Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 22-11-2017, 19:14
Odnośnie dwóch innych powierzani gąbki, to osobiście nie widzę potrzeby robienia tej miękkiej, bo
używam tylko szorstkiej. Lubię jak wszystko aż błyszczy
używam tylko szorstkiej. Lubię jak wszystko aż błyszczy
Napisane przez karbon - 22-11-2017, 17:11
Po imprezie to faktycznie zmywarka się przydaje... Sterta naczyń a sił już brak na zmywanie.
Ale na co dzień to jakoś słabo to widzę jak kilka naczyń do umycia. Moja Mama także używa jeszcze szmatki jako zmywaka. Pewnie kwestia przyzwyczajenia ale taka szmatka mniej poręczna jest i nie wnika w zakamarki tak jak gąbka. Gąbka ma ponadto dwie struktury. Gąbka na wierzchu i włóknina pod spodem. Można używać według potrzeb.
Ale na co dzień to jakoś słabo to widzę jak kilka naczyń do umycia. Moja Mama także używa jeszcze szmatki jako zmywaka. Pewnie kwestia przyzwyczajenia ale taka szmatka mniej poręczna jest i nie wnika w zakamarki tak jak gąbka. Gąbka ma ponadto dwie struktury. Gąbka na wierzchu i włóknina pod spodem. Można używać według potrzeb.
Napisane przez hogan - 22-11-2017, 8:22
Krzysiu, ja mam taki "problem", że nie zasnę jeśli wiem, że jakieś naczynia są niepozmywane a więc
odpada u mnie takie rozwiązanie, że naczynia stałyby w zmywarce.
Józiu, moja mama jeszcze często używa jakichś szmatek ale ja osobiście, nie mogłabym.
To śmierdzi! Nawet wygotowane.
odpada u mnie takie rozwiązanie, że naczynia stałyby w zmywarce.

Józiu, moja mama jeszcze często używa jakichś szmatek ale ja osobiście, nie mogłabym.
To śmierdzi! Nawet wygotowane.
Napisane przez jozekkg - 22-11-2017, 8:03
hogan napisał(a):Też nie miałabym czasu na zmywarkę
Alternatywy zmywania bez gąbki raczej nie ma, po prostu albo trzeba często wymieniać na nową albo
ją odkażać.
Nasze babcie używały ścierek.
Można było wyprać, a nawet wygotować i dalej używać.
Cytat:Umyję ręcznie, nie jest to problem wielki, ...W końcu najlepsze zmywarki to modele SPN czyli Sam pozmywam naczynia.
Napisane przez Siwy - 22-11-2017, 3:13
U nas cały dzień się coś dokładało do zmywarki. Wiadomo że przypalone garnki należało jakoś wcześniej potraktować. Ale nie co dzień to było potrzebne. Wieczorem gdy już wsad był pełny, lub prawie pełny, to się włączało i tyle.
Rano umyte, wysuszone czekały na ciąg dalszy. Albo się je kładło do szafy, kredensu czy kuchennych szafek. Po imprezie jakiejś głównie. A tak to różnie. Ja mam dość odporne dłonie na wysoką temperaturę, lecz w takiej jaka jest w zmywarce nie dałbym rady zmywać. Zatem problem bakterii, grzybów i innych straszliwych stworzeń zmywara rozwiązuje.
Nawet w czasie większych uroczystości spokojnie sobie radziła. Jeden komplet się prał, a inny był w użyciu. U nas dawniej, to imieniny i podobne na prawie 20 osób bywały. Teraz trochę się wykruszyło towarzystwo, ale zbiera się czasem przeszło dziesięć.
Umyję ręcznie, nie jest to problem wielki, lecz żałuję że się bidula zepsuła. Taka kochana staruszka była :cray:
Rano umyte, wysuszone czekały na ciąg dalszy. Albo się je kładło do szafy, kredensu czy kuchennych szafek. Po imprezie jakiejś głównie. A tak to różnie. Ja mam dość odporne dłonie na wysoką temperaturę, lecz w takiej jaka jest w zmywarce nie dałbym rady zmywać. Zatem problem bakterii, grzybów i innych straszliwych stworzeń zmywara rozwiązuje.
Nawet w czasie większych uroczystości spokojnie sobie radziła. Jeden komplet się prał, a inny był w użyciu. U nas dawniej, to imieniny i podobne na prawie 20 osób bywały. Teraz trochę się wykruszyło towarzystwo, ale zbiera się czasem przeszło dziesięć.
Umyję ręcznie, nie jest to problem wielki, lecz żałuję że się bidula zepsuła. Taka kochana staruszka była :cray:
Napisane przez hogan - 18-11-2017, 0:12
Też nie miałabym czasu na zmywarkę 
Alternatywy zmywania bez gąbki raczej nie ma, po prostu albo trzeba często wymieniać na nową albo
ją odkażać.

Alternatywy zmywania bez gąbki raczej nie ma, po prostu albo trzeba często wymieniać na nową albo
ją odkażać.
Napisane przez karbon - 17-11-2017, 23:52
Zanim zmywarka pozmywa to ja bym ręcznie szybciej kilka takich wsadów pozmywał. Wolne to jak człowiek z dyskopatią w maratonie. Poza tym widzę gdzie trzeba bardziej się przyłożyć przy zmywaniu a gdzie mniej (przykładowo: naczynia po pieczeniu w piekarniku). Zmywarka traktuje cały wsad tak samo. Wygoda: tak!!!
Minusy? Też tak.
Minusy? Też tak.
Napisane przez Siwy - 17-11-2017, 23:41
Zmywarka jest świetną alternatywą.
Kilkanaście lat korzystałem z tego urządzenia, póki całkiem wysiadła.
Brakuję mi jej, ale do remontu kuchni może wytrzymam (taka pod zabudowę w planie).
Jak wymiękne to kupię i byłe była.
Kilkanaście lat korzystałem z tego urządzenia, póki całkiem wysiadła.
Brakuję mi jej, ale do remontu kuchni może wytrzymam (taka pod zabudowę w planie).
Jak wymiękne to kupię i byłe była.
Napisane przez karbon - 17-11-2017, 22:51
To jaka jest alternatywa zamiast gąbki do zmywania naczyń?
Napisane przez jozekkg - 14-11-2017, 10:41
Ja też pomyślałem o zalaniu wrzątkiem.
Na pewno nie zniszczy to gąbki.
Na pewno nie zniszczy to gąbki.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.

![[Obrazek: 30de6na.gif]](http://i62.tinypic.com/30de6na.gif)