parkowanie - na dość wąskiej ulicy utrudniał w sumie ruch.
Wiele razy jak przejeżdżam tamtędy autobusem widzę, że kierowca nieraz ma problemy z takimi autami i sam nie za bardzo wie jak je wyminąć.
Zwykle wygląda to mniej więcej tak, od strony jezdni:
![[Obrazek: 2gvrhn8.jpg]](http://i2.pinger.pl/pgr154/214db7160008f97d51d48897/417a86739eff90cc83fed5897cd3c2a3.jpg%5B.img%5DOd%20strony%20pieszego%20inaczej%20wygląda%20niż%20tu%20na%20zdjęciu%20-%20chodnik%20jest%20szerszy%20i%20nie%20ma%20żadnego%20wejścia%20na%20posesję.O,%20tu%20jest%20zdjęcie%20z%20Warszawy,%20tak%20zaparkowane%20auto:%5BIMG%5Dhttp://i60.tinypic.com/2gvrhn8.jpg)
Skoro umieją jeździć i się stosują do zasad bezpieczeństwa to powinni również umieć parkować.
Napisane przez Roślinka - 29-07-2014, 14:52
Nebo ja rowerem też jeżdżę..sorry, ale chyba nie muszę opisywać jak należy jeździć rowerem po ulicach co ?
Poza tym, jakkolwiek by nie było, wina leży po stronie kierującego autem, nie rowerem..więc mój strach przed rowerzystami, chyba jest usprawiedliwiony..jedźcie sobie spokojnie, ale poboczem, nie pod wpływem alkoholu, miejcie kamizelki czy światła odblaskowe..przeważnie nocą, nie widać rowerzystów..
Coś jeszcze ?..w sumie dużo by pisać, sama kiedyś się bulwersowałam, że samochody to czy tamto..ale odkąd jestem kierowcą, widzę to też inaczej.
Zrób prawko, kup auto, wsiądź za kierownicę..wtedy nam napiszesz..
Poza tym, jakkolwiek by nie było, wina leży po stronie kierującego autem, nie rowerem..więc mój strach przed rowerzystami, chyba jest usprawiedliwiony..jedźcie sobie spokojnie, ale poboczem, nie pod wpływem alkoholu, miejcie kamizelki czy światła odblaskowe..przeważnie nocą, nie widać rowerzystów..
Coś jeszcze ?..w sumie dużo by pisać, sama kiedyś się bulwersowałam, że samochody to czy tamto..ale odkąd jestem kierowcą, widzę to też inaczej.
Zrób prawko, kup auto, wsiądź za kierownicę..wtedy nam napiszesz..
Napisane przez hogan - 29-07-2014, 12:35
Nebo, widać że nie znasz się na tym jak się prowadzi samochód, jak musi zachować się kierowca, co zrobić z samochodem przed jazdą, itd.
Myślisz sobie... jedź już dziadu a nie siedzisz w tym aucie jakbyś domu nie miał. Ok, dziad posłucha Ciebie i ruszy zaraz jak tylko usiądzie za kierownicą i tak po kolei... posłuchał co Nebo powiedział i dzięki temu, że nie wytarł tylnej szyby, spowodował wypadek, nie wytarł lusterek bocznych i nie ustawił pod odpowiednim kątem, przez co jak miał zauważyć, że Nebo jedzie z tyłu czy też chcąc dla Neba dać więcej swobody aby nie bał się jechać przy krawężniku i znów przez lusterka, których nie wytarł bo Nebo chciał aby on szybciej ruszył, nie zauważył przy wymijaniu z tyłu samochodu z czego powstał niezły karambol z Nebo na czele...
Nebo wyrzucony przez samochód jadący za autem, które chciało wyprzedzić Nebo dlatego, że wyprzedzający go nie widział a on wjechał w Nebo, skoro tamten wyprzedził. Mało tego, jak zauważył Nebo, to już nie było czasu na hamowanie ale próbował! Tak, próbował i dzięki temu za nim 5 następnych samochodów wjechało jeden w drugi.
I kto był w tym winny?
Nebo co się spieszy?
Nebo na jezdni?
Nebo poganiający kierowcę?
Kierowca bo posłuchał Nebo?
Kierowca bo chciał pomóc dla Nebo?
Kierowca, bo to nie Jego wina, że Nebo był na jezdni?
Myślisz sobie... jedź już dziadu a nie siedzisz w tym aucie jakbyś domu nie miał. Ok, dziad posłucha Ciebie i ruszy zaraz jak tylko usiądzie za kierownicą i tak po kolei... posłuchał co Nebo powiedział i dzięki temu, że nie wytarł tylnej szyby, spowodował wypadek, nie wytarł lusterek bocznych i nie ustawił pod odpowiednim kątem, przez co jak miał zauważyć, że Nebo jedzie z tyłu czy też chcąc dla Neba dać więcej swobody aby nie bał się jechać przy krawężniku i znów przez lusterka, których nie wytarł bo Nebo chciał aby on szybciej ruszył, nie zauważył przy wymijaniu z tyłu samochodu z czego powstał niezły karambol z Nebo na czele...
Nebo wyrzucony przez samochód jadący za autem, które chciało wyprzedzić Nebo dlatego, że wyprzedzający go nie widział a on wjechał w Nebo, skoro tamten wyprzedził. Mało tego, jak zauważył Nebo, to już nie było czasu na hamowanie ale próbował! Tak, próbował i dzięki temu za nim 5 następnych samochodów wjechało jeden w drugi.
I kto był w tym winny?
Nebo co się spieszy?
Nebo na jezdni?
Nebo poganiający kierowcę?
Kierowca bo posłuchał Nebo?
Kierowca bo chciał pomóc dla Nebo?
Kierowca, bo to nie Jego wina, że Nebo był na jezdni?
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
