Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez karbon - 05-08-2018, 7:01
(04-08-2018, 22:13 )Wąsatka napisał(a): W Olsztynie mieli taki fajny kloc i siekierkę. Na prośbę przecinały kości schabowe, schab z kością lub świńskie nóżki, co by się do gara zmieściły.
Teraz są noże elektryczne. Sam mam taki. Czasami przydatna rzecz. Częściej jednak żona używa. Ja wolę ciąć nożem po stawach. Z tego co zaobserwowałem na południu Europy czy też w Afryce to drób nie rozbierają a siekają tasakiem jak leci. Ja tam wolę rozbierany bo mi odłamki kości w mięsie wtedy nie przeszkadzają.
Napisane przez Siwy - 05-08-2018, 0:19
Literalnie podchodząc do zagadnienia, to takim zawodem jest podnoszenie ciężarów. Taki ciężarowiec, już po nazwie sądząc ciężkie ciężary ciężko podnosi.
Chyba już to pisałem, ale mundrości nigdy dość.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
Zgadzam się z tym całkowicie i bezapelacyjnie.
Wiele lat obserwowałem pracę nauczycielki, po nocach.
A gdy matury to dopiero sajgon.
Tylko o jednym aspekcie napomknąłem, bo bym musiał tu wiele pisać, a już mi palec od stukania zdrętwiał.
Chyba już to pisałem, ale mundrości nigdy dość.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
(02-02-2018, 2:42 )ro_bot napisał(a): Nauczyciel to najtrudniejszy,ale może też najpiekniejszy zawód.
Tak mi się wydaje.
Zgadzam się z tym całkowicie i bezapelacyjnie.
Wiele lat obserwowałem pracę nauczycielki, po nocach.
A gdy matury to dopiero sajgon.
Tylko o jednym aspekcie napomknąłem, bo bym musiał tu wiele pisać, a już mi palec od stukania zdrętwiał.
Napisane przez Wąsatka - 04-08-2018, 22:49
Pamiętam jeden, klasyczny. Wejście na rogu kamienicy. Za drzwiami ciężkie, bordowe kotary, zawieszone na półkolu z rury. Tam inny świat. Kolejka, gwarno, ściany wyłożone białymi płytkami. Haki na ścianach, dużo haków i mama mówi: stój za tą panią, ja zaraz przyjdę.
Napisane przez hogan - 04-08-2018, 22:22
Chyba wszędzie był kiedyś taki sprzęt, bo pamiętam w kilku mięsnych sklepach.
Napisane przez Wąsatka - 04-08-2018, 22:13
W Olsztynie mieli taki fajny kloc i siekierkę. Na prośbę przecinały kości schabowe, schab z kością lub świńskie nóżki, co by się do gara zmieściły.
Napisane przez hogan - 04-08-2018, 21:13
Na to wygląda... ech Polska...
Napisane przez jozekkg - 04-08-2018, 20:11
No to i ma. Tyle, że sterowane ręcznie.:lol:
Napisane przez hogan - 04-08-2018, 18:53
Przecież zakaz jest unijny i jeśli gdzieś jeszcze tak ekspedientki pracują, to trzeba zgłosić.
Kierownik musi mieć wszystkie potrzebne maszyny.
Kierownik musi mieć wszystkie potrzebne maszyny.
Napisane przez Wąsatka - 04-08-2018, 17:56
(04-08-2018, 11:57 )hogan napisał(a): Za komuny miała ciężko ale teraz są maszyny. Dawniej to musiała namachać się tasakiem i siekierą.
Teraz też. Zależy jaki mięsny.
Napisane przez hogan - 04-08-2018, 13:56
Coś mi się wydaje, że chyba nie ma najcięższego zawodu, bo w każdym można znaleźć złe i dobre strony 
Tak jak i u przedszkolanki... dzieciaki usadzi w kółku i bajki czyta. :lol:

Tak jak i u przedszkolanki... dzieciaki usadzi w kółku i bajki czyta. :lol:
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
