Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez Siwy - 30-11-2017, 23:59
(30-11-2017, 19:19 )bonaparte napisał(a): Nie miałem nikogo tutaj na myśli, ale tak się mówi, np. Za każdym razem jak depczesz trawnik... umierała mała panda.
A za każdym razem jak popełnia ktoś błąd językowy, to profesor Miodek dostaje neurologicznej czkawki.
Musi kupić Fenactil i przesłać cierpiącemu, to pomaga.
No chyba że inne krople
Napisane przez hogan - 30-11-2017, 19:25
Chyba już rozumiem ale chyba porównania, to na poczekaniu wymyśliłeś
Napisane przez bonaparte - 30-11-2017, 19:19
Nie miałem nikogo tutaj na myśli, ale tak się mówi, np. Za każdym razem jak depczesz trawnik... umierała mała panda.
Napisane przez hogan - 29-11-2017, 21:08
Boni o jakie błędy Ci chodzi?
Wracając do Celtów... i drzew, które szczególnie czcili.
Mieli Oni tzw. święte gaje a najważniejszym drzewem był dąb, na drugim natomiast miejscu, był cis.
Do dziś, na całym świecie, odnajdywane są wyrzeźbione w dębach i cisach twarze.
W świętych gajach odprawiali swoje rytuały i obrzędy, do których nie każdy miał wstęp.
Wracając do Celtów... i drzew, które szczególnie czcili.
Mieli Oni tzw. święte gaje a najważniejszym drzewem był dąb, na drugim natomiast miejscu, był cis.
Do dziś, na całym świecie, odnajdywane są wyrzeźbione w dębach i cisach twarze.
W świętych gajach odprawiali swoje rytuały i obrzędy, do których nie każdy miał wstęp.
Napisane przez ro_bot - 29-11-2017, 20:35
Napisane przez bonaparte - 29-11-2017, 18:07
Za każdym razem kiedy robicie błąd ortograficzny ginie kotek.
Napisane przez Siwy - 29-11-2017, 15:59
(29-11-2017, 10:07 )Wąsatka napisał(a): Takiej rosnącej przy drodze, to wolę nie.
Siwku, a aronię jadłeś?
Tak, aronię owszem jadłem.
Napisane przez hogan - 29-11-2017, 14:02
Słowianie także przyjęli od Celtów wiarę w drzewa.
Napisane przez ro_bot - 29-11-2017, 13:51
Myślę,że nie mają racjji.
Chociaż...
Chociaż...
Napisane przez hogan - 29-11-2017, 13:09
Według Celtów, wiśnia to śmierć a więc najlepiej jest jej się pozbyć. Nie wiem natomiast nic o gruszy i brzoskwini
ale te dla owoców bym zostawiła, bo lubię
O śliwkach też nic nie wiem. W tamtym, tzn. w tym roku u mnie też te drzewa nie obrodziły, nie było ani jednego
owocu ale dziwne, bo wpierw młode owoce były a potem wszystko zniknęło, jak by jaka zaraza wyjada ale suchych
czy jakich spleśniałych i innych, też nie było. Ukraść, nikt nie ukradł, bo były niedojrzałe.
I ogólnie też pozbyłam się większości takich drzewek, jeszcze muszę śliwki dwie wyciąć, wiśnię i zostanie leszczyna,
jabłoń, jedna śliwka ale jak na drugi rok też nie będzie miała owoców, to też wytnę. Winogrona wywalam w diabły.
To najgorsze dziadostwo z jakim miałam do czynienia.
I wracając do temu, co o tym sądzicie, czy rzeczywiście tak to działa, czy Celtowie mają rację?
ale te dla owoców bym zostawiła, bo lubię

O śliwkach też nic nie wiem. W tamtym, tzn. w tym roku u mnie też te drzewa nie obrodziły, nie było ani jednego
owocu ale dziwne, bo wpierw młode owoce były a potem wszystko zniknęło, jak by jaka zaraza wyjada ale suchych
czy jakich spleśniałych i innych, też nie było. Ukraść, nikt nie ukradł, bo były niedojrzałe.
I ogólnie też pozbyłam się większości takich drzewek, jeszcze muszę śliwki dwie wyciąć, wiśnię i zostanie leszczyna,
jabłoń, jedna śliwka ale jak na drugi rok też nie będzie miała owoców, to też wytnę. Winogrona wywalam w diabły.
To najgorsze dziadostwo z jakim miałam do czynienia.
I wracając do temu, co o tym sądzicie, czy rzeczywiście tak to działa, czy Celtowie mają rację?
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
