Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez ro_bot - 28-10-2017, 8:23
Pogrzeb,imieniny,wigilia bywały okazją do rodzinnych spotkań kiedy żyli jeszcze seniorzy rodu.Na weselach czuje się już jak piąte koło u wozu.
Pamięć człowieka sięga tylko tych,których kojarzymy naocznie.Trzecie pokolenie wstecz to abstrakt.Pradziadków ledwo kojarzę tak samo jak obecnej dzieciarni trudno będzie doszukać się mnie w zakamarkach pamięci,oglądając album fotografii rodzinnych.
Pamięć człowieka sięga tylko tych,których kojarzymy naocznie.Trzecie pokolenie wstecz to abstrakt.Pradziadków ledwo kojarzę tak samo jak obecnej dzieciarni trudno będzie doszukać się mnie w zakamarkach pamięci,oglądając album fotografii rodzinnych.
Napisane przez Siwy - 28-10-2017, 7:18
Jeszcze imieniny i Wigilia.
Toż mojego doświadczenia, ale już węższe grono.
Toż mojego doświadczenia, ale już węższe grono.
Napisane przez bonaparte - 27-10-2017, 17:31
Nie ma innej możliwości jak część rodziny po drugiej strony Polski. Zresztą części rodziny wole nie spotykać.
Napisane przez karbon - 27-10-2017, 13:08
Coś w tym jest.
Pogrzebów nie lubię i unikam.
Pogrzebów nie lubię i unikam.
Napisane przez jozekkg - 27-10-2017, 12:03
Dodałbym jeszcze wesela.
Niestety taka jest prawda
Niestety taka jest prawda
Napisane przez hogan - 27-10-2017, 12:00
He, he, dobre. 
No ale tak to raczej wygląda... niestety.

No ale tak to raczej wygląda... niestety.
Napisane przez litek - 27-10-2017, 10:36
ludzie zabiegani
dla siebie czasu nie mają
na szczęście chrzty i pogrzeby
gdzie jeszcze się spotykają
dla siebie czasu nie mają
na szczęście chrzty i pogrzeby
gdzie jeszcze się spotykają
