Odpowiedź w wątku: Robak a epiemia
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 12-01-2018, 23:42
Bez dwóch zdań, dzięki religiom można utrzymać moralność i etykę chociaż w minimalnym stopniu ale
nic poza tym. Reszta to bajki dla dzieci i dorosłych.

Z reguły jest przyjęte, że małe dziecko, chłonie wszystko jak gąbka ale weźmy taki przykład powiedzmy psa.
Jak dziecko pierwszy raz zobaczy psa, to w jego mózgu(w dziecka mózgu) zachodzi bardzo skomplikowany proces.
Wszystkie dane muszą zostać poukładane w odpowiednie segregatory i szuflady.

Nie można więc uznać, że dziecko chłonie wszystko jak gąbka, bo dziecko rejestruje(zapisuje) tylko, co przekazuje
mu obraz i to co usłyszało powiedzmy od mamy.

Nie wie jeszcze, że pies gryzie, bawi się, wyje, szczeka, jak głaszczemy to pomrukuje albo że suczka może mieć szczeniaczki
lub że są różne gatunki, wielkości i kolory psów.

W głównej szufladzie, utworzy się tylko jeden podstawowy segregator, w którym będzie zapisane, że to jest pies, zwierzę.
Dopiero z czasem, jak dziecko będzie zdobywało wiedzę, będzie miało kontakt z innymi psami i więcej dowie się od innych
ludzi o psach, jak i z własnego doświadczenia, to segregator będzie się zapełniał.

Tak samo mamy z religią. Nie jest prawdą, że dziecko jak wychowało się w takiej czy innej religii, to i w takiej już
pozostanie. Tu bardzo trafnie to Robociku zauważyłeś.

U dziecka będzie segregator pod nazwą religia a z wiekiem i doświadczeniem, ten segregator będzie się zapełniał.

Nie powinno się więc uznawać, że jak urodziłam się w rodzinie muzułmańskiej, to też mam być muzułmanką.
Napisane przez ro_bot - 12-01-2018, 23:28
hogan napisał(a):Nikt w umyśle swoim nie zastanawia się dlaczego taką akurat religię wyznaje, tylko
tak jak z tymi robakami, ludzie idą za drugimi, stale wszystko modyfikując, z czego powstają prze najróżniejsze mutacje.
Czasem jednak ktoś się zastanowi.
Gdyby Marcin Luter nie pomyślał,Kościół nadal by nam sprzedawał za słone pieniądze odpusty na 500 lat dla skrócenia mąk czyśćcowych.
Tak więc błogosławmy mutacje,ponieważ są nieodłącznym elementem natury.

Siwy,przynajmniej próbowano sobie w ten sposób radzić.
Napisane przez Siwy - 12-01-2018, 23:15
No ale dzięki religii i biciom w dzwony radzono sobie z zarazą.
Chyba to prawda, no nie???
Napisane przez hogan - 12-01-2018, 23:06
Na tej samej zasadzie powstają religie. Nikt w umyśle swoim nie zastanawia się dlaczego taką akurat religię wyznaje, tylko
tak jak z tymi robakami, ludzie idą za drugimi, stale wszystko modyfikując, z czego powstają prze najróżniejsze mutacje.
Jak jeden powie, że epidemia ogarnęła Polskę, to nikt nie zastanawia się nad przyczyną, tylko stara się nie ulec owej epidemii.
Jak na świecie powstaje religia, to nikt się nie zastanawia skąd się ona wzięła, tylko wszyscy wierzą.
Napisane przez ro_bot - 12-01-2018, 23:06
Spróbuję nazwać rzecz po imieniu.
Bakterie chorobotwórcze często są przenoszone przez "robale"-zapewne chodzi o owady,pierwotniaki,roztocze, takie jak pchła nosiciel dżumy;komar malarii;kleszcz boreliozy.Gatunki i choroby można wymieniać w nieskończoność.
Ludziom zawsze trudno było skojarzyć chorobę ze stworzeniem ją przenoszącym a że o bakteriach wiemy od niedawna,epidemię utożsamiano zawsze z czarami,karą bożą czy powietrzem.Morowym zresztą.
Napisane przez Siwy - 12-01-2018, 21:35
Oczywiście że powinniśmy. Gdy po wojnie paskudni Amerykanie wysypali na polskie plaże obrzydliwe  robale, nazywające się stonka, to obywatele walczyli z każdym robalem indywidualnie. Ale zaplute karły reakcji wyłapywały te paskudy badziewne, zakały i przetrzymywali w swoich domach, by potem wypuści na szumiące łany badyli ziemniaczanych. Tak przebrzydła  totalna opozycja szkodziła Naszej Ojczyźnie. Niszcząc ziemniaki, zwane czasem pyrami lub kartoflami z których powstawał wspaniały napój ziemniaczany o zawartości kilkudziesięciu% czegoś nieokreślonego, duchowego, spirytusiku kochanego.
Precz z robalami!
Napisane przez hogan - 12-01-2018, 18:21
Chciałabym zwrócić uwagę na jedną dziwną rzecz.
Jak od jakiegoś robala, powstanie epidemia, na którą umrą dziesiątki czy setki ludzi, to
dlaczego nie mówimy o robaku czy zarażeniu się od robaka, tylko o epidemii?

Inaczej to obrazując, załóżmy, że rozpowszechniła się epidemia i właśnie!
Nie mówimy, że robak zabija, tylko epidemia.

Czy nie powinniśmy szukać przyczyny a nie skutku?
Bo przecież tu winny jest robak a nie epidemia. Epidemia to już skutek zarażenia od robaka.